niedziela, 10 lutego 2013

Moje niedzielne gadanie: Whitney Houston

Witajcie!

Wracam do Was po feriach wypoczęta, szczęśliwa i z kolejnym odcinkiem cyklu Moje niedzielne gadanie. Mam nadzieję, że się on Wam podoba, bo mi pisanie go sprawia dużą radość. Cieszę się, że mogę dzielić się z Wami - najlepszymi czytelnikami - tym co leży mi na sercu i jest godne szerszej publiczności. Dzisiaj temat trochę inny niż po przedni, bardziej skłaniający się ku świecie, kulturze, muzyce niż literaturze, mianowicie będzie o piosenkarce, której jutro - 11 lutego - wypada pierwsza rocznica śmierci. Whitney Houston.

Muzyka Whitney zawsze jakoś mi towarzyszyła, to dosyć znana na całym świecie piosenkarka, której utwory chętnie są i były puszczane przez media. Także jej postać, charakterystyczna twarz, kolor skóry, włosy są łatwe do zapamiętania i niegdyś widoczne na wielu gazetach. Sama zaczęłam włączać sobie jej utwory, ponieważ jej melodyjny, mocny głos mnie rozluźnia i odpręża, a do tego napełnia nową energią. Dzięki przeczytaniu tej biografii, która choć może nie była wybitna jednak bardzo szczegółowa, dowiedziałam się o Whitney wiele ciekawych rzeczy, poznałam ją od tej bardziej prywatnej strony i dzięki temu mogłam głębiej zrozumieć muzykę, którą śpiewa.

 

Whitney urodziła się już w muzycznej rodzinie, jej matka to znana piosenkarka Cissy Houston, a  matka chrzestna to Aretha Franklin, która jeszcze żyje i nie przez przypadek nazywana jest "Królową Soulu". Whitney, która miała kiedyś zostać przyszłą najczęściej nagradzaną gwiazdą w dziejach (według Księgi Guinessa), przez całe swoje dzieciństwo była szykanowana i wyśmiewana z powodu koloru swojej skóry. Grała na pianinie i śpiewała w chórze i właśnie tam odkryła swój talent, który z biegiem lat jak najbardziej rozwijała. Jej kariera była burzliwa i długa,  a także jak wcześniej wspomniałam - wiele razy nagradzana i doceniania.

Kto nie zna takiego hitu jakim jest I Will Always Love YouHow Will I KnowMy Love Is Your Love czy też Saving All My Love for You. Te piosenki są nam znane głównie dlatego, że łatwo wpadają w ucho, wokalistka genialnie operuje swoim głosem, melodia jest ładna i po prostu słucha się tego z najwyższą przyjemnością. Oceńcie sami:



Piosenkarka ta zmarła 11 lutego 2012 o około godziny 16 w Beverly Hilton, w wieku 48 lat. Przyczyną śmierci było przypadkowe utonięcie spowodowane zażyciem kokainy, przedawkowaniem środków antydepresyjnych oraz problemy z sercem. Pochowana w sobotę, 18 lutego w jej rodzinnym mieście Newark (stan New Jersey), w kościele baptystów, w którym śpiewała jako dziecko. Ceremonię rozpoczął występ chóru gospel, a zakończyło odtworzenie jej największego przeboju "I Will Always Love You". Pozostawiła po sobie ogromną spuściznę i lukę, której nikt na razie nie wypełnił w takim stopniu jak zrobiła to ona.
Uwielbiam Whitney Houston, jej muzykę, głos, charakter. Ogromnie żałuję, że już rok jej nie ma z nami na tym świecie i mam nadzieję, że jak najwięcej osób będzie wsłuchiwać się w jej głębokie utwory.

12 komentarzy:

  1. Ależ ten rok szybko minął! Za Whitney nigdy jakoś specjalnie nie przepadałam, ale "I will always love you" zawsze sprawia, że mam ciarki na plecach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ ten rok szybko minął! Za Whitney nigdy jakoś specjalnie nie przepadałam, ale "I will always love you" zawsze sprawia, że mam ciarki na plecach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała piosenkarka. Szkoda, że tak niefortunnie potoczyło się jej życie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zarówno Whitney, jak i Aretha oraz Louis (Armstrong, oczywiście;p) kojarzą mi się z całkowitym spokojem, bezpieczeństwem i dzieciństwem. Nawet nie wiem dlaczego. Ten głos i uśmiech. Przy gorszych chwilach zawsze ich sobie puszczam.
    To nawet chyba (tak teraz dochodzę do wniosku) nie o nich samych w sobie chodzi. O ich piosenki i głos. Podobnie mam jeszcze tylko z Edith Piaf i Zaz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak na mnie podziałał ten wpis, że teraz cały czas Whitney leci w głośnikach...:)

      Usuń
    2. Ja słucham Whitney kiedy piszę recenzję, bo mam większą wenę xd I tak, uśmiech ma wspaniały! <3

      Usuń
  5. Szkoda takich piosenkarek, ale śmierć sama sobie wybiera ludzi do towarzystwa. Miło jest posłuchać tak pięknych piosenek, śpiewanych spokojnie, ale na poziomie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały głos. Szkoda, że już nie żyje. :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że takie talenty odchodząc tak szybko.:( Miała wspaniały głos.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniała piosenkarka. Uwielbiam słuchać jej piosenek, a jeszcze bardziej je śpiewać, choć brzmię pewnie nie najlepiej XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, mam to samo xd Ale co poradzę, że te piosenki tak łatwo wpadają w ucho? <3

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...