środa, 27 lutego 2013

139. Bogowie na balkonie




Autor: Anja Snellman
Tytuł oryginalnyParvekejumalat
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: styczeń 2013
Liczba stron: 256


Na świat patrzysz przez małą szparę w chuście na twojej głowie. Karcącym spojrzeniem obrzucasz młode dziewczyny, które mają zbyt wiele części ciała odkrytych, chłopców, którzy nie wstydzą się chodzić półnago, parą, które oddają swoją czułość publicznie. Po powrocie do domu sięgasz po jedyną słuszną księgę – Koran – i do końca dnia wczytujesz się w jego słowa, próbując znaleźć w nim odpowiedzi na nurtujące pytania.

Anyżka ma piętnaście lat, lecz nie jest zwykłą dziewczynką. Jej rodzina to muzułmanie i niedawno przeprowadzili się do Finlandii, gdzie dalej mimo przeciwności otoczenia kultywują swoją religię i kulturę. Dziewczyna jednak chciałaby więcej wolności i zacząć robić to, co od zawsze było jej zabronione – pomalować paznokcie, pójść na koncert, ubrać się tak jak wszyscy. Pewnego dnia zaprzyjaźnia się z Wandą – córką sławnej pisarki, która pokazuje jej kawałek życia. Lecz czy Anyżka będzie potrafiła się się przystosować do tego dorosłego świata? Jakie czekają na nią konsekwencje? Oprócz Anyżki jest też druga bohaterka – Alla-Zahra, która właśnie nawraca się na islam. Chciałaby odciąć się trochę od niewierzącej rodziny i postanawia założyć grupę dyskusyjną Tolerakcję. Czy jej się uda?

Bogowie na balkonie to tylko z pozoru lekka, krótka powieść, ponieważ niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. Nie da jej się przeczytać jednym tchem, ponieważ porusza ciężkie tematy, o których niełatwo jest pisać. Nigdy wcześniej nie spotkałam się w literaturze z islamem i byłam ogromnie ciekawa jak autorka wybrnie z tego tematu. Okazało się jednak, że dla fińskiej pisarki to nie jest nic trudnego, ponieważ jej proza to znakomita lekcja kultury i obyczajowości.

To książka mnie pisze. Życie mnie pisze.

Historię poznajemy z dwóch stron – Anyżki i Alli-Zahry. Jest to moim zdaniem genialny pomysł, ponieważ możemy poznać jakby dwa stanowiska – tej, która chciałaby odpocząć od islamu, która jest zmęczona ukrywaniem wszystkiego przed swoimi rodzicami, która pragnie uciec od swojej rodziny oraz drugiej, zniesmaczonej tym, ze jej własna matka ignoruje Allaha, że jej siostra wyśmiewa się z muzułmanów i która chciałaby na zawsze poświęcić się swemu Bogu. Te obie postacie są świetnie zarysowane i choć czytelnik jest raczej po stronie Anyżki i to jej kibicuje, to z równą uwagą śledzi poczynania Alli-Zahry. Dzięki tym dwóm mocno zarysowanym postacią Bogowie na balkonie to pasjonująca lektura.

Spodziewałam się po tej powieści czegoś zupełnie innego, nie mniej jednak jestem z lektury bardzo zadowolona. To moje pierwsze spotkanie z literaturą fińską, jak również pierwsze spotkanie z islamem w książkach i zdecydowanie udane. Jeśli Anja Snellman wyda jeszcze kiedyś książkę (czego bardzo jej życzę!) i będzie ona również na polskim rynku to z pewnością się z nią zapoznam, bo przekonałam się, że ta autorka ma potencjał.

(...) nie powiedziałabym, że pisarstwo to zawód. Raczej rozgoryczenie. Gorzki przepis na życie.

Mam nadzieję, że wielu z Was będzie miało okazję zapoznać się z Bogami na balkonie, bo to lektura bardzo specyficzna, wyróżniająca się spośród innych o tej tematyce i warta przeczytania. Idealna dla tych, którzy chcieli by poznać fińską lub muzułmańską kulturę, która jest tu bardzo wyraźnie zaznaczona. Polecam!

8/10
Za książkę dziękuję wydawnictwu Świat Książki!

7 komentarzy:

  1. huhuhu *.* Jaki dziwny tytuł O.o Aż wyjdę na balkon poszukać bogów XD
    <3

    OdpowiedzUsuń
  2. chciałabym przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zobaczyłam okładkę to chyba nie tego sie spodziewałam, ale teraz mam nadzieję, że książka trafi w moje ręce, i że będzie mi dane poznać historię Anyżki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fińska czy muzułmańska kultura to niekoniecznie moje klimaty :/

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...