piątek, 22 lutego 2013

137. Siódmy rok




Autor: Agata Kołakowska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: styczeń 2012
Liczba stron: 320


Zmiany. Przychodzą nieubłaganie. Nic nie trwa wiecznie i każdy musi się z tym pogodzić. I choć czasem wydaje nam się, że jeśli zmienimy jakiś odwieczny szyk, wbrew przyzwyczajeniom i naturze postąpimy na przekór i zakończymy pewne niewygodne układy to wszystko wokół nas się posypie, to jednak zawsze pozostaje jakaś radosna iskierka, która nie pozwoli na zgaszenia ogniska życia.


Eliza i Adam są już małżeństwem siedem lat, lecz jakoś im się nie układa. Postanawiają się rozwieść bez zbędnych żalów i zostać przyjaciółmi, co odpowiada obu stronom. Kiedy nadchodzi dzień rozprawy wszystko przebiega zgodnie z planem, a wieczorem oboje wpadają na ten sam pomysł, aby uczcić dzień, w którym pożegnali się ze starym życiem i zamknęli pewien rozdział, w klubie. Gdy dochodzi do spotkania eksmałżonków postanawiają wypić razem ostatnie piwo i po prostu po przyjacielsku porozmawiać. W czasie dyskusji dochodzi do pewnego przedziwnego zakładu – kto lepiej trafi w gust byłego partnera i znajdzie mu drugą połówką. Zarówno Elizie, jak i Adamowi bardzo zależy na wygranej, lecz kto zwycięży?

"To, że się rozstajemy, nie musi oznaczać końca przyjaźni, która, jak widać, wychodzi nam najlepiej."

Z pozoru szara, niewyraźna okładka, jakieś wyblakle kolory, nie za wiele stron, a na dokładkę opis wróżący ckliwą obyczajówkę. Tak właśnie przedstawiał mi się Siódmy rok gdy pierwszy raz wzięłam go do ręki, więc czym prędzej odłożyłam go na półkę i zabrałam się za coś innego. A książka na półce stała i czekała, aż w końcu się za nią wezmę… No cóż, nie mogłam tego odkładać. W koniec końców musiałam się za nią zabrać żeby jak najszybciej mieć ją za sobą i odesłać gdzieś dalej. Zaczęłam czytać i… przepadłam.

Agata Kołakowska ma wspaniały wręcz styl pisania. Mimo, że to dopiero moje pierwsze spotkanie z tą autorką ja mam ochotę przeczytać każdą następną jej książkę. Siódmy rok czyta się wręcz genialnie, bajkowo, cudownie. Strony przewraca się w oka mgnieniu i nawet nie zauważyłam, a byłam już w połowie. Kiedy wzięłam książkę ponownie do ręki, nie wypuściłam jej dopóki nie przewróciłam ostatniej strony. Bardzo lekki, ciekawy i nie nużący czytelnika, czyli innymi słowy nie ma czasu na lanie wody czy też gadanie o niczym.

"- Może jednak powinniśmy zostawić to tak, jak jest? Są gorsze małżeństwa niż nasze. Ludzie się nie szanują, zdradzają, oszukują, ranią... - wyliczała Eliza bez przekonania.
- ...a my sobie żyjemy jak starzy przyjaciele - dokończył."


Powieści obyczajowych jest tak wiele, że żeby zostały zauważone potrzebują się wyróżniać, mieć coś czego nie mają inne, jakiś pomysł, który wybije je spośród szarej rzeszy tysiąca takich samych egzemplarzy tylko innego autora. Siódmy rok to posiada. Czy słyszał ktoś o tym, żeby ekswspółmałżonkowie szukali sobie drugiej połówki? Żeby po rozwodzie zostali najlepszymi przyjaciółmi i jednocześnie zażartymi rywalami? Ja nie i autorka bardzo miło mnie zaskoczyła i sprawiła, że z niecierpliwością wyczekiwałam rozstrzygnięcia, aby przekonać się kto wygra, bo walka do ostatniej strony nie wiadomo jak się wyjaśni. I zakończenie jest zdecydowanie szokujące, trochę ckliwe, lecz mimo wszystko – nie spodziewałam się takiego końca.

Tak, powieść Agaty Kołakowskiej to zwykła obyczajówka, jedna z tych książek niezbyt wysokich lotów. Jednak ja uważam, że warto dać jej szansę. Jest nieprawdopodobnie wciągająca, posiada genialnie wykreowanych bohaterów i sprawia, że na naszej twarzy pojawia się ogromny uśmiech. Tym razem polska autorka pokazała co potrafi i zasługuje na uwagę. Bardzo polecam!

8/10
Książkę otrzymałam w ramach akcji Włóczykijka.

17 komentarzy:

  1. Wydaje się być ciekawa i jednocześnie zabawna. O ile się nie mylę to też zapisałam się na listę do Włóczykijki z tą książką. Zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że też ją dostaniesz, bo jest z pewnością warta przeczytania :3 I zabawna zdecydowanie jest!

      Usuń
  2. Wcześniej o niej nie słyszałam, ale przyznam, że mnie zachęciłaś. Być może kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tym, że przeważnie po 7 latach następuje pierwszy poważniejszy kryzys w małżeństwie. Nie wiem, ile w tym jest prawdy, ale ogólnie ,,Siódmy rok'' mnie zaciekawił, więc dam mu szanse poznania, jak trafi się okazja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Nie wiedziałam o tym! Cóż, w tej powieści to się akurat sprawdza, więc właśnie dlatego warto po nią sięgnąć ;))

      Usuń
  4. Zapowiada się ciekawie. Może kiedyś sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W ostatnim czasie staram się nie chwytać za coś, co jak twierdzisz, nie jest wysokich lotów. Więc sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. O książce wcześniej nie słyszałam, nie widziałam, nawet okładka mi się nigdzie nie przewinęła (nie wiem jak to możliwe!). Dopiero Twoja recenzja uwiadomiła mi o istnieniu takiej książki o.O Powieść po Twojej recenzji wydaje się naprawdę warta uwagi i chciałabym dać jej szansę gdy znajdzie się ku temu okazja ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią ją poznam, to musi być całkiem fajne szukać połówki eks ... hehehe

    OdpowiedzUsuń
  8. Ot co! - pomysł na fabułę genialny ;) Jestem ciekawa jak to wszystko wygląda "na załączonym obrazku".

    OdpowiedzUsuń
  9. Grzechem byłoby nie rozejrzeć się za tą książką, skoro tak ją chwalisz. Myślę, że przypadłaby mi do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam inną jej książkę i mam nadzieję, że spodoba mi się tak jak Ci ta ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czuję się ogromnie zachęcona ;) sam motyw eksmałżonków szukających sobie nawzajem partnerów jest intrygujący ;d

    OdpowiedzUsuń
  12. Tzw."życiówki" może i są uważane za lekkie, ale i tal je uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie kuś tak! Zapiszę sobie tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajna okładka, sama fabuła również wydaje się być ciekawa. Po przeczytaniu twojej recenzji czuję się już kompletnie zachęcona, zapisuję sobie tytuł i na pewno sięgnę po tą książkę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba przeczytam... Zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...