czwartek, 14 lutego 2013

134. Maria. O miłości i drodze do szczęścia, na które warto czekać do końca


Maria - Heinz-Lothar Worm


Autor: Heinz-Lothar Worm
Tytuł oryginalny: Maria. Der Weite Weg zum Glück
Wydawnictwo: Promic
Data wydania: październik 2012
Liczba stron: 166


W małym miasteczku niewiele rzeczy da się ukryć – zwłaszcza w takim gdzie wszyscy się znają, a ulubionym zajęciem większości mieszkańców to plotkowanie. Trzeba być ostrożnym, żeby nie powiedzieć za dużo, bo wtedy nie ma odwrotu – o małym sekrecie dowiedzą się wszyscy. Lecz są takie sekrety, które powinny wyjść na jaw wcześniej, wtedy można uniknąć tragicznych zbiegów okoliczności…

Maria to dziewczyna z dobrego, niemieckiego domu. Zakochała się z wzajemnością w Karolu i spodziewa się z nim dziecka, jednak jej ojciec, człowiek surowy, nie pozwala jej na żadne kontakty z chłopakiem. Dziewczyna jest tym załamana, ponieważ nie wie dlaczego jej tato tak nienawidzi ojca jej dziecka. Kiedy mówi mu, że jest w ciąży, prawda wychodzi na jaw – otóż Karol to jej brat. Żeby nie narazić się na pośmiewisko i brak szacunku od mieszkańców wioski para postanawia uciec do Ameryki, lecz zanim tam trafi czekają na nich niezbyt szczęśliwe przygody. Czy ich miłość przetrwa?

Sięgając po Marię spodziewałam się naprawdę dobrej lektury. Piękna, zmysłowa i subtelna okładka oraz ciekawy opis zwiastowały mi wspaniałą podróż z bohaterami. Lecz kiedy tylko przeczytałam pierwsze strony, od razu pojawiły się jakieś zgrzyty. I niestety te zgrzyty pozostały do końca lektury…

Autor miał świetny pomysł, mógłby napisać wspaniałą powieść nie tylko dla kobiet, gdyby posiadał trochę lepszy warsztat pisarski. Język kuleje strasznie, ciężko się czyta, ponieważ powieść w żadnym stopniu nie wciąga, przechodzimy obojętnie wobec wydarzeń tam przedstawionych. Brak dialogów, które występują bardzo rzadko, a jak już są to nie ma w nich nawet grama jakiś emocji, powiem szczerze irytuje. Tak, że mimo trochę ponad stu pięćdziesięciu stron książkę czytałam długo.

Kreacja bohaterów jest kiepska. Są oni strasznie płascy i bez wyrazu. Nie ukazują żadnych, ale o żadnych emocji, nie mają charakteru, są okropnie szablonowi. Nie polubiłam żadnego i z żadnym się nie utożsamiłam. A szkoda, bo gdyby trochę się postarać mogłyby być to świetne, unikalne postacie, które mają swoje zdanie i nie są bez wyrazu.

To co przemawia za przeczytaniem tej książki to świetny początek, który genialnie wprowadza czytelnika w czasy, w które zostaje przeniesiony oraz pomysł, który moim zdaniem jest trafiony w dziesiątkę i na pewno zainteresowałby wielu odbiorców. Niestety, im dalej posuwamy się w lekturze, tym jest coraz gorzej. Dlatego też nie polecam tej powieści. Jeśli po nią sięgniecie, to nie zmarnujecie czasu, lecz za dużo o wiele ciekawszych książek czeka na półkach, by czytać te średnie. Chyba, że chcecie poczytać o wspaniałych krajobrazach niemieckich w XX wieku.. Wtedy wybór należy do Was.

4,5/10
Za książkę dziękuję wydawnictwu Promic!

7 komentarzy:

  1. Twoja recenzja skutecznie zniechęciła mnie do przeczytania tej książki. Odpuszczę ją sobie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię, gdy bohaterowie książki są nijacy i bez wyrazu. Lekturę tej powieści póki co sobie daruję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś miałam ją przeczytać, ale w sumie cieszę się, że jednak tego nie zrobiłam bo książka ta zapowiada się dość przeciętnie :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tymi plotkami w miasteczku to coś akurat wiem, w mojej miejscowości niektórzy w roznoszeniu fałszywych informacji odnajdują jedyną rozrywkę i cel życia ;) książka mnie zaintrygowała, poszukam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię kiedy bohaterowie są płascy i bez wyrazu, dlatego już sam ten aspekt skutecznie mnie zniechęca, dlatego dam sobie spokój z tą książką, tym bardziej, że ty również nie byłaś z niej zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy problem jest postawiony w książce, ale raczej nie sięgnę w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...