wtorek, 5 lutego 2013

130. Planeta dobrych myśli



Autor: Beata Pawlikowska
Tytuł: Planeta dobrych myśli
Wydawnictwo: G+J
Data wydania: styczeń 2013
Liczba stron: 223

Każdy z nas ma czasem takie dni, kiedy cały świat wydaje się być beznadziejny. Każdy czasami czuje się samotny, opuszczony, niechciany. Każdy ma swoje problemy – mniejsze lub większe i nie ma człowieka bez wad. Każdy czasami potrzebuje dostać mocnego szturchańca, żeby zmienić swoje postępowanie i uśmiechnąć się do świata. Takiego szturchańca otrzymujemy właśnie w Planecie dobrych myśli.

Beata Pawlikowska to pisarka, podróżniczka, dziennikarka, tłumaczka, fotograf. Autorka wielu książek i audycji "Świat według blondynki" w Radiu ZET. Samotnie podróżuje i odkrywa świat; także organizuje egzotyczne wyprawy dla innych. W Planecie dobrych myśli dzieli się swoimi doświadczeniami, przeżyciami, a przede wszystkim pozytywnie nastawia człowieka, dając mu całą górą dobrych myśli i rad. Pokazuje, że życie jest proste i łatwe wtedy, kiedy go sobie na siłę nie komplikujemy i nie utrudniamy. Zostawia także wolne miejsce na zapiski czytelnika, który razem z autorką może włączyć się w powstanie tej książki.

Już dawno nie czytała tak krótkiej i optymistycznej powieści. Beata Pawlikowska ma w sobie niezwykłą energię i radość, a do tego dar przekonywania. Gdy czytamy tę książkę to faktycznie zdajemy sobie sprawę z własnych błędów, co więcej otrzymujemy radę jak je naprawić czy rozwiązać. Myślę, że autorka będzie w stanie przekonać każdego ponuraka, że życie jest piękne!

Poza tym, Planeta dobrych myśli jest pięknie wydana. Twarda oprawa zapobiega zniszczeniom, kartki są grubsze i wygodne w przewracaniu. Na książkę składają się notatki Beaty Pawlikowskiej w kolorze żółtym, oprawione rysunkami i wtrąceniami autorki oraz krótkie złote myśli. Szkoda tylko, że odbija to się też na cenie – trzydzieści dziewięć złotych to jednak dość sporo..

Czyta się wręcz ekspresowo, ponieważ tekstu nie ma zbyt wiele, a uśmiech na twarzy wyrasta migiem. Niesamowite, ile dobrego może zdziałać taka mała książeczka. To świetny prezent dla każdego – małego i dużego. Warto podsunąć Planetę dobrych myśli komuś smutnemu czy zabieganemu, bo może wywołać duży uśmiech na jego twarzy. Ja gorąco polecam!

9/10
Za książkę dziękuję wydawnictwu G+J!

12 komentarzy:

  1. Osobiście nie jestem jakąś wielka fanką Pawlikowskiej, ale moja siostra ma na jej punkcie małego bzika i kupuje wszystkie jej dzieła, dlatego jej polecą ową pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedługo powinna do mnie dotrzeć ;) Jestem jej bardzo ciekawa! Lubię tego typu pozycje, Twoja ocena jest wysoka, więc myślę, że i mi się spodoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Beatę Pawlikowską kojarzę jednie z książek językowych, które posiadam w swoim domu, ale o tej nie słyszałam. I przyznam szczerze, że jestem zaintrygowana.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze żadnej książki Beaty Pawlikowskiej, lecz tą mnie zainteresowałaś. Ale 39 zł za krótką książeczkę. Trochę szkoda, tym bardziej, że w kolejce czeka wiele książek, na które mam większą ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Razem z moją mamą uwielbiamy Pawlikowską, a więc książkę tę mam już zakupioną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka wydaje się być naprawdę pozytywną i ciepłą lekturą. Przydałoby mi się czasami takie optymistyczne zmotywowanie do życia. (:
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pawlikowska to akurat nie jest moja ulubiona autorka, ale okładkę do tej książki ma spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z ceną rzeczywiście lekko przesadzili, bo książka jest jednak mała... Ale chętnie się z nią zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam jej kalendarz na 2013 rok: "Rok dobrych myśli" Jestem nim zachwycona! Oprawę graficzną ma podobną do tej książki, którą Ty opisujesz. Muszę się za nią rozejrzeć. JEstem zaintrygowana osobą Agnieszki Pawlikowskiej. Ciekawi mnie co napisała, bo ona wręcz zaraża optymizmem.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdaje się, że Beaty, a nie Agnieszki Pawlikowskiej ;))
    Ja też chciałam kupić sobie taki kalendarz, ale niestety cena jak dla mnie jest o wiele za wysoka, więc sobie odpuściłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kalendarz upolowałam w Biedronce po normalnej cenie, Mikołaj go przyniósł i jest świetny. I sobie notuję w nim wszystko, teraz to prawie jak pamiętnik wygląda. Ale dobrze mu z tym:)
    A Planetę też bym chętnie u siebie zobaczyła, niestety, cena zaporowa. Może jednak jakiś konkurs będzie i Mery wygra? Fajnie by było. A jak nie, to sobie kiedyś na urodziny sprawię. Razem z całą stertą innych książek Pawlikowskiej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety Planeta nie powaliła mnie na kolana. Rady Pawlikowskiej wydają mi się oderwane od rzeczywistości. Pod względem literackim książka nie prezentuje żadnych wartości, ale broni się grafiką. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...