niedziela, 20 stycznia 2013

Moje niedzielne gadanie - przyjaźń między blogerami

 Witajcie w kolejną niedzielę! :D

Dzisiaj będzie.. wyjątkowo, ponieważ temat jest wyjątkowy. Mianowicie nie do końca o książkach, niezbyt o kulturze czy świecie, a o sprawie bardziej przyziemnej - o przyjaźnie między blogerami książkowymi i to na podstawie własnych doświadczeń. Piszę to, ponieważ uważam, że to ważna kwestia i warto się tym podzielić (zwłaszcza z tak wspaniałymi Czytelnikami!). Myślę, że będzie to ciekawe, nie zanudzicie się i nie zaśniecie w trakcie, a ja już dolewam Wam herbatki :))

Jak to się zaczęło? Jej, to było tak dawno temu, że aż trudno mi było przypomnieć sobie i cofnąć się taki kawał czasu. Ale udało się i doszłam do początków. Otóż około lutego/marca 2011 roku napisałam na LubimyCzytać do Oli123. Wysłałam do niej wiadomość, ponieważ już od jakiegoś czasu śledziłam jej blog i bardzo mi się podobał, poza tym była w tym samym wieku co ja i miała podobne zainteresowania. Wymieniałyśmy ze sobą wiadomości przez dłuższy okres czasu, zadając sobie pytania. Pamiętam do dziś z jakim zniecierpliwieniem czekałam na nowe odpowiedzi Oli ;) Potem ten kontakt niestety się urwał, a od jakiegoś roku (?) piszemy regularnie. Mimo, że od naszych miejsc zamieszkania dzieli nas cała praktycznie Polska i szczerze mówiąc w najbliższym czasie raczej się nie zobaczymy (chociaż, kto wie..? ;*) to uwielbiam dzielić się z Olą moim dniem, rozmawiać o niczym, śmiać się. To naprawdę strasznie pozytywna osoba, która zawsze wie jak poprawić mi humor. Ah, no i nie gada ciągle o jedzeniu!

Na LubimyCzytać poznałam też Ffer (zwaną również FuFu <3), która miała do mnie jakieś pytanie. Nie piszę z nią tak często jak z innymi, ale ona potrafi rozśmieszyć mnie do łez i zawsze znajdujemy wspólny temat. Mamy bardzo podobne gusta czytelnicze, a w dzieciństwie czytałyśmy niemal te same powieści (Poliksena i prosiaczek! <3). Fufuś jest naprawdę kochaną i uroczą osóbką :D

Feralnej soboty dziewiętnastego maja napisały do mnie dwie blogerki - Cassiel i Tris. Tak, od tego czasu już nie zaznałam spokoju xd A tak na serio to Tris nie jest normalna, ciągle gada o kisielu i kostce rubika (ja też nie wiem co ona z nią ma), ale jest najsłodsza na świecie, najwięcej gada i ma najfajniejszych kolegów <3 Haha, żart :D No i bardzo ją kocham!
A Cassiel? Też ukochana, ma najfajniejsze teksty, pisze najfajniejsze recenzje i ma najfajniejsze książki! <3 I jest uroczo mądra! :*
Myślę, że dzięki Cas i Tris bardziej otworzyłam się na innych, dostrzegłam ważne rzeczy i dużo zmieniłam. I tak, nauczyłam się wielu nowych słów (masochostka! <3)!

I tak kolejne blogerki do mnie pisały, że mogłabym wymieniać latami. Każda z nich to inna osobowość, inny charakterek, każda to inna rozmowa, inne wspomnienia. Abigail i jej zdrobnienia, Monika i jej dziwactwa, Mery i ulubione autorki, Angela i muzyka, Ania i książki... Mimo, że najbardziej jestem przywiązana do tych, które są ze mną w grupie na fb to nie tylko one skradły moje serce - każda zostawiła jakiś ślad. Dziękuję Wam! Jesteście wspaniałe! <3

Chciałabym Was zachęcić, abyście nie bali się pisać do blogerek/blogerów, którzy wydają się Wam ciekawi. Nic nie stracicie, a okazać się może że będzie to Wasz najlepszy pocieszyciel, rozśmieszacz i powiernik. Piszcie śmiało - kto lepiej Was zrozumie niż drugi mól książkowy?
A jeśli po tym tekście chcielibyście porozmawiać ze mną to na górze w zakładce Współpraca/Kontakt są moje namiary :D Zapraszam!

Miłej niedzieli i tygodnia! ^^

21 komentarzy:

  1. oooo :3 Czuję się zaszczycona, że o mnie napisałaś ^^
    Ale, z tymi dziwactwami to przesadziłaś, a więc fooch! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. A może Tris lubi matematykę? Ja jestem w klasie matematycznej i u mnie kostka rubika to tak zwany top temat ;) No wiesz, okładamy algorytmy i takie tam... A może my jesteśmy po prostu dziwni? ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah matmę lubię, zgadza się. I to nie jest dziwne ! Nie wolno tak siebie obrażaj, słuchaj my jesteśmy wyjątkowi, to o to chodzi *.*

      Usuń
    2. To już wszystko wyjaśnia zapędy mojego brata... Przepraszam, szachy też w modzie?;)

      Usuń
    3. nie wiem, jak z Marcepankową, ale u mnie nie, znam tylko jedną osobę co umie grać w szachy xd choć ja też udaję , ze umiem, kij, ze wiem tylko jak pionki się poruszają, ale jakby kto pytał, to potrafię grać xd

      Usuń
    4. Tak, Tris oczywiście, że tak xd
      Ja za to umiem grać w szachy, o tak! wiwijam pionkami i ty wszystkim innym też! :D

      Usuń
  3. Bardzo fajny wpis :). Czasami to nieprawdopodobne jak szybko zżywamy się z osobami, które poznajemy wirtualnie ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Nu, nu, nu! Ja się z Tobą policzę! Człowiek do Ciebie pisze, a tu nawet nie łaska odpowiedzieć! Spróbuję jeszcze raz :P Za 3, 2, 1 na fb... A tak w ogoóle bardzo fajny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  5. łał, widzisz, aż dzienną datę pamiętasz, jak ja i Cas zawitałyśmy w Twoim życiu *.* jesteśmy wyjątkowe xd My potrafimy zmienić człowieka xd i widzisz, Marcepankowa może rozkminiła o co z tą kostką rubika chodzi :P i wcale ciągle nie gadam o kisielu ... wcale ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i wiem, że lubisz moich kolegów... doskonale zdaję sobie z tego sprawę xd

      Usuń
    2. To wspaniale Trisulciu, nie chciałabym żebyś o tym zapomniała :D ^^

      Usuń
    3. nie mam jak zapomnieć, skoro tyle o tym gadasz xd

      Usuń
  6. Szybko minęło powiem Wam, nawet nie wiem kiedy xD A i dzisiaj strasznie słodzicie, ale to już pisałam.

    I oczywiście nie warto pisać do Karolki bo ona wszystkich kocha i zdradza itd. Rozumiecie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Z twojego tekstu wnioskuję, że fajna jest taka przyjaźń z blogerami, bo można poznać ludzi o podobnych zainteresowaniach ;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny wpis! Kto wie, może i ja do Ciebie napiszę, bo ostatnio mam jakiś słowotok i nie mam się komu wygadać :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku, to strasznie urocze. No ale w końcu takie portale właśnie od tego są. ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku, to już tyle czasu minęło! Nawet nie wiadomo kiedy.. *.* Ja również uwielbiam z tobą rozmawiać, chociaż nie ukrywam, że ostatnio zrobiła się z Ciebie mała szantażystka ! Przyjaźnie pomiędzy bloggerkami są wspaniałe *.* I kto wie, może w końcu uda nam się spotkać? W środkowej części Polski - aby każda z nas musiała włożyć trud na dotarcie w umówione miejsce. : *

    OdpowiedzUsuń
  11. Blogowe przyjaźnie są bardzo fajne. Ja i Gosiarella polubiłyśmy się od pierwszego wejrzenia i spotykamy na buszowaniu po księgarniach kiedy tylko się da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze słów zarówno i twoich wynika, że nie tylko książki nam w głowach. Madzie uwielbiam i cieszę się, że doczłapałam na pierwsze spotkanie Krakowskich blogerek, bo dzięki temu spotkałam niezwykłą osobę:*
      PS. Madziu jak Ci w końcu zacznę podkradać książki z biblioteczki to zmienisz zdanie ;)

      Miałyśmy okazję poznać także inne blogerki, które okazały się genialnymi osobami i mam nadzieję, że i je uda się nam bliżej poznać:)

      Usuń
  12. A już myślałam, ze to zdjęcie kilku dziewczyn to jakieś wasze "blogowe" spotkanie :)
    Tak teraz wygląda świat, że wiele przyjaźni zaczyna się przez Internet i czasami te znajomości są trwalsze i szczersze niż te z 'reala'.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny post. Na prawdę lubię dużo dziewczyn-blogerek, które znak tylko z sieci. Są sympatyczne i dobrze się nam wymienia komentarze. Wiem, że mogę na nie liczyć, jeśli chodzi o wsparcie moralne, a i one mogą liczyć na mnie:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...