sobota, 12 stycznia 2013

Mój ulubiony pisarz

Futbolowa na swoim blogu napisała o swoim osobistym ulubionym pisarzu - Harukim Murakamim. Raczej nie należę do osób, które wypełniają łańcuszki, odpowiadają na pytania itp., więc na początku nie przyjęłam pałeczki, żeby napisać o swoim ulubionym autorze. Ale wtedy uświadomiłam sobie, że przecież jest pisarka, autorka, która sprawia, że przenoszę się za ocean, do słonecznej Kanady i zapominam o całym świecie...


Początek...
Kiedy byłam jeszcze małą dziewczynką, to moja ciocia, która uczęszczała wtedy do gimnazjum, opowiadała mi historię Jane z Lantern Hill. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Montgomery, a kilka lat później Mama podsunęła mi Anię z Zielonego Wzgórza, którą pokochałam najbardziej, podobnie jak kolejne części. Nie ma drugiej książki, którą czytałabym tyle razy co właśnie Anię i nie jestem w stanie określić, która część tego cyklu podobała mi się najbardziej, bo wszystkie mają w sobie niezwykłą magię i choć główna bohaterka w każdej z części się zmienia, dorośleje, to mimo wszystko to dalej ta sama ukochana Ania. Potem zapisałam się do biblioteki, gdzie wypożyczyłam Błękitny zamek i Dzban ciotki Becky (które bardzo przypadły mi do gustu!), a potem serię o Pat. Do Emilki przekonałam się najpóźniej, jakoś nie na początku myślałam, że do mnie nie trafi, a trafiła - i to w same serce!


Czytałam...
Nie wiem, czy wszystkie książki tu wymienię, ale się postaram (niestety, żadnej z nich nie zrecenzowałam, choć przymierzam się do tego, ale o tym innym razem ;)). Będą to:
  • Ania z Zielonego Wzgórza, Ania z Avonlea, Ania na uniwersytecie, Ania z Szumiących Topoli, Wymarzony dom Ani, Ania ze Złotego Brzegu, Dolina Tęczy i Rilla ze Złotego Brzegu
  • Jane z Lantern Hill
  • Błękitny zamek
  • Dzban ciotki Becky
  • Historynka, Złocista droga
  • Klimeny ze Starego Sadu
  • Pat ze Srebrnego Gaju, Pani na Srebrnym Gaju
  • Emilka z Księżycowego Nowiu, Emilka dojrzewa, Emilka na falach życia
  • Opowieści z Avonlea, Pożegnanie z Avonlea
  • Zapach wiatru, Okruchy światła, Spotkania po latach, W stronę miłości, Biała magia (zbiory opowiadań)
Nie przeczytałam jedynie książki Czarodziejski świat Marigold, sama nie wiem dlaczego, chyba nie było okazji, może kiedyś jeszcze to nadrobię? Na pewno taka chwila nadejdzie. Wkrótce także chciałabym się zapoznać z prequelem Ani napisanym przez Bugde Wilson Droga do Zielonego Wzgórza oraz z autobiografią autorki.

Cenię ją za...
Prozę Montgomery cenię za ciepło, które bije z każdej książki, za dobroć, radość, którą przekazuje czytelnikom. Za to, że pokazuje przez swoje bohaterki, że marzenia warto spełniać i czasami trzeba pochylić się nad drugim człowiekiem, aby odnaleźć w nim samego siebie. Za to, że mimo iż stworzyła tyle różnych postaci to każda z nich jest inna, niepowtarzalna. Za to, że z każdej jej książki mogę coś wynieść. Za to, że nie boi się pisać o tym co myśli i łamać stereotypy. Za to, że przy czytaniu jej książek zapominam o całym świecie. 
A najbardziej cenię ją za to, że choć żyła w czasach niełatwych i miała życie pełne zawirowań to nie bała się wydać książek, które mogły pokochać dziewczęta (i chłopcy także) na całym świecie. 

Lucy Maud Montgomery jako dziesięcioletnia dziewczynka. Urocza, nieprawdaż?

Największe marzenie...
Lucy Maud Montgomery nie żyje od prawie siedemdziesięciu jeden lat, więc niestety nigdy już jej nie spotkam. Lecz po pierwsze marzę o tym, aby odwiedzić Wyspę Księcia Edwarda i zwiedzić te wszystkie miejsca w których przebywały moje ukochane bohaterki, po drugie przeczytać Anię... w oryginale po angielsku, a po trzecie marzę o tym, abym jeszcze kiedyś mogła podsunąć swoim dzieciom którąś z książek ukochanej autorki i aby pokochały ją tak mocno jak ja, bo nie ma drugiej takiej bohaterki, która wkradła się w moje serce tak głęboko jak ta.
 
Na podstawie historii Ani powstało nawet anime!

Nowym czytelnikom...
Jeśli ktoś jeszcze naprawdę nigdy nie czytał ani jednej książki tej pani (jest ktoś taki?!) to polecam na początek serię o Ani, potem o Emilce lub Pat. Oprócz tego oczywiście inne powieści takie jak Błękitny zamek czy Dzban ciotki Becky, a w szczególności zbiory opowiadań, które są bardzo lekkie, niedługie i przyjemne. 

Ulubione cytaty z książek Montgomery...

Pamiętaj, że wszystko można zacząć od nowa. Jutro jest zawsze świeże i wolne od błędów. (Ania z Zielonego Wzgórza)

Jeśli potrafisz spędzić z kimś pół godziny w zupełnym milczeniu i nie czuć przy tym wcale skrępowania, ty i osoba ta możecie zostać przyjaciółmi. (Błękitny zamek)

Nigdy nie jest się biednym, jeśli ma się coś do kochania. (Ania z Szumiących Topoli)

Być może wielkie uczucie nie wkracza w nasze życie w blasku i glorii jak rycerz na koniu; być może wkrada się cichutko, jak stary przyjaciel; być może rozwija się w pozornej monotonii, by nagły błysk olśnienia ujawnił rytm i ukrytą muzykę. Być może miłość rozwija się naturalnie z pięknej przyjaźni, jak herbaciana róża z zielonego pąka. (Ania z Avonlea)

...a ten jest najlepszy i zdecydowanie się z nim zgadzam! Popatrzcie:

Największym szczęściem jest kichnąć, kiedy się ma ochotę. (Błękitny zamek)

A jakie są Wasze wspomnienia z tą autorką? Zachęcam do dyskusji!

I jeszcze raz dziękuję Futbolowej za pomysł! :D

20 komentarzy:

  1. Posiadam wszystkie tomy "Ani...", którą również uwielbiam. Mam nawet wszystkie części anime, której screena zamieściłaś w poście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja anime oglądałam niecałe, ale i tak bardzo mi się podobało :D Ciesze się, że takie coś powstało, bo mogą to oglądać nawet dzieci, razem z rodzicami ^^

      Usuń
  2. Kto by nie znał tej autorki? :) Sama mam za sobą jedynie serię o Ani, ale i tak uwielbiam twórczość tej pani :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadrabiaj zaległości i to jak najszybciej! <3

      Usuń
  3. Ja czytałam tylko Anię z zielonego Wzgórza (wiem że są jakieś części, ale ich nie czytałam) i ją uwielbiam <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czytałam tylko serię o Ani. Sama napisałam na swoim blogu dwie podobne notki o Sparksie i Coelho.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przywołałaś moje cudowne wspomnienia z dzieciństwa, kiedy co dosłownie ,,pochłaniałam'' całą serię ,,Ani z Zielonego Wzgórza''. Niedawno oglądałam natomiast ekranizacje tej historii i znów byłam pod wrażeniem. Aż łza się w oku kręci. To jedna z najlepszych lektur z dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, to najlepsza lektura z dzieciństwa <3
      Ja ekranizacji nie oglądałam (jedynie fragment anime), ale widziałam, ze na Polsacie leciała niedawno i nagrałam nawet, ale potem zabrakło czasu, żeby oglądnąć.. Może kiedyś jeszcze to nadrobię ;)

      Usuń
  6. Niestety nie lubię "Ani" i samej autorki. ;<

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałem zamiaru czytać książek o Ani, sądziłem, że są dla dziewczyn i nie będę ich czytał... ale ostatnio moja przyjaciółka rozkazała mi przeczytać, a ponieważ siostra ma całą serię na półce to może kiedyś spróbuję ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię tę autorkę. Uwielbiam serię o Ani, marzy mi się cała seria na półce - póki co brakuje mi kilku tomów, do wypełnienia tego celu. ;) "Błękitny zamek" czytałam parokrotnie i po prostu kocham tę historię. Wiele razy wracałam też do cyklu o Emilce, który również ogromnie cenię. Kilka lat temu miałam okazję zapoznać się z pamiętnikami L. M. Montgomery, również przypadły mi do gustu. Zdecydowanie jest to jedna z moich ulubionych autorek, do której twórczości mam wielki sentyment. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam tylko pojedyncze tomy na półce i to każde z innego wydania, więc nawet to ładnie nie wygląda xd Ale swoim dzieciom (jej, kiedy to będzie?) kupię już porządną serię! :D

      Usuń
  9. Anię po prostu kocham! Często wracam do tej pierwszej części, ponieważ to ona sprawiła, że pokochałam czytać. Przypomniałaś mi, że muszę sobie odświeżyć jej lekturę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ją kocham! <3
      I właśnie dzięki niej, a także innym książkom Montgomery pokochałam czytanie na maksa - nie mogłam się oderwać :D

      Usuń
  10. Uwielbiam twórczość L. M. Montgomery, często wracam do jej książek i nie tylko do serii o Ani :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A! Wiedziałaś co lubię! LMM to jedna z moich ukochanych autorek, chociaż cały czas ubolewam, że nie znam jeszcze serii o Pat. Ale wszystko jeszcze przede mną, prawda?:)
    Niestety, biografia tej pani wydana w Polsce jest... nudna. Zaczęłam, czytałam i wszystko upadło.Koniec. Nie polecam. Za to marzą mi się od dawna jej pamiętniki. I Rilla w nie okrojonej wersji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, co Mery lubi ^^
      I jej, zazdroszczę ci, że serii o Pat jeszcze nie znasz, też bym chciała przeczytać ją kolejny raz bez znania na pamięć całej fabuły! <3 Genialna książka!
      Szkoda, że biografia to niewypał, bo ja już się nastawiałam... ;)

      Usuń
    2. No, zdecydowanie najlepsze w zaległościach książkowych jest to, że tak dużo dobrych książek możemy przeczytać po raz pierwszy i pierwszy raz wszystko przeżyć:)

      A z tą biografią to znowu tak źle nie jest. Moja PrawieSiostra, również fanka LMM przeczytała biografię i całkiem jej się spodobała. Chociaż szału nie ma. Sama myślałam, by może poszukać jakichś biografii angielskich. Jestem pewna, że będzie większy wybór niż na polskim rynku.

      A, miałam jeszcze tak o tych angielskich wersjach Ani - czytaj, a jak przeczytasz to pisz jak Ci się podobały. Ja mało nie umarłam jak zobaczyłam jak przetłumaczono niektóre imiona na polski. Poza tym niektóre książki kryją takie niespodzianki... Polecam zajrzeć tutaj:
      http://klasykadlamlodych.blogspot.com/2012/06/ania-z-szumiacych-topoli-lm-montgomery.html

      Usuń
  12. Och, jak ja kocham LMM! Prawie się wzruszyłam jak czytałam Twój post xD Pięknie to napisałaś, przypomniały mi się najpiękniejsze chwile spędzone z jej książkami. Po lekturze Jej książek świat wydaje się lepszy :)
    Z wymienionych przez Ciebie pozycji czytałam wszystkie (oprócz niektórych zbiorów opowiadań) i wszystkie uwielbiam! Największym sentymentem darzę serię o Emilce oraz Pat. I "Błękitny zamek", oczywiście!
    "Czarodziejski świat Marigold" też jest wspaniały, warto po niego sięgnąć.!
    Ach, te cytaty! *.*

    OdpowiedzUsuń
  13. Actresses and actors prefer for buying twitter followers as a method to increase fame in a shorter span. buy twitter followers cheap

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D