poniedziałek, 28 stycznia 2013

127. Gorączka 1




Autor: Dee Shulman
Tytuł: Gorączka 1
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: październik 2012
Liczba stron: 432


Na początku czujesz jedynie silny ból głowy. Potem zaczynają ci drżeć nogi, ręce i nagle całe ciało ulega silnym drgawką. Masz zawroty głowy, a twoja czaszka tak bardzo ci ciąży. Nie potrafisz stanąć na nogi, chwiejesz się i upadasz na ziemię. Budzisz się już w szpitalu. Nikt nie wie co ci jest, bo tej dziwnej choroby po prostu nie da się zdefiniować. I nagle.. jesteś zdrowa. Nie, to nie czary.

Ewa od dziecka miała pod górkę. Wyróżniała się spośród swoich rówieśników tym, że ma niezwykłą pamięć do liczb i to bardzo ją absorbowało, więc na zwykłe, przyziemne zabawy z innymi dziećmi brakowało czasu. Kiedy dorasta już nie potrafi naprawić tego błędu i znaleźć przyjaciół, dlatego też wychowuje się samotnie. Gdy zostaje wyrzucona z kolejnej szkoły, trafia na ekskluzywną placówkę dla naprawdę wybitnych uczniów. Wkrótce przesyła tam podanie i dostaje się do St. Magdalene. Pewnego dnia po skończonych zajęciach z mikroskopem zostaje dłużej w sali całkiem sama i atakuje ją przedziwny wirus. Przez niego choruje na niezwykłą chorobę, która zwala ją z nóg, dosłownie. Kiedy wraca do życia, w szkole pojawia się nowy uczeń – Seth Leontis, który twierdzi, że jest ona jego ukochaną Liwią. Niespodziewanie, Ewa nagle zaczyna również coś do niego czuć, nie podejrzewając, że jest on rzymskim gladiatorem i pochodzi z 152 roku n.e.… Jak to się skończy?

„Czas płynie zbyt wolno dla tych, którzy czekają, Zbyt śpiesznie dla tych, którzy się lękają, Zbyt opieszale dla pogrążonych w żałobie, Zbyt wartko dla tych, którzy świętują, Ale dla tych, którzy kochają, czas jest wiecznością.”

Na temat Gorączki 1 powstało naprawdę wiele negatywnych recenzji i opinii. Spodziewałam się kiepskiej lektury, która jedynie znudzi i rozczaruje, zamiast zaciekawić. Kiedy zaczęłam jednak czytać, stało się coś dziwnego – wciągnęłam się! I to bardzo. Nie mogłam się uwolnić od tej książki i chociaż zgadzam się, ma kilka mankamentów, mnie zaczarowała i porwała.

Autorka używa barwnego, plastycznego języka. Zdarza jej się popełniać małe stylistyczne błędy, ale jest to do wybaczenia, patrząc na to, że Gorączka 1 to jej pierwsza książka dla młodzieży. Podoba mi się jej styl pisania, ponieważ potrafi zaciekawić czytelnika, tak, że chce jeszcze. Powieść ma ponad czterysta stron, a czyta się naprawdę w tempie błyskawicznym, właśnie dzięki płynnej narracji i ciekawej fabule.

„Biegnę, ale nie rozumiem gdzie jestem ani od kogo uciekam...”

Pomysł, tak jak zresztą w każdej z książek z serii wydawnictwa Egmont Poza czasem, jest po prostu świetny. Przemieszczanie się z areny gladiatorów do gwarnego Londynu nie sprawia problemu w czytaniu, wręcz przeciwnie – bardzo urozmaica lekturę. Jest dużo humoru i wdzięku, a postacie wykreowaną są bardzo sympatycznie.

Tak, zgadzam, wkradło się trochę banalności, a wątek miłosny zdaje się być nieco przereklamowany i przewidywalny. Ale mimo wszystko, uważam, że Gorączkę 1 warto poznać i jest godna polecenia. To bardzo wciągająca, pełna nadziei, przyjaźni, miłości powieść dla każdej nastolatki. Nie jest idealna, ale dla chwili miłego relaksu warto przeczytać.

7/10
Za książkę dziękuję portalowi DużeKa!

16 komentarzy:

  1. Niestety, nie jestem zainteresowana, tym bardziej, że z przeczytanych przeze mnie recenzji wcześniejszych wynikało, że to dość przeciętny tytuł...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam na nią ochotę, odkąd zobaczyłam w zapowiedziach. I nawet nie odciągają mnie od niej negatywne opinie. ;) Twoja jednak jest pozytywna, a co za tym idzie, narobiłaś mi większej ochoty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te negatywne recenzje na pewno wielu odstraszą, a szkoda, bo ja uważam, że chociaż ta książka nie jest idealna to za to historia jest napisana naprawdę ciekawie i zgrabnie... ;) Ale każdy może mieć swoje zdanie i tego się trzymajmy! :33

      Usuń
  3. Mnie także nie zachwyciła, ot taka sobie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie zachwyca mnie, więc raczej nie przeczytam :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawi mnie ta książka. Muszę się za nią gdzieś rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja należę do tego niezachwyconego grona niestety, ale czekam na tom kolejny. Może mnie mile zaskoczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety mnie książka nie powaliła na kolana, a okładka była taka obiecująca... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, okładka jest cudowna <3 Jak zresztą niemal każda Egmontu :D

      Usuń
  8. Przez chwilę miałam ją w ręku z księgarni, bo okładka tak strasznie mi się podobała, że pomyślałam, ż i wnętrze będzie piękne. No ale po recenzjach widzę, że raczej dobrze, że jej nie brałam. Nawet jeśli mimo wszystko polecasz, to mam stosik innych książek, które chyba są bardziej godne uwagi :) Ale nie mówię nie, jak będę miała więcej wolnego czasu to może sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka absolutnie nie dla mnie. Takie pseudo-ambitne-romanse mnie w ogóle nie kręcą, wplatanie jakichś dziwnych postaci historycznych, które biorą się nie-wiadomo-skąd-ale-są też mnie nie satysfakcjonuje, więc książki pewnie będę unikać jak ognia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sądząc po złych opiniach raczej się za nią nie zarobię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Może i książka nie jest mistrzostwem świata, ale na tyle mnie interesuje, że chętnie ją przeczytam, w końcu nic nie tracę :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje się być interesująca, szczególnie motyw gladiatora :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już sama nie wiem. Naczytałam się tylu recenzji tej książki, że już mi się przejadły. Chociaż z opisu wydaje się interesująca, to wiele osób określiło ją jako nic ciekawego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Już niedługo i ja się za nią zabiorę. Twoja recenzja trochę mnie podbudowała, bo ja również czytałam praktycznie negatywne opinie :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...