piątek, 27 stycznia 2012

23. Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki

Autor: Marcel Pagnol
Tytuł: "Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki"
Wydawnictwo: Esprit

Ocena:
Zastanawiam się, dlaczego właściwie sięgnęłam po tę pozycję. Może sprawiły to niezwykle dobre, zachęcające recenzje na tak wielu blogach? A może sprawiła to pierwsza powieść Marcela Pagnola, którą miałam przyjemność przeczytać i byłam oczarowana (recenzja tutaj)? Tak czy inaczej książka trafiła do mnie, a ja z chęcią się do niej zabrałam... Co z tego wynikło?

Marcel Pagnol (1895–1974) to jeden z ciekawszych twórców francuskiej kultury – prozaik, dramaturg, reżyser filmowy i teatralny.W swojej biografii przenosi nas do Prowansji, gdzie pokazuje nam niezwykły dziecięcy świat. Razem z tatą Józefem, mamą Augustyną, bratem Pawłem i siostrzyczką przeżywa niezwykłe przygody. Polowania, przygody, ucieczki... Rodzinne tajemnice i sprzeczki. A wszystko to w niewielkim francuskim miasteczku...

„Życie nauczyło mnie, że ojciec się mylił, bo naprawdę słabi jesteśmy wówczas, gdy jesteśmy uczciwi.”


Książka zaskoczyła mnie całkowicie. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego, to miało wyglądać inaczej. To jakiego autor użył stylu i języka do napisania powieści zbiło mnie z tropu i całkowicie pochłonęłam lekturę. W lekturze jest mnóstwo takiego swoistego, domowego, dziecięcego uroku i ciepła. Czyta się z niezwykłą przyjemnością, ponieważ jest to książka od której trudno się oderwać.

W książce niesamowite jest to, jak bardzo widoczna jest tu francuska kultura. Autor wnikliwie opisuje francuskie zwyczaje i maniery, pokazuje nam niezwykły świat w małych francuskich miasteczkach. Nasze wyobrażenia  o tym państwie na południu Europy po tej lekturze na pewno ulegają zmianie... :)

"Muł został znowu zaprzęgnięty w drążki i opuściliśmy wieś. Wtedy wkroczyliśmy w baśń i poczułem, jak rodzi się we mnie miłość, która miała trwać całe moje życie."


"Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki" to powieść inna niż wszystkie. Nie ma tu skomplikowanej fabuły czy szybkiej akcji, za to nie brakuje uroku i dobrego humoru. Przy książce można się śmiać i rechotać, bo niektóre fragmenty zwalają z nóg. Ta książka pozwala nam powrócić do krainy dzieciństwa, choćby nie swojego... :)

Dzieło pana Marcela to jednak biografia, a mi zabrakło w niej zdjęć. Skoro historia jest prawdziwa, wydawnictwo mogło się jednak pokusić o wstawienie fotografii, bo z rysunków na okładce trudno wyobrazić sobie prawdziwe osoby. Brakowało mi tego, bo w biografii to powinna być rzecz obowiązkowa...

"To, czego słuchałem, na co czyhałem, to były słowa, gdyż miałem zamiłowanie do słów. Zbierałem je w tajemnicy, w małym zeszycie, tak jak inni zbierają znaczki."


Książkę polecam. Nie jest to wybitna, "ciężka" lektura, ale miły odpoczynek po pracy, szkole. Nadaje się idealnie na zimowy wieczór przy kominku. Jest i dla młodzieży i dla dorosłych, a żeby ją przeczytać, nie trzeba wcale znać wcześniejszych dzieł Marcela Pagnola.

Polecam!

5,5/6
8/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu Esprit


środa, 25 stycznia 2012

22. Jak szybko opanować język obcy?

Autor: Anna Szyszkowska - Butryn
Tytuł: "Jak szybko opanować język obcy? - wybierz metodę najlepszą dla siebie!"
Wydawnictwo: Edgard

Ocena:
Anna Szyszkowska - Butryn to absolwentka anglistyki oraz kulturoznawstwa. Lektorka języka angielskiego z doświadczeniem w nauczaniu wszystkich grup wiekowych. Pasjonatka odkrywania nowych technik uczenia się języków, czerpiąca wiele inspiracji z nieustannych podróży. Specjalnie na potrzeby tego poradnika wybrała najskuteczniejsze współczesne metody nauki języków obcych, następnie udoskonaliła i wypróbowała je w swojej praktyce zawodowej. 

Nauka języków obcych to w dzisiejszym świecie podstawa. Bez języka angielskiego, niemieckiego nie zdamy matury, egzaminów.  Uczymy się języków w szkole i poza szkołą, lecz każdego z nas czasami ogarnia leń i nie chce nam się więcej uczyć. Zastanawiamy się, jak niektórzy ludzie to robią, że nauka języka obcego przychodzi im tak łatwo. Mówimy, że materiał jest o wiele za trudny, a słówek do wkuwania o wiele za dużo. W tym poradniku znajdziemy odpowiedź na wszystkie nasze obawy.

Poradnik dzieli się na  cztery części i dwanaście rozdziałów. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie, bo wszystko jest klarownie i czysto poukładane, więc żeby znaleźć potrzebną nam część poradnika nie trzeba długo szukać.

Pierwsza część pt. Sekrety procesu uczenia się, zawiera garść wskazówek i rad jak organizować swój czas, co zniechęca ludzi do nauki języków obcych i jak pokonać trudności na drodze nauki. Jest tu kilka naprawdę motywujących zdań, które pomagają przebrnąć i dobrze skorzystać z następnych części. Ta część to taki jakby wstęp, jest tu więcej teorii. Ostatni rozdział tej części to test, jakim typem uczenia jesteśmy: wzrokowcem, słuchowcem, kinestykiem czy może dotykowcem. Test jest naprawdę dobrze przygotowany i czytelny, więc łatwo się go rozwiązuje.

Druga część to już praktyka. Tytuł dumnie brzmi : Skuteczne strategie nauki. Znajdziemy tu 51 (!) pomysłów i sprawdzonych przykładów na naukę słówek, techniki uczenia się podstaw gramatyki tak, aby jej nie zapomnieć, techniki uczenia się ze słuchu i tekstu czytanego i rozwijające umiejętność pisania. To dość imponujący zbiór pomysłów, które naprawdę są skuteczne. Sama zdziwiłam się, na ile różnych nieskomplikowanych sposobów można nauczyć się języka. 

Trzecia część zatytuowana Czerpanie z dorobku ludzkości, to rady od wielkich poliglotów i ich sposoby na nauczenie się od pięciu do nawet czterdziestu różnych języków obcych. Ich metody są niezwykłe i zadziwiają, a jednocześnie dają otywację, bo jeśli oni mogli, to dlaczego ja mam nie dać rady?

Czwarta część to część w której nie ma już rozdziałów, a znajdują się tam jedynie szablony do nauki języka. Na szablonach możemy uczyć się każdej z opisanych w książce metod. Możemy skserować sobie stronę i korzystać z niej wiele razy. Na końcu książki znajdują się notatki do notowania nowych słówek.

Szata graficzna książki jest niewątpliwym plusem. Całość jest bardzo czytelna i łatwa w odbiorze, autorka sprytnie wplotła w tekst fragmenty wypowiedzi osób, które skorzystały z właśnie opisywanej metody i ćwiczenia do wykorzystania. Okładka niewątpliwie przyciąga wzrok i cieszy oko. Jest estetyczna i ma jasny przekaz. Bardzo miło patrzy się na tak ładną oprawę książki.

Jeszcze jedna zaleta książki jest t, że może z niej korzystać dziecko, nastolatek, student, dorosły jak i emeryt. Metod i pomysłów jest tak dużo, że każdy znajdzie coś dla siebie. To niezwykłe jak duzo osób o najróżniejszych charakterach i różnych stylach nauki może skorzystać z jednego poradnika!

Jeśli chcecie nauczyć się języka sami bądź z nauczycielem i szukacie metod innych niż te w szkole, polecam Wam ten poradnik. Naprawdę, jest to jeden z najlepszych poradników jakie kiedykolwiek czytałam i jest naprawdę pomocny. Warto po niego sięgnąć, choćby po to, żeby przekonać się, jakie metody mają ci, którym nauka języka obcego przychodzi z łatwością.

Polecam!

5/6
7/10

Książkę miałam przyjemność przeczytać dzięki wydawnictwu Edgard




 

wtorek, 24 stycznia 2012

Głosujmy na najlepszą książkę roku 2011!

Witajcie!

Dziś chciałam was zaprosić do zagłosowania na Najlepszą Książkę roku 2011. Jest to akcja organizowana przez portal granice.pl. Do wyboru są książki w kategoriach, m.in. romanse paranormalne, proza obca, proza polska, powieści obyczajowe i romanse. Sami możemy zdecydować, która powieść zasługuje na to miano i wesprzeć wydawnictwo, któremu należy się nagroda. Do tego każda osoba, która odda swój głos, może wygrać nagrody książkowe. Jeśli zagłosujecie, klikając TUTAJ i mnie może przypaść jakaś nagroda ;D Z góry bardzo wam dziękuję i zaprasza do głosowania i wygrywania ;)

poniedziałek, 23 stycznia 2012

21. Utracone dzieciństwo

Autor: Yehuda Nir
Tytuł: "Utracona dzieciństwo"
Wydawnictwo: Nowy Świat

Opis książki:
Utracone dzieciństwo , napisane w języku angielskim i wydane po raz pierwszy w Stanach Zjednoczonych w 1989 r., ukazało się wkrótce w trzech kolejnych wydaniach. Książka w krótkim czasie została przetłumaczona na sześć języków i doczekała się mnóstwa recenzji i słów uznania od osobistości ze świata mediów, polityki, filmu i teatru. W maju br w Nowym Jorku miała premierę opera, będąca adaptacją książki, w reżyserii Gottfrieda Helfericha Wagnera.

Po szesnastu latach od wydania amerykańskiego książka ukazuje się w Polsce.
Rekomendują ją prof. Władysław Bartoszewski, ks. Adam Boniecki i prof. Michał Głowiński.

Utracone dzieciństwo jest pamiętnikiem z lat dzieciństwa Yehudy Nira, obecnie profesora psychiatrii na wydziale medycyny Uniwersytety Cornell, którego miejscem urodzenia i pierwszych lat życia był polski Lwów. Jest osobistą, poruszającą relację z wstrząsającej wędrówki żydowskiej rodziny, zmuszonej do ucieczki przed zagrożeniem Holocaustu.

Ocena:
Dzieciństwo to niezwykły czas. Czas zabaw, radości, małych lęków. Niewątpliwie każdy z nas pamięta czasy przedszkola, podstawówki i lubi wracać do nich z rozrzewnieniem. Na cale szczęście, kiedy byliśmy mali nie było wojny, czołgów, najazdów i nikt z nas nie musiał bać się o swoich bliskich. A bohater tej książki musiał...
„Okrucieństwo tej wojny zniszczyło moje dzieciństwo, pozbawiając mnie radości i wzruszeń należytych dziecku. Nigdy tez nie uczestniczyłem w dziecięcych zabawach. Ich idea wydała mi się teraz tak obca, że nie mogła już dostarczyć żadnej radości.”

Wydarzenia opisywane w książce przed wojną mają miejsce we Lwowie. Bogata rodzina z dwójką dzieci - Lalą i Julkiem, nagle muszą uciekać z własnego domu, bo rozpoczyna się wojna. Są Żydami i już niedługo znajdują sie w geccie, skąd udaje im się uciec. Jednak kłopoty ich nie omijają, bo zaczyna brakować jedzenia, w strachu i stresie uciekają wciąż zmieniając miejsce zamieszkania i nazwisko. Boją się każdego, ba każdy może zakapować Niemcom ich pochodzenie żydowskie. Jak potoczą się losy Julka i jego rodziny? Jak poradzą sobie z otaczającą wojenną rzeczywistością?

Ostatnio jakoś miałam ochotę właśnie na taką książkę. Żydzi i wojna to tematy, które mnie pociągają i interesują. Ta książka była inna niż dotychczas czytane. Również z perspektywy dziecka, ale dziecka, który na stronach książki dojrzewa. Z każdym rozdziałem jest mądrzejszy i inteligentniejszy.

To co w książce niewątpliwie uderza to prawdziwość wojny opisywanej oczami Żyda. Przez to, że nienawiść do ludzi masowo się szerzyła, swoje dzieciństwo utraciło wiele dzieci. Te dzieci już w wieku przedszkolnym widziało jak zabija się niewinnego człowieka, bały się o siebie, swoich rodziców, często nie żyły dłużej niż trzynaście lat. 

“Odczucie pewnej ochrony, należnej dziecku, zdruzgotane zostało kulą, która zabiła mojego małego kuzyna. Nagle uświadomiłem sobie, że mogę być następnym; wiek przestał być jakąkolwiek ochroną.” 

"Utracone dzieciństwo" to książka, która pokazuje wojnę z nieco innej strony. Pokazuje jak bardzo my, Polacy byliśmy obojętni dla Żydów. Wielu z nas, naszych przodków nienawidziło ludzi wiary żydowskiej i nie zawahało się na nich zakablować Niemcom. Żyli obok siebie - Żydzi i Polacy, a nie potrafili dostrzec siebie nawzajem. 

Warto wspomnieć o bardzo dobrej czcionce, która znajduje się w książce. Jest dość duża, bardzo czytelna i wygodna. Niewątpliwie ułatwia czytanie. Lektura takiej książki to sama przyjemność!

Lekturę "Utraconego dzieciństwa" mogę zaliczyć do najlepszych książek o wojnie, jakie dotąd udało mi się przeczytać. Ta książka różniła się przede wszystkim tym, że była aż do bólu prawdziwa. Polecam ją każdemu, bo naprawdę warto przeczytać ją, choćby dlatego, że pokazuje świat wojny oczami żydowskiego dziecka.

Polecam!

5,5/6 
 8/10

Za udostępnienie mi tej książki dziękuję wydawnictwu Nowy Świat.

 

czwartek, 19 stycznia 2012

Trzecia sterta Karolki ;D

Hej!
Nadszedł już czas na następny stosik. Jestem z niego bardzo dumna, bo jedna trzecia to książki od wydawnictw. Znajduje się tam również kilka innych powieści na które od dawna miałam ochotę :)
Oto jak się prezentuje:


Tradycyjnie od dołu:

Cassandra Clare "Miasto kości" - z biblioteki
Ewa Nowak "Drugi" - z biblioteki
Rick Riordan "Archiwum herosów" - j.w.
Jacquline Wilson "Północ" - j.w.
Andrzej Klawitter "Licealiści" - j.w.
Ewa Barańska "Kamila" - j.w.
Marcel Pagnol "Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki" - od wydawnictwa Esprit
William Weil "Związki Nowej Ziemi" - od wydawnictwa  Biały Wiatr
Marek Warecki i Wojciech Warecki "Być zakochanym" - od wydawnictwa Promic
Yehuda Nir "Utracone dzieciństwo" - od wydawnictwa Nowy Świat
dr Doreen Virtue "Uzdrawiająca moc Archanioła Rafaela" - od wydawnictwa Studio Astropsychologii
dr Doreen Virtue "101 Archaniołów" - j.w.
Jodi Picoult "Linia życia" - zakup własny
Carlos Ruiz Zafon "Cień wiatru" - j.w.
Carlos Ruiz Zafon "Światła września" - j.w.
Małgorzata Gutowska Adamczyk "Cukiernia pod Amorem. Cieślakowie" - j.w.

:D

wtorek, 17 stycznia 2012

20. Chata

Autor: William Paul Young
Tytuł: "Chata"
Tytuł oryginalny: "The Shack"
Wydawnictwo: Nowa Proza

Ocena:
William P. Young jest kanadyjskim pisarzem, mieszkającym z żoną i z dziećmi w amerykańskim mieście Happy Valley w stanie Oregon. Napisał jedną książkę - "Chatę", która od razu została bestselerem New York Timesa. Co w niej jest takiego wyjątkowego?

„Wprawdzie nie możesz mnie pojąć, ale (...) mimo wszystko chcę, żebyś mnie poznał”

Kiedy ktoś z naszych znajomych powiedziałby nam, że Bóg osobiście napisał do niego list, na pewno nie od razu uwierzylibyśmy takiej osobie. W XXI wieku Bóg nie pisze do ludzi listów, a na pewno nie podpisuje się pod nimi "Tata". To jednak zdarzyło się Mackowi. Mack miał trudne dzieciństwo, lecz udało mu się znaleźć kochającą żonę i założyć szczęśliwą rodzinę. Pewnego dnia wyjeżdża ze swoimi dziećmi na kemping, gdzie zdarza sie tragedia. Jego najmłodszą córkę porywa przestępca i morduje w opuszczonej chacie. Po tym wydarzeniu Macka dopada Wilki Smutek, z którego nie może się otrząsnąć. Do dnia gdy niepodziewanie dostaje list od Boga, który chce spotkać się z nim w chacie, gdzie zabita była jego córka. Mack, mimo obaw jedzie na spotkanie z swoim Stwórcą. Jak zostanie przyjęty?
W czasie weekendu, który spędza ze swoim Panem, mężczyzna musi odpowiedzieć na wiele pytań, a także stoczyć walkę ze własnym sumieniem. Najlepszy ojciec, pomaga mu i pokazuje właściwą drogę. W trakcie czytania książki czytelnik także może pójść tą drogą. Czytając odpowiadamy sobie na wiele ważnych pytań, do których dotąd nie przywiązywaliśmy wagi.

„Żyć bez miłości to tak, jakby związać ptakowi skrzydła i pozbawić go możliwości fruwania. Ból też potrafi spętać skrzydła i uniemożliwić latanie - ...- I jeśli będą spętane przez długi czas, zapomnisz, że zostałeś stworzony do latania.”

Książka w niezwykły sposób pokazuje potęgę miłości, nie tylko tej ludzkiej, ale również tej od Boga. Pokazuje jak wielki może być ból po stracie kogoś tak bliskiego, jak własna córka. Jak często stajemy przed pytaniem gdzie jest Bóg, kiedy na świecie panuje zło i nienawiść? Na to i wiele innych pytań odpowiada "Chata".

„Znacie to miejsce, gdzie człowiek jest sam... I może jeszcze Bóg, jeśli w niego wierzycie. Oczywiście Bóg może być w nim obecny, nawet jeśli w niego nie wierzycie. To do niego podobne.”

Może się zdawać, że lektura "Chaty" będzie nudna i monotonna, że będzie formą jednego długiego wykładu co jest dobre, a co złe. Ale to nie tak. Główny bohater - Mack popełnia wiele błędów, które Bóg, najlepszy ojciec stara sie korygować. Jest bardzo dużo dialogów, a także akcja, która niezmiennie towarzyszy czytaniu.

Nie sposób nie polubić bohaterów tej powieści, a jest całkiem sporo.  Zaczynając od samego Macka, Nan - jego żony, dzieci, jak i Taty, który tutaj jest  sympatyczną Murzynką, Jezusa i Sarayu - Ducha Świętego. Autor pokazuje, że Bóg to nie tylko zakazy i nakazy, ale też niewyobrażalna miłość ojca do dzieci.

Książkę oczywiście polecam, tego nie muszę powtarzać. Jest to genialna lektura na zimowe wieczory dla każdego. To lektura obowiązkowa, genialna historia z morałem. Wiele mądrych myśli i urzekający język sprawia, że "Chata" staje się niezapomnianą lekturą. 

Polecam!

6/6
9,5/10

piątek, 13 stycznia 2012

19. Przesunąć horyzont

Autor: Martyna Wojciechowska
Tytuł: "Przesunąć horyzont"
Wydawnictwo: Otwarte

Opis książki:
Śmiało można powiedzieć, że "Przesunąć horyzont" to książka odsłaniająca oblicze Martyny jakiego publiczność jeszcze nie zna. To przejmująca opowieść o pokonywaniu własnych słabości, o walce z cierpieniem i bólem, pilnie skrywanej na użytek telewizyjnego show. Jak słusznie zauważył "Super Expres", jest to "intymny dziennik z wyprawy".
Główny watek książki stanowi opowieść o wspinaczce na Mount Everest, jest ona jednak osią wokół której Martyna buduje wyznania dotyczące swojego życia, a szczególnie kilku dramatycznych zdarzeń (takich jak np. wypadek samochodowy na Islandii i wizja kalectwa, jaka zajrzała jej w oczy). Wejście ma Mount Everest ma więc w tej książce wymowę symboliczną i stanowi budujące przesłanie dla wielu ludzi pokonanych przez los.

Ocena:
Mount Everest, inaczej Czomolungma, zwany też Górą Gór jak i Trzecim Biegunem. Ma 8850 m n.p.m. i zdobyty jest na razie przez około tysiąc dwustu wspinaczy.  To ogromna góra, więc przeżycia z nią związane tez są nie byle jakie…

Martyna Wojciechowska to polska podróżniczka, pisarka, dziennikarka i prezenterka telewizyjna. Znana jest i kojarzona w Polsce dzięki programom w TVN-ie i TVN Style. Jednak w swojej książce „Przesunąć horyzont” pokazuje całkiem inne oblicze.

Książka jest o niej samej, jak pokonywała różne trudności aby wspiąć się na szczyt Mount Everestu. Postępująca choroba, dwukrotne złamanie kręgosłupa, żałoba po śmierci jednego z najlepszych przyjaciół… Martyna w życiu nie miała łatwo, lecz potrafiła się przezwyciężyć i wspiąć się na najwyższą górę świata.

„Nigdy nie zapominajcie o tym, by brać z życia jak najwięcej, nie bójcie się ryzykować, płakać ani być szczęśliwymi. Najważniejsze to być w drodze. Każdego dnia robić krok do przodu.”

Autorka dostaje ode mnie wielki plusa okładkę. Mogła wstawić zdjęcie gór, mogła ustawić na pierwszej stronie jakiś obrazek nie koniecznie jej autorstwa. Ale Martyna tak nie zrobiła. Jest na niej ona sama, ale nie w pełnym makijażu i w ciuchach od najlepszych projektantów, tylko jest to po prostu zdjęcie szczęśliwej kobiety, która właśnie zdobyła Mount Everest. To duży plus, znaczy to, że autorka nie chce nikogo udawać ani nikogo kopiować. Jest sobą, pokazuje się taka, jaka jest.

Niestety, jednym z minusów książki jest jej format. Książka nie jest w twardej oprawie, ale ma za to dużo zdjęć, więc jest dość ciężka, a do tego jest kwadratowego kształtu, więc nie do wszystkich torebek czy plecaków się zmieści. Jest bardzo niewygodna do transportowania, ale za to bardzo ciekawa. ;D

„W górach jest coś intymnego. Nikt nie krzyczy na szczycie z radości. Człowiek sobie posiedzi, popatrzy, zrobi kilka zdjęć [...] Góry mają w sobie coś magicznego, człowiek nie zje, nie dośpi, pachnie coraz gorzej, ale nie chce przestać się wspinać. W górach liczy się tylko tu i teraz.”

Nie każdy lubi tematykę o górach, lecz mi jest ona bardzo bliska, bo lubię wędrować po szlakach górskich. Lecz bez względu na to jak jesteśmy do gór przywiązani, warto jest przeczytać tę książkę, bo tutaj góry nie grają głównej roli. Tu główną rolę gra przeciwstawienie się lenistwu czy też chorobie. Martyna żywym, lekkim językiem opisuje wydarzenia, które miały miejsce w jej życiu od 17 X 2004 do 20 V 2006. W tym okresie Martyna zmienia nie tylko swoje życie, ale także pogląd światowy, wiedzę, doświadczenie i zdobywa Koronę Ziemi.

Książkę jak najbardziej mogę polecić. Jest ciekawa, lekka i skłania do przemyśleń. Na tej lekturze na pewno się nie zawiedziecie, bo jest wyjątkowa i w niezapomniana. Mogę wam gwarantować, że z tej lektury będziecie zadowoleni!

5/6

czwartek, 12 stycznia 2012

18. Pamiętnik na trzy głosy

Autor: Tereska Torres
Tytuł: "Pamiętnik na trzy głosy"
Wydawnictwo: Znak

Opis książki:
Piękne i pasjonujące wspomnienia francuskiej pisarki, której rodzice - polscy Żydzi mieszkający w Paryżu w latach 20. ubiegłego wieku - postanowili w tajemnicy przed swoimi bliskimi przyjąć chrzest.

Opowieść o dyskretnym wkraczaniu w świat wiary i miłości łączącej rodziców i o tym, że nie zawsze to, co wydaje się przypadkiem, jest nim w rzeczywistości. Przykład literatury, która w lekki i dowcipny sposób potrafi mówić o sprawach zasadniczych.

Ocena:
Teresa Torres to postać niezwykle intrygująca: pisarka francuska, obywatelka amerykańska, pochodząca z rodziny polskich Żydów. Jej ojciec – Marek Szwarc – był rzeźbiarzem związanym ze słynną Szkołą Paryską (École de Paris), przyjaźnił się z wybitnymi artystami i filozofami (m.in. z Jacquesem Maritainem). Jej drugi mąż Meyer Levin – był znanym amerykańskim pisarzem i filmowcem-dokumentalistą, który m.in. przyczynił się do światowego sukcesu „Dzienników” Anny Frank, popularyzując je w Stanach Zjednoczonych (książkę podsunęła mu właśnie żona Tereska). W swojej książce przedstawia swoje życie w formie niezwykłego pamiętnika.

Tereska od dzieciństwa prowadzi pamiętnik. Teraz chce pokazać światu swoje życie, opowiada wszystkie wydarzenia, od dzieciństwa po późną dorosłość. Zwierza się ze swoich problemów i relacjonuje przebieg codziennych dni. Opowiada o tym jak ona i jej rodzice z religii żydowskiej przenieśli się na katolicką, jak wybuchały kolejne skandale i jak wygląda życie Polaków we Francji.

Książka jest podzielona na trzy części : przed wojną, w czasie wojny i po wojnie. Ułatwia to czytanie i pomaga lepiej wczuć się w miejsce wydarzeń, co jest niewątpliwym plusem tej książki. Do tego, do książki dołączone są zdjęcia, wydrukowane na innym papierze i wydrukowane w powieści. Przedstawiają nie tylko główną bohaterkę i jej rodziców, ale także przyjaciół oraz dzieła jej ojca - Marka Szwarca.
 
Do książki autorka wplotła fragmenty pamiętników jej rodziców, stąd tez tytuł : "Pamiętnik na trzy głosy". Książka jest z perspektywy trzech osób. Może to wydawać się dziwne i irytujące, ale tak naprawdę wcale takie nie jest. Wręcz przeciwnie, powieść czyta się szybko i ciekawie.

Główna bohaterka niewątpliwie jest postacią niezwykle ciekawą i godną poznania. Powieść jest napisana łatwym, lekkim językiem i jest przystępna dla dzieci, młodzieży, jak i dla dorosłych. Każdy może inaczej ją odebrać i w inny sposób zinterpretować. Wszystko zależy od czytelnika, jak podejdzie do lektury.

Książkę polecam. Jest niezwykłą na swój sposób - biografia, historia życia i przepiękna powieść w jednym. Lekki język, niedługie rozdziały i niezapomniany urok sprawiają, że książka zapada w pamięć. 

Polecam!

5/6
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...