czwartek, 27 grudnia 2012

115. Po prostu Whitney. Historia supergwiazdy




Autor: James Robert Parish
Tytuł: "Po prostu Whitney. Historia supergwiazdy"
Wydawnictwo: G+J
Data wydania: listopad 2012
Liczba stron: 405


Długie nogi, zgrabna sylwetka, a na głowie burza brązowych loków. Ciemna cera, duże, pełne ciepła i miłości oczy, a z pomiędzy szerokich uśmiechniętych warg widać małe, perłowe zęby. Na twarzy ma delikatny makijaż, a na sobie drogą sukienkę, dzięki której cała uwaga skupiona jest na niej. Kiedy jednak instrumenty zaczynają grać pierwsze nuty, a jej wspaniały, mocny głos zaczyna brzmieć w całej sali, wypełniając każdy wolne miejsce, zapominasz o wszystkim. Proszę Państwa, przed Wami Whitney Houston.

Kiedy 11 lutego 2012 roku, w sobotę, cały świat obiegła informacja, że Whitney Houston nie żyje, nikt nie mógł w to uwierzyć. Ona miała zaledwie czterdzieści osiem lat i całe życie przed sobą. Co ją do tego skłoniło? James Robert Parish postanawia przeanalizować całe jej życie, począwszy od jej narodzin aż do śmierci. Opowiada o tym jak rozwinęła się jej kariera, jak stawiała pierwsze kroki w świecie show-biznesu i jak rozwijała się w ciągu tych lat na scenie. O tym jak współpracowała z takimi gwiazdami jak jej matka Cissy Houston czy matka chrzestna Aretha Franklin, Mariah Carey… Czego jeszcze nie wiemy o Whitney Houston?

Jakiś czas temu jeszcze bardzo lubiłam wszelkie biografie, autobiografię (z czego te drugie o wiele bardziej; teraz też raczej skłaniam się ku nim – są o wiele bardziej naturalne) i czytałam je z wielkim zainteresowaniem. Jednak kiedy bardzo długo nie miałam ich w rękach, odkryłam, że o powieści fantastyczne, obyczajowe czy przygodowe o wiele bardziej mnie pociągają. Postanowiłam jednak odświeżyć sobie ten gatunek i sięgnęłam po książkę Jamesa Roberta Parisha i.. no cóż, rozczarowałam się.

Uwielbiam Whitney Houston – jej wygląd, wizerunek, a w szczególności wyjątkowy głos, który przenika mnie na wskroś. Chciałam dowiedzieć się o niej czegoś więcej, czegoś co mnie zaskoczy, co pozwoli spojrzeć na nią innym okiem. I to dostałam. Tylko, że to nie jest porywająca biografia, w której można się z przyjemnością zatracić – to po prostu zbiór całkiem suchych faktów, okraszonych co jakiś czas cytatami. W tej książce jest tak wiele nudy, że zmuszałam się, aby ją dalej czytać. Z trudem ją dokończyłam i wątpię, żebym jeszcze do niej wróciła.

To co muszę jednak przyznać autorowi to to, że wykonał dobrą robotę, zbierając tak wiele faktów i pozbieranie ich do kupy. Otrzymujemy bardzo bogatą w szczegóły biografię piosenkarki, która zahacz też o życie jej rodziców i dziadków. Zwłaszcza kariera jej matki – Cissy Houston jest szeroko opisywana, czasem jest aż o niej za dużo. Mimo wszystko to bardzo dobry zbiór informacji, szkoda, że tak kiepsko i bez entuzjazmu napisany.

Do biografii dołączona jest specjalna wkładka ze zdjęciami z różnych okresów życia Whitney Houston. To świetny dodatek, który jeszcze bardziej umila czytanie. Jednak sama książka wypada przy innych biografiach bardzo blado – polecam ją jedynie tym, których życie Whitney naprawdę bardzo interesuje.

5/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu G+J!

10 komentarzy:

  1. Raczej sobie odpuszczę...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Biografii raczej nie czytam, a kiedy już sięgnę po taki gatunek musi być to książka opisująca życie na prawdę dla mnie wyjątkowej osoby. Niestety Whitney taka nie jest. Nie słuchałam nigdy jej muzyki z uwielbieniem, choć podziwiałam piękny, czysty głos. O wiele bardziej wolałabym poczytać o A. Franklin.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię czytać biografii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię biografii i chyba nawet miłość do Whitney tego nie zmieni ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Też nie lubię biografii, a że osoba, której dotyczy ta biografia szczególnie mnie nie interesuje, to nie będę jej czytał...

    OdpowiedzUsuń
  6. Wstępem świetnie oddałaś to, jaki obraz Whitney mam w głowie. Była gwiazdą mojego dzieciństwa, na zielonej szkole kupowałam jej pierwsze kasety i do dziś chętnie jej słucham. Biografia mnie jednak jakoś szczególnie nie interesuje, szczególnie, jeżeli są to suche fakty.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wątpię, że przeczytam tą pozycję. Jednak Twoja recenzja spowodowała, że mam na liście kolejną ksiażkę, którą mogę polecić siostrze - ona uwielbia nie tylko Whitney, ale i wszelkie biografie i autobiografie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie lubię biografii osób, które nie należą do moich ulubionych artystów ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Whitney lubię i szanuję, jednak nie aż tak, aby czytać jej biografię :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Praktycznie wcale nie czytam biografii, ale Whitney Houston bardzo lubiłam, jako piosenkarkę i chętnie poznam kilka szczegółów z jej życia.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...