niedziela, 9 grudnia 2012

109. Jutra może nie być




Autor: Gabriela Gargaś
Tytuł: "Jutra może nie być"
Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 15 luty 2012
Liczba stron: 381


Nie da się kupić miłości, nie da się jej wymusić, nie można kazać komuś kogoś kochać. Miłość przychodzi w momencie najbardziej niespodziewanym, spada na nas jak grom z jasnego nieba, porywa nas do cudownego miłosnego tańca. Miłość, która łączy ludzi powinna być czysta, prawdziwa, oparta na szczęściu, ale czy zawsze tak jest?

Kinga ma trzydzieści lat, jest narzeczoną Darka, ale jej życie jest nudne i bez wyrazu. Jej partner ją nudzi, nie może wytrzymać w jego towarzystwie. Mimo, że jest z nim zaręczona, nic do niego nie czuje. Pewnego dnia wysyła pierwszego maila do M. – jej pierwszej miłości. Ku jej radości on jej odpisują i zaczyna prowadzić z nią korespondencję. Z dnia na dzień te listy są coraz dłuższe i jest ich coraz więcej, aż w końcu do chodzi do pierwszego, drugiego, piątego, dziesiątego spotkania… Jak skończy się ta znajomość?

Powieści obyczajowe mają to do siebie, że czyta się je z przyjemnością, ale niestety szybko o nich zapominamy. Więc autorzy dwoją się i troją, aby ich książka była lekturą nietuzinkową, zapamiętaną, niespotykaną i godną sięgnięcia po raz kolejny. „Jutra może nie być” to książka, która została teraz wydana po raz drugi, w nowej oprawie edytorskiej. Czy było to potrzebne? Tego nie wiem, bo poprzedniej wersji nie miałam w rękach, ale myślę, że nową okładką i reklamą zachęci do siebie i zdobędzie nowe czytelniczki, ponieważ w gruncie rzeczy warto ją przeczytać.

Zacznę może od języka, przez który na początku czytało mi się bardzo opornie, mianowicie styl pisania Gabriela Gargaś ma bardzo kwiecisty, naszykowany metaforami, epitetami i porównaniami oraz ogromną ilością wykrzyknień. Na początku trochę to przeszkadza w odbiorze, ale im dalej wchodzimy w lekturę tym jest lepiej. W końcu przestajemy zwracać na to uwagę, a skupiamy się na toczącej się historii.

Kinga to bohaterka, którą pokochałam z całego serca. Już dawno żadna dziewczyna tak bardzo mnie nie zauroczyła. Przez całą lekturę jej kibicowałam i szczerze się z nią zaprzyjaźniłam. Jest otwarta, ciekawa świata, ma dobre serce i szczere chęci. Nie ma w niej ani trochę sztuczności czy plastiku, który odstrasza. Podobnie ma się rzecz z jej przyjaciółką – Okruchem, której przezwisko mnie osobiście rozczula. Uwielbiałam rozdziały, kiedy występowały obie i świetnie się przy nich bawiłam.

„Jutra może nie być” to książka naszpikowana emocjami, które się wręcz z niej aż wylewają, więc czytelnik przeżywa wydarzenia razem z bohaterami, a właściwie z Kingą, ponieważ narracja jest pierwszoosobowa, dzięki czemu jeszcze bardziej możemy wczuć się w jej sytuację. Jestem zdania, że jest to lektura, którą warto poznać, ale niekoniecznie zaraz, teraz. Myślę, że nadejdzie taka chwila w której sami będziecie chcieli sięgnąć po coś lekkiego, a wtedy ta książka nada się idealnie.

7/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu Feeria!

8 komentarzy:

  1. To prawda, że większość powieści obyczajowych ,,przelatuje'' nam bez echa, dlatego ciężko trafić na naprawdę intrygującą ksiązkę. Co do powyższej pozycji bardzo chce poznać, bo, po przeczytaniu wielu jej recenzji widzę, że jest to fantastyczna historia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, ja chyba podziękuję. Mam zbyt dużo książek do przeczytania. ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dla mnie, za nudne mi się to wydaje :P

    OdpowiedzUsuń
  4. cóż, raczej nic odkrywczego, ale okładka przyjemna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam przyjemność czytać tę książkę i bardzo mi się spodobała. Porusza trudne tematy, zatem warto ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię książki obyczajowe, i lubię takie historie. Mam nadzieję, że książka kiedyś trafi w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli będę miała możliwość jej przeczytania, to sięgnę po nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ogromną ochotę zapoznać się z tą książką. Chciałam ją sobie kupić zanim jeszcze została wznowiona (miała wtedy taką niebieską okładkę). Obawiam się jednak, że przeszkadzałby mi styl pisarki, bo jeśli chodzi o powieści to zdecydowanie bardziej podoba mi się oszczędność języka i minimalizm. Dam jej jednak szansę, bo jestem bardzo ciekawa pisarstwa pani Gargaś.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...