niedziela, 7 października 2012

93. W niebie na agrafce


   


Autor: Iwona Grodzka-Górnik
Tytuł: "W niebie na agrafce"
Wydawnictwo: Świat Książki


Ocena:
Ojciec to ważna część istnienia każdego dziecka. Jest pewnym wzorem do naśladowania i osobą, którą powinniśmy kochać i szanować, choćby z tego względu, że dał nam życie. Lecz nie zawsze jest tak dobrze, ponieważ ludzie popełniają w swoim życiu wiele błędów i często tego ojcowskiego wzorca w życiu młodego człowieka brakuje. Lub tak jak Zuzanna, ktoś o istnieniu taty dowiaduje się w wieku dwudziestu ośmiu lat…

Zuzanna wychowała się w szczęśliwej rodzinie. Miała kochających rodziców i cudowne rodzeństwo. Poznajemy ją jednak w bardzo smutnym momencie życia – umiera jej przyjaciółka Basia. To już druga tak bolesna strata ukochanej osoby w życiu dziewczyny, bo kilka lat wcześniej zginął w wypadku jej narzeczony, z którym była w ciąży. Samotnie wychowuje czteroletniego Łukaszka, którego ogromnie kocha, lecz brakuje jej drugiej połówki. Na pogrzebie dochodzi do bardzo dziwnej sytuacji, która po krótkim czasie doprowadza do tego, że Zuza dowiaduje się iż jej biologiczny ojciec to wcale nie tan człowiek, który karmił ją, utrzymywał i spędził z nią całe dzieciństwo, lecz malarz, dawna wielka miłość jej matki. Kobieta postanawia odnaleźć go, lecz okazuje się, że to wcale nie będzie taka prosta sprawa…

 Po książkę sięgnęłam po przeczytaniu bardzo wielu zachęcających recenzji, lecz nie spodziewałam się, że aż tak bardzo mi się spodoba. Polski debiut nie zawsze kojarzy nam się pozytywnie, ale jestem zdania, że Iwona Grodzka-Górnik odwaliła kawał dobrej roboty i napisała świetną książkę.

W książce możemy spotkać się z bardzo lekkim, przyjemnym w odbiorze i plastycznym językiem, przy czym pojawia się również nienaganny, bardzo ciekawy styl pisania, który porywa czytelnika w świat głównej bohaterki. Czyta się bardzo szybko i mimo, że książka liczy sobie prawie 450 stron, połyka się ją w niezmiernie krótkim czasie.

Jestem zdania, że Iwona Grodzka-Górnik świetnie wykreowała swoich bohaterów. Każda z postaci wydaje się bardzo żywa, ciekawa i większość z nich budzi szczerą sympatię czytelnika. Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście Zuzanna, dopracowana w najmniejszym szczególe, bardzo zagadkowa,  dzięki swojej pasji malarskiej tworzy wokół siebie bardzo pozytywną aurę. Jej przyjaciele to ogromny wachlarz mnóstwa charakterów – optymiści, realiści, twardo stąpający po ziemi i ci latający w obłokach, zrównoważeni, spokojni, jak i ci z odrobiną szaleństwa. Jest w czym wybierać, a mogę Was zapewnić, że każdy z nich to postać barwna i budząca ciekawość.

Dzięki postaci Łukasza, małego, liczącego sobie cztery latka, synka Zuzy, możemy przy książce się uśmiechnąć czy nawet zaśmiać. Chłopczyk ten wprowadza do lektury mnóstwo humoru i czułości. Lecz nie tylko on, ponieważ w „Niebie na agrafce” nie brakuje śmiesznych, a nawet nieco absurdalnych sytuacji, które wprowadzają lekkość.

To jeden z najlepszych debiutów jakie czytałam i mogę tę książkę z całego serca polecić. Naprawdę warto się z nią zapoznać, ponieważ to nie tylko zwykła literatura kobieca, ale też pościg, zagadka i rodzinna tajemnica. A wszystko to podane z humorem i gracją – naprawdę warto przeczytać!

6/6
9/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu Świat Książki!

16 komentarzy:

  1. Jestem zaskoczona - nie spodziewałam się zbyt wiele po tej książce, a tutaj proszę :) Cieszę się, że otworzyłaś mi oczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. książka wpisuje się jak najbardziej w me gusta, więc chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Debiut i od razu taki udany? To trzeba w takim razie koniecznie go poznać i przekonać się, czy mnie także on urzeknie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że ocena świetna, więc na pewno skuszę się na tę książkę, jak tylko będę miała okazję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna pozytywna recenzja, a ja mam na nią coraz większą ochotę :D Na szczęście będzie dane mi ją niedługo przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdaje się, że okładka zwiastuje dzieło nieco inne niż sama fabuła, która brzmi bardzo zachęcająco. W każdym razie chętnie się z tym debiutem zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dawna mam ochotę na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo, bardzo pragnę ją mieć !

    OdpowiedzUsuń
  9. Okładka przyciąga uwagę, a z tego co widzę treść również :) Bardzo chciałabym przeczytać.. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No, no...będę musiała się za nią rozglądnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Również bardzo mi się podobała:) Bardzo podoba mi się okładka:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobry debiut? Z chęcią się zapoznam. Jestem ciekawa. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że Tobie ta książka podobała się równie mocno jak mnie. Na prawdę świetna powieść! Oby więcej takich :) Pozdrawiak

    OdpowiedzUsuń
  14. wyciskacz łez, ale czuję, że się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Choć pomysł na książkę już częściej spotykany, wydaje mi się, że postać synka głównej bohaterki mogła nieco odmienić ogólny przekaz ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...