niedziela, 15 lipca 2012

81. Zamówienie z Francji

Autor: Anna J. Szepielak
Tytuł: "Zamówienie z Francji"
Wydawnictwo: Novae Res

Ocena:
W ostatnim czasie coraz rzadziej sięgamy po polską literaturę. Zamiast niej wybieramy powieści zagranicznych pisarzy, zapominając o tym, że w naszym rodzinnym kraju również powstało wiele świetnych książek godnych uwagi.  Osobiście nigdy nie miałam problemu z sięganiem po polskie książki, i mimo kilku złych wspomnień, nie utraciłam wiary w rodaków. A jak było tym razem?

Anna J. Szepielak to z zawodu nauczycielka, z zamiłowania literatka i nienasycona, choć kapryśna czytelniczka. Ukończyła filologię polską na WSP w Krakowie, choć marzyła, by studiować w Wyższej Szkole Teatralnej. Nie zdała jednak egzaminów wstępnych, dzięki czemu łączy teraz przyjemne z pożytecznym, zasiewając ziarno literatury pięknej na „ugorach młodych umysłów”. Prywatnie - jest introwertyczką i domatorką, otwartą jednak na ludzi; po prostu zwykłą kobietą „z zaścianka”, która nie przepada za hałasem wielkiego świata. Na co dzień lubi czytać literaturę, przy której ”dusza się śmieje”, a za literacką mentorkę uważa Elizę Orzeszkową. „Zamówienie z Francji” to jej debiut powieściowy.

Ewa to miła, pyzata blondyneczka. Zawodowo zajmuje się fotografowaniem. Pracuje w małej firmie fotograficznej i pewnego dnia dostaje niezwykłe zlecenie. Niezwykłe ponieważ polega na pojechaniu do Francji i zrobieniu kilka zdjęć do promocji kwiaciarni pewnej rodziny. Kiedy przyjeżdża na miejsce, okazuje się, że nie jest to zwykły dom. Głową jest tu babcia Konstancja, a od zawsze panują kobiety, których długi rząd obrazów wisi na ostatnim piętrze. Ewa nie spodziewa się, że zostanie wplątana w rodzinną tajemnicę i historię.. Co z tego wyniknie?

Muszę przyznać, że książka Anny J. Szepielak to świetne odprężenie i wspaniała lektura na letnie dni. Czyta się szybko i łatwo, a to za sprawą prostego i plastycznego języka oraz lekkiego stylu pisania autorki. Tajemnica, która została wpleciona między strony powieści jeszcze bardziej potęguje ciekawość czytelnika.

Autorka świetnie skonstruowała postacie w swojej powieści. Stworzenia całego rodu wymagało dobrego pomysłu i determinacji, którą Anna J. Szepielak miała. Każdy członek rodziny to osobny charakter, każdy z nich ma swoją historię i choć jako rodzina stanowią jedność, w wielu sprawach mają odmienne zdanie. Lecz mimo różnic ich dzielących, babcia Konstancja czuwa nad tym aby nie zanikły w rodzinie tradycje takie jak uczenie się języka polskiego, wspólne posiłki czy też rodzinne wypiekanie chleba. Również Ewa to bohaterka godna uwagi – ciekawa świata, rezolutna, trochę szalona, ale dobroduszna.

Anna J. Szepielak napisała pełną rodzinnego ciepła opowieść, która świetnie się czyta. Jest lekka, miła w odbiorze, ale nie zanudza. Warto ją przeczytać, choćby dla tych bajecznych opisów Prowansji, które autorka zgrabnie wplotła w historię. I Wy sięgnijcie po „Zamówienie z Francji” – nie zawiedziecie się!

5/6
8/10

Książkę otrzymałam w ramach akcji Włóczykijka, za co serdecznie dziękuję ;)

23 komentarze:

  1. Książkę bardzo chcę przeczytać już od jakiegoś czasu, ale jeszcze nie udało mi się jej nigdzie znaleźć w bibliotekach. Będę próbować dalej. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. przeczytam :) jestem wpisana w kolejkę "Włóczykijki", więc przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię polskich autorów i wciąż szukam nowych nazwisk, a po przeczytaniu Twojej recenzji stwierdzam, że z twórczością Anny J. Szepielak na pewno się kiedyś zapoznam.

    PS. Okładka również mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. książka czeka na mnie już z dobre dwa lata. muszę się w końcu zorganizować i wygospodarować dla niej trochę czasu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oh, czeka mnie spotkanie z tą książką. Ciekawe kiedy przyjdzie na mnie kolej. ;D
    Ale recenzja dobra, książka ciekawa. Nic, tylko czytać!
    A polskich pisarzy mamy naprawdę dobrych. Będę to wciąż powtarzać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka jest śliczna, Twoja recenzja bardzo ciekawa i zachęcająca. Coś czuję, że babcia Konstancja będzie moją ulubioną bohaterką, jeśli przeczytam książkę, a postaram się to zrobić w miarę możliwości :) Lubię książki, w których ukazana jest cała rodzina.

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie okładka piękna !!

    Wpadaj do mnie

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam szczerze, że jestem jedną z tych osób które obchodzą książki polskich autorów szerokim łukiem. Czemu tak jest, nie mam pojęcia. Zakodowało mi się że 'nasze' książki z pewnością nie przypadną mi do gustu, choć gdy robię wyjątki to zazwyczaj jestem miło zaskoczona. Opisywana przez ciebie książka brzmi ciekawie więc myślę, że dam jej szansę. Do tego ta piękna okładka.... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zamówiłam ją już daaawno temu i jakoś tak stoi na mojej półce, zapomniana. Prędzej czy później przeczytam jednak na pewno. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja natomiast coraz częściej i chętniej sięgam po polską literaturę, dlatego bez obaw, jak tylko nadarzy się okazja przeczytam ,,Zamówienie z Francji''.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta książka wydaje się być naprawdę interesująca, a ja chętnie zapoznaje się z powieściami, o których nie miałam pojęcia.

    OdpowiedzUsuń
  12. zdecydowanie mnie zachęciłaś ;)
    zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio mam ochotę przeczytać coś o Francji, więc może skuszę się na tę powieść:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mimo, że nie darzę Francji jakąś wielką miłością to jednak narobiłaś mi niezłej ochoty na tą książkę!

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ją w planach od jakiegoś czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię takie powieści i chętnie zapoznałbym się z tym debiutem. Czyżby zdziesiątkowało Twoich starszych rówieśników? (chyba że klasa taka mała, o ksiązkach mówię:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam tej pani "Dworek pod Lipami" i właśnie się za niego zabieram. Całkiem przyjemna recenzja i wydaje się, że również i książka jest niezła.

    OdpowiedzUsuń
  18. Tytuł nigdy mi się nawet o uszy nie obił, a wystarczyła jedna recenzja, żeby mnie zachęcić ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Już samym tytułem książka mnie zainteresowała. :) Za polskimi autorami nie przepadam, bo często się na nich zawodzę, ale nie zawsze. Po "Zamówienie z Francji" sięgnę z przyjemnością. Lubię tajemnice i rodzinne historie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zagięłaś mnie wstępem. Jednak niestety, nie skuszę się na tę książkę. Uprzedzenia dopiero zaczynam zwalczać i na liście "odkażającej" (;p) zebrały się inne polskie pozycje. Ta wydaje mi się trochę aż za lekka, jak na mój aktualny nastrój. Dlatego ja pasuję (ale widzę pozytywne skutki mojego posta i szalenie się z tego powodu cieszę. Zresztą może to nie mój post jest tego przyczyną, lecz mimo to się cieszę:)).
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Mimo tylu plusów i wysokiej oceny, to chyba jednak nie dla mnie:/

    OdpowiedzUsuń
  22. Słyszałam sporo o tej pozycji, jednak nie mam na nią ochoty. Niestety, tym razem spasuję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam tę książkę :D
    Już wypatruje jakby tu zdobyć jej najnowszą książkę :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...