niedziela, 8 lipca 2012

79. Król Złodziei

Autor: Cornelia Funke
Tytuł: "Król Złodziei"
Wydawnictwo: Egmont

Ocena:
Wenecja to naprawdę piękne miasto, położone na północy Włoch. Jest miejscem bardzo specyficznym – ludzie poruszają się tu nie samochodami, a gondolami po kanałach wypełnionych wodą. To miasto lwa ze skrzydłami, magii i niezwykłej atmosfery. Nic dziwnego, że idealnie nadaje się jako tło do powieści z nutką fantazji.

Cornelia Funke to autorka książek dla dzieci i młodzieży, nazywana "niemiecką Rowling". Z wykształcenia pedagog oraz ilustratorka książek, pracowała jako przedszkolanka. Ilustrowanie książek zainspirowało ją do pisania własnych tekstów.

Kiedy umiera mama Prospera i Bo, zostają oni postawieni w trudnej sytuacji. Ostatnią ich rodziną jest okropna i znienawidzona przez nich ciotka Estera, która postanawia przyjąć pod swój dach tylko młodszego z braci – Bonifacego. Chłopcy buntują się i razem uciekają do Wenecji – miasta, o którym tyle pięknych historii słyszeli od swojej mamy. Rzeczywistość jednak trochę ich przerasta, w ostatniej chwili przygarnia ich Osa – dziewczynka w ich wieku i zaprowadza do kryjówki w starym kinie, gdzie ukrywa się również kilku innych młodych uciekinierów. Dzieci żyją z pieniędzy ze sprzedaży łupów, które przynosi im ich ‘szef’ – Scipio nazywany Królem Złodziei. Lecz jak wiadomo – nic nie może wiecznie trwać – jak zakończy się ta historia? Czy dwaj bracia zostaną odnalezieni przez ciotkę? Jaką tajemnicę skrywa Scipio?

Cornelię Funke znam z ‘Atramentowej serii’, którą notabene pokochałam. Do tej powieści podchodziłam sceptycznie, bo nie przyciągała mnie ani okładka, ani opis. Lecz same pozytywne opinie i wrodzona ciekawość zrobiły swoje – sięgnęłam po „Króla Złodziei” i… absolutnie nie żałuje. Chyba, że tego, iż nie sięgnęłam po nią wcześniej.

Autorka posiada wspaniały talent, który sprawia, że jej powieści czyta się wspaniale. Lekki i barwny styl oraz ciekawy, nie nużący i plastyczny język sprawia, że wręcz nie można oderwać się od lektury. Nic więc dziwnego, że pochłania się ją w kilka godzin, uśmiechając się do kolejnych stron.

W „Królu Złodziei” wciąż zmieniają się wydarzenia. Wydawać by się mogło, że fabuła będzie się opierać na jednaj przygodzie, a okazuje się, że one wciąż są nowe – jedna się kończy, a bohaterów zaskakuje następna i kolejna. Akcja jest szybka i nieprzewidywalna, co czyni książkę jeszcze lepszą i ciekawszą.

Mocną stroną powieści są również zdecydowanie bohaterowie – świetnie wykreowani, każdy z nich posiada własną charakterystyczną osobowość i nutkę tajemniczości. Tak naprawdę nikogo nie poznajemy w zupełności, choć ich sylwetki są wyraźnie zarysowane.  

Książkę gorąco polecam. Idealnie nadaje się na wakacje, ponieważ opowiada o miejscach, których zwiedzenie jest marzeniem niejednego i w cudowny, baśniowy sposób porywa czytelnika do swojego świata. To powieść niezwykła, ciekawa i wspaniała. Warto po nią sięgnąć!

6/6
10/10

-------------------------------------------------
Uff.. Ostatnio moje recenzje są coraz gorsze.. Opuściła mnie wena.. 
Przede mną kilka wyjazdów i na pewno nie dam rady recenzować wszystkich przeczytanych książek. A szkoda, bo przede mną Picoult, Sparks, Lupton, Flanagan, Mardsen... Chciałabym podzielić się z Wami moją opinia na temat tych książek, które z pewnością będą fenomenalne i wspaniałe, a nie zawsze będę mogła.
Choć spóźniona, życzę Wam udanych wakacji - mam nadzieję, że wybaczycie mi te nieobecności ;)

17 komentarzy:

  1. Czytałam "Atramentowe serce" i z tego co pamiętam to nie byłam zachwycona tą książką, ale może "Król złodziei" bardziej by mnie zaciekawił. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro taka wysoka ocena to nie widzę nic przeciw przeczytaniu tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze masz dar przekonywania, muszę w najbliższym czasie znaleźć "Króla Złodziei". Na dodatek przypomniałaś mi, że muszę dokończyć Atramentową Serię, która nawet wpasuje się w lipcową Trójkę E-Pik.
    A brak weny w takie upały to chyba normalka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. historia brzmi ciekawie i recenzja przekonuje do sięgnięcia po tę lekturę, także zastanowię się nad tym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wenecję kocham i darzę naprawdę ogromnym sentymentem. Wielokrotnie tam byłam i zapewne nie jeden raz jeszcze będę. Cornelię Funke podobnie jak ty znam z 'Atramentowej serii' którą uwielbiam. Tak więc książkę która łączy ze sobą moje ukochane miasto i jedną z ulubionych autorek fantasy, muszę wprost przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro owa książka porwie mnie w baśniowy sposób do innego świata, to ja bardzo chętnie zgadzam się na taką podróż:-) Już zapisuje sobie tytuł tej książki, by zapytać się o nią podczas najbliżej wizyty w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę kocham tę książkę. Czytając ją, po prostu JEST się w Wenecji. Niesamowite. Wspaniałe jest też to, że choć czytałam ją już kilka razy, po Twojej recenzji znów mam ochotę do niej wrócić :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie muszę przeczytać tą książkę:)
    Życzę udanego wypoczynku:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sięgnę po nią w wolnej chwili:) Udanego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
  10. musza ja miec ! zacheciłaś mnie strasznie ! :D
    books-for-imagination.blogspot.com zapraszam di mnie no i oczywiście obserwuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja po próbie przeczytania "Atramentowego Serca" skreśliłam tę autorkę, jednak Twoja recenzja kusi. Zwłaszcza ta Wenecja w tle ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam okazję przeczytać "Atramentowe Serce". Książka bardzo mi się spodobała. Ale to było dawno temu. ; )

    Jeżeli będzie okazja to sięgnę po tę książkę. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałem okazji poznać twórczości tej autorki, ale liczne komentarze pod tym postem wskazują na to, że muszę niezwłocznie przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Raczej to nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie czytam atramentowe serce, więc może przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zarówno przy "Królu złodziei" i "Atramentowym sercu" tej autorki miło spędziłam czas.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam tą książkę w domu, wypożyczoną z biblioteki.
    Nie mogłam się jednak za nią zabrać i oddałam.
    Po Twojej recenzji postaram się do niej wrócić :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...