czwartek, 21 czerwca 2012

73. Wiadomość z nieba

Autorzy: Brooke i Keith Desserich
Tytuł: "Wiadomość z nieba"
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc

Śmierć jest częścią życia, a nie jego końcem, nadaje mu znaczenie i pozwala nam się skupić na tym, co postrzegamy jako ważne.

Ocena:
Kiedy dziecko przychodzi na świat to dla każdego wyczekującego go rodzica jest prawdziwym szczęściem. Młode mamy i tatusiowie potrafią spędzać z nim każdą wolną chwilę. A teraz wyobraź sobie, że nagle w czasie wizyty u lekarza z powodu bólu gardła stwierdzono coś niepokojącego. Wizyta w szpitalu potwierdza najgorsze – rak.

Kiedy u Eleny wykryto guza w mózgu miała niecałe sześć lat. Dla jej rodziców – Keith i Brooke zaczyna się walka z czasem, bo lekarze nie dają jej więcej niż 100 dni życia. Uświadamiają sobie jak bardzo kochają swoje najstarsze dziecko i jak bardzo jest dla nich ważne. Teraz każda minuta, godzina jest cenna, bo nigdy się już nie powtórzy. A przecież mają również drugie dziecko – Gracie, która ma tylko cztery i pół roku. Ona przecież również potrzebuje miłości rodziców. Jak uszczęśliwić obie dziewczynki?  

„Wiadomość z nieba” to książka, która nie jest fikcją literacką. To książka, którą napisało życie. Nic nie jest w niej wymyślonego ani wyssanego z palca, a rozpacz, smutek i żal są prawdziwe i jak najbardziej autentyczne. Keith i Brooke Desserich opisują każdy kolejny dzień choroby ich córki Eleny dzień po dniu. Na początku miał on być dla Gracie – ich młodszej córki, ale potem czytali to również rodzina i przyjaciele. Kiedy został opublikowany w Internecie każdy mógł po to sięgnąć. Pomogło to na pewno wielu rodzicom jeszcze mocniej pokochać swoje pociechy.

Czasami mówimy, że chcielibyśmy żeby czas płynął szybciej i żeby było już lato, wakacje, weekend. Dla rodziców, których dziecko jest chore na raka mózgu każda sekunda mogłaby trwać wiecznie. Oni zdają sobie sprawę, że każdy kolejny dzień może przynieść poprawę lub pogorszenie stanu chorego i codziennie proszą Boga, żeby ich pociecha mogła jeszcze żyć jeden dzień więcej. „Wiadomość z nieba” to książka z której wiele możemy wynieść i z pewnością wiele się nauczyć. Przede wszystkim tego jak warto szanować swoje zdrowie i życie i cieszyć się z niego. Po tej lekturze już wiem jaką jestem szczęściarą, że nie leżę w tej chwili w szpitalu podłączona do kroplówki. Uczymy się również szanowania czasu, który możemy spędzić z bliskimi.

Ten niezwykły pamiętnik prowadzony przez rodziców małej Eleny, który mamy okazję przeczytać jest napisany z różnych punktów widzenia. Najczęściej pisze Keith, od czasu do czasu pochyłą czcionką możemy przeczytać również zapiski Brooke, a kilka razy pojawiają się wpisy również małej Eleny. Do tego jest mnóstwo zdjęć z uśmiechniętą Eleną - czasami sama, czasami z siostrą i rodzicami. To sprawia, że książkę czyta się o wiele przyjemniej i szybciej, a historia wciąga i pochłania czytelnika.

Tym jednak, którzy w książkach szukają szybkiej akcji i interesującej fabuły mogą się zawieść. Autorzy opisują w swojej książce po prostu zwyczajne życie dzień po dniu. Po pewnym czasie staje się to trochę monotonne i nużące, lecz nie ma wiele takich fragmentów. Tym jednak co nie gustują w podobnych, bardzo życiowych książkach odradzam jej przeczytanie, bo można się zawieść.

Mimo wszystko jednak ja cieszę się, że miałam możliwość przeczytania „Wiadomości z nieba”. To książka, która wiele mnie nauczyła i pokazała inny punkt widzenia i postrzegania świata. Polecam ją wszystkim, którzy czują się na siłach poznania historii Eleny – naprawdę warto!

5,5/6
9/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu Papierowy Księżyc!

17 komentarzy:

  1. książka z pewnością do łatwych nie należy, ale lubię tego typu lektury
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już jakiś czas temu tę książkę i bardzo mnie ona poruszyła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje się być w pewien sposób trudną książką, ale podejmę się tego "wyzwania" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Recenzja bardzo zachęca i dobrze byłoby ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Historia smutna, ale prawdziwa. Ciekawa recenzja. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli znajdę czas, to chętnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że to pozycja w sam raz dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z chęcią bym ja przeczytała, mam nadzieję, że uda mi się ją niebawem zdobyć !

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeżeli wpadnie w moje ręce chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się pomysł na książkę. Będę musiała się za nią rozglądnąć

    OdpowiedzUsuń
  11. Całkowicie się z Tobą zgadzam. Naprawdę warto po nią sięgnąć...

    OdpowiedzUsuń
  12. Pewnie nigdy bym się nawet nie zastanowiła nad tą książką, gdyby nie Twoja recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już wcześniej byłam nią zainteresowana, ale po lekturze Twojej recenzji stwierdzam, że koniecznie muszę ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię takie problemowo-życiowe pozycje o cierpieniu, chorobie. Zwłaszcza, gdy ich treść opowiada historię prawdziwą. Muszę koniecznie przeczytać tę pozycję. Tym bardziej, że przyznałaś taką wysoką notę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pomysł na książkę ciekawy, przyznaję, jednak mam już za sobą kilka tego typu lektur, bo rak u dzieci i problemy rodziców (inne dzieci itp.) nie jest zbyt oryginalny. Dlatego jak na razie raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...