środa, 6 czerwca 2012

69. Zaginione wrota

Autor: Orson Scott Card
Tytuł: "Zaginione wrota"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Ocena:
Większość książek, które czytam to literatura obyczajowa, piękna gdzieniegdzie literatura faktu. Ostatnio jednak coraz bardziej przekonuję się do fantastyki. Lubię czytać historię gdzie autora ponosi wyobraźnia, kiedy mogę poznać odrębny świat wykreowany przez niego. Kiedy otrzymałam „Zaginione wrota” byłam przekona, że porwą mnie w swój magiczny świat..

Orson Scott Card jest autorem ponad 53 powieści, 68 opowiadań, 17 dramatów, wielu audycji, słuchowisk, sztuk teatralnych i esejów. Jego książki zostały przetłumaczone na 16 języków, w tym polski. Popularność zyskał dzięki powieści "Gra Endera", za którą w roku 1986 zdobył prestiżową nagrodę literacką - Hugo, oraz nagrodę w dziedzinie literatury fantastycznej - Nebulę. Rok później powtórzył te dwa osiągnięcia dzięki kontynuacji wątku w "Mówcy Umarłych".

Poza granicami Waszyngtonu znajduje się mała osada Northów, gdzie wszyscy są jedną wielką rodziną. Jest to osada bogów o których nie wie żaden zwykły Ziemianin. Żyją oni swoim życiem w odosobnieniu od śmiertelników – żenią się, wydają potomstwo na świat, uczą ich magii. Danny jest synem pary dwóch najpotężniejszych żyjących obecnie bogów, lecz dziwnym trafem nie ma żadnego magicznego talentu. Mimo że w szkole jest jednym z najlepszych uczniów i zna cały materiał, którego się uczy, nie potrafi wykrzesać z siebie ani jednego zaklęcia. Jakie jest też jego zdziwienie kiedy okazuje się, że jest Magiem Wrót i jeśli ktoś niepowołany z osady się o tym dowie czeka go niechybna śmierć. Musi uciekać do Waszyngtonu i wtopić się w tłum, ale jak w wielkim mieście poradzi sobie nastolatek z magicznej osady, który nie potrafi tu funkcjonować? I co stanie się z jego magicznym darem?

Język jakim posługuje się autor jest lekki i przyjemny w odbiorze. Czyta się szybko i miło. Również styl pisania zostaje bez zastrzeżeń. Akcja nie przebiega może jednotorowo, ale nie ma tu również większych zwrotów akcji jakich się spodziewałam. Poznajemy kolejne przygody Dannego i jego zmagania z darem, który jest jednocześnie zachwycający jak i przerażający.

O książkach Orsona Scotta Carda czytałam wiele dobrych recenzji i spodziewałam się prawdziwej uczty literackiej. Troszkę jednak się zawiodłam, bo świat wykreowany przez autora nie zachwycił mnie. I mimo, że książkę miło mi się czytało, nie potrafiłam się w nią wciągnąć i poczułam z nią żadnej więzi emocjonalnej..

Główny bohater – Danny – jest dość kiepsko wykreowany. Zwłaszcza na początku, kiedy wydaje się dość płaski i nie ma w nim żadnych emocji. Z każdą przewróconą stroną staje się coraz bardziej bliski czytelnikowi i łatwiej można się z nim utożsamić. To chłopak rozsądny, ciekawy świata, uprzejmy, wesoły choć trochę nieuczciwy wobec siebie i innych. Z jednej strony aniołek, którego nie da się nie kochać, z drugiej diabełek, który oszukuje całą rodzinę. Ale chyba takich lubimy najbardziej, czyż nie?

Orson Scott Card stworzył powieść nietuzinkową i oryginalną. I choć może na początku ciężko się ją czyta, później akcja się rozkręca i powieść okazuje się ciekawym czytadłem. Mimo, że trochę się na niej zawiodłam podobała mi się i przyjemnie spędziłam przy niej czas. Zamieniła nudne chwile w ciekawe i dałam dzięki niej ponieść się wyobraźni. Polecam małym i dużym – warto!

4,5/6
7/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka!

24 komentarze:

  1. Mnie się podobała - recenzję z resztą można u mnie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja w fantastyce zaczytywałam się wieki temu - od niej zaczęłam czytanie :) Teraz chętnie do niej wracam od czasu do czasu, a "Zaginione wrota" mam już w planach, więc cieszę się, że przypadły ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie potrafię, mimo wielu prób jakoś przekonać się do fantastyki, więc tym razem jednak spasuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeżeli to fantastyka, to raczej nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja najpierw chcę przeczytać "grę Endera" ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może dam jej szansę, choć na ogół nie czytam podobnych książek:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ją w planach :) chodź może już trochę za stara jestem na takie książki ?? :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym przeczytała, bo z opisu wydaje się ciekawa;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zobaczymy, może przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwsze słowa jakie wydobyły się z moich ust po przeczytaniu tej recenzji: O jedy! Kolejna książka z motywem nieudacznika, która nagle ogrywa jakąś moc, której wcześniej nie miał i zaczyna przenosić góry, bo ma tę moc, której wcześniej nie miał. Jakiś bezsens. Dlaczego wszystkie ksiązki muszą być tak konstruowane? Autor by nie przeżył, gdyby zabił głównego bohatera w pierwszym tomie (niestety).

    OdpowiedzUsuń
  11. książkę mam wpisaną w mojej zakładce "lista życzeń"
    już od jakiegoś bowiem czasu mam ją upatrzoną :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Akurat lubię te klimaty, więc z przekonywaniem mnie problemu nie będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajna, ale czegóż innego spodziewać się po Cardzie :

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też niedługo ją dorwę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Co prawda to nie całkiem moje klimaty, ale na ten tytuł mam akurat ochotę. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeśli natrafię to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. okładka ładna, recenzja ciekawa, książkę jak znajdę to przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam fantastykę - głównie właśnie to czytam. Strasznie mnie zaciekawiła ta książka. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi się również książka podobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Książka ma ciekawą fabułę i chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmmm... tak jak Tobie podobają mi się książki ze światem wykreowanym przez autora, jednak nie wiem czy ta do końca przypadłaby mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. lovely jubbly fantastic thanks so much

    Visit my weblog accident claims

    OdpowiedzUsuń
  23. I did somewhat investigation in advance of I went quick loans now as a
    result of a refinance. I used Lending Tree and discovered that http://www.bestwebnet.info/user.php?login=marinapad& made the most effective present from the initial percentage price.
    I also research about payday loan, only to find out they have a high annual
    percentage price (APR).

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...