wtorek, 5 czerwca 2012

68. Templariusz

Templariusz - Paul Doherty
Autor: Paul Doherty
Tytuł: "Templariusz"
Wydawnictwo: Bellona

Ocena:
Za historią nie przepadam i jakoś nie mogę się do niej nigdy przekonać. Niby warto ją znać, warto poznać historię naszych przodków, ale mi te wszystkie daty i wydarzenia nie wchodziły nigdy łatwo do głowy. A jednak wybrałam sobie do recenzji książkę historyczną – dlaczego? Dużo ostatnio się mówi o tym gatunku, a ja chciałam osobiście zobaczyć czy przekona mnie ona do siebie. Co się okazało?

Razem autorem cofamy się w przeszłość, do roku 1097. W Jerozolimie zostaje założone Bractwo  Ubogich Rycerzy Świątyni. Bractwo to postanawia szerzyć swoja wiarę chrześcijańską i dołącza do wyprawy mającej na celu powiększenie grona wyznawców Jezusa. Wyprawie dowodzą przyjaciele – Hugon de Payens i Godfryd z St. Omer. Wyprawa okazuje się być całkiem inna niż myślano na początku, zwłaszcza że udział w niej biorą także kobiety – m.in. siostra Hugona Eleonora. Jak zakończy się ta podróż?

Powieść spodobała mi się i to bardzo. Mogłam dzięki niej poznać historię od całkiem innej, nowszej i świeższej strony  - bez suchych faktów i przynudzania. Paul Doherty zadbał, aby czytelnik przy lekturze nie nudził się lecz skorzystał na niej ucząc się przy okazji czegoś nowego. I udało mu się to, bo książka dostarcza wiele niezapomnianych wrażeń!

Autor posługuje się lekkim, przystępnych językiem zrozumiałym dla szarego obywatela. Czasy, które wybrał na tło swojej powieści nie są łatwe do opisania, a jednak poradził sobie z tym świetnie. Posługuje się plastycznym i bardzo obrazowym stylem pisania i powieść przez to nie jest nudna ani jednostajna. Na korzyść przemawia również fakt, że wszystko to oparte jest na kronikach, więc jest faktyczne i nie odbiegające od rzeczywistości.

Jednak to, co najbardziej wyszło autorowi to wykreowanie postaci. Jest ich dość sporo, a imiona mają trudne i nie wpadające w pamięć lecz po kilkunastu stronach nie mylą się oni czytelnikowi i nie doprowadzają do zawrotów głowy. Wszyscy są bardzo żywi, barwni i świetnie nakreśleni. Mają ciekawe charaktery i pokazują czytelnikowi kulturę tamtych czasów. Dzięki nim może jeszcze bliżej poznać tamtejsze zwyczaje i tradycje sprzed tysiąca lat.

Jeśli macie ochotę na ciekawą, mądrą i wciągającą powieść historyczną lub dopiero przekonujecie się do tego gatunku polecam Wam „Templariusza”. Emocje jakie towarzyszą lekturze, fajnie i pomysłowo skonstruowana fabuła i lekkie pióro autora zapewniają świetną rozrywkę. Książka idealna na chwilę przerwy z kubkiem kawy.

Polecam!

5/6
7/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu Bellona!

10 komentarzy:

  1. Ja też nie przepadam za historią, wręcz mnie ona odrzuca, ale skoro powyższa książka została przez ciebie pozytywnie odebrana, to może i ja zaryzykuje szansą jej poznania?

    OdpowiedzUsuń
  2. Po przeczytaniu "Czasu wojny" na razie spasuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. W drugim akapicie zjadłaś literkę ''z'' (Razem Z autorem) :)
    No a książkę może przeczytam głupolku :D Znaczy się nie bardzo lubię takie (chociaż Trylogię Arturiańską wielbię :D), ale jest jakaś szansa! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię historię więc nie mówię nie, chociaż nie mam wielkiej ochoty na tą książkę...

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba tym razem i ja spasuję
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm, może kiedyś się skuszę. Ale na razie pewnie nie będę miała okazji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam historię, więc może spróbuję się za nią zabrac ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nienawidzę historii i czuję że nawet najlepiej recenzowane książki mnie nie przekonają...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ostatnio zaczynam się przekonywać do książek historycznych - jest to dobry sposób na przyswojenie sobie jakichś ważnych zdarzeń :D!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...