czwartek, 10 maja 2012

59. Ostatni elf

Autor: Silvana De Mari
Tytuł: "Ostatni elf"
Wydawnictwo: W.A.B

Ocena:
Elfy jako stworzenia z nadprzyrodzonymi zdolnościami raczej rzadko pojawiają się w literaturze. Częściej to postacie drugo- lub nawet trzecioplanowe, rzadko kiedy występują w roli głównej. Tutaj najczęściej obsadzane są smoki, wilkołaki, zwierzęta czy też ludzie. Elfy są niepopularne. Jak poradziła sobie z elfem Silvana De Mari?

Silvana De Mari to włoska pisarka, tworzy heroic fantasy. Za powieść Ostatni elf z 2004 otrzymała Nagrodę Bancarellino i Andersena. Kontynuacja cyklu (Ostatni ork) otrzymała Nagrodę IBBY, książka została okrzyknięta we Włoszech najlepszą książką dla młodzieży ostatnich lat

Yorsh jest ostatnim elfem ze swojego gatunku. Cała jego wioska została podtopiona, uchował się jedynie on jeden. Uciekając i brnąc przez błoto przed siebie natrafia na dwójkę ludzi – Sajrę i Monsera. Mimo początkowych kłopotów jakie im przysparza przygarniają go do siebie i opiekują się nim. Wkrótce okazuje się, że była to najlepsza decyzja w ich życiu, bo młody elf ma uratować świat…

Wiem, zarys fabuły, który Wam przedstawiłam jest krótki i niewiele mówi, ale nie chcę psuć Wam przyjemności z lektury. A przyjemność jest, bo mimo że do książki podchodziłam dość sceptycznie i nie oczekiwałam po niej wiele, mile się zaskoczyłam. Silvana De Mari stworzyła książkę wyjątkową, magiczną, zabawną. To coś, na co od dawna miałam ochotę – zanurzyć się w nieprawdopodobny wir wydarzeń i dać się ponieść wyobraźni autora…

Książka „Ostatni elf” to coś pomiędzy fantastyką, przygodą i baśnią. W niezwykły, ale nader prosty sposób łączy te gatunki i daję czytelnikowi literacką ucztę. Razem z Yorshem – najpierw dzieckiem, później dojrzałym młodzieńcem-elfem przemierzamy świat. To bohater niezwykle świetnie wykreowany – bystry, ciekawy świata, otwarty na innych. To bohater, którego kochamy od pierwszej strony.

„Ostatni elf” to książka emanująca dobrocią. Ma jasny przekaz – dobro zawsze zwycięży ze złem. Jest ponadto przepełniona dziecięcą, nieskażoną niczym, prostą i szczerą radością. Yosh to postać, która brzydzi się złem, jest uczulona na każdą krzywdę wyrządzoną żywej istocie. Ponieważ nie jest nachalny, jego otoczenie również zaczyna dostrzegać to zło, którego wcześniej nie widziało. Ta książka jak mało która, propaguje same pozytywne wartości i młody czytelnik może wynieść z niej coś więcej.

W tej książce jest prowadzony bardzo specyficzny sposób narracji. Narracja jest bowiem w trzeciej osobie, ale autorka skupia się na jednej postaci. Pojawia się bardzo mało dialogów, za to dużo przemyśleń i rozmyślań głównych bohaterów. Nigdy wcześniej się z takim czymś nie spotkałam, ale nie jest to wcale uciążliwe – wręcz przeciwnie. Czyta się bardzo przyjemnie i o wiele szybciej.

Silvana De Mari operuje prostym, przystosowanym dla dzieci i młodzieży językiem. Właściwie można powiedzieć, że książka „Ostatni elf” jest dla każdego – spodoba się i małym i dużym. Sam pomysł na fabułę – bardzo oryginalny, bo o czymś takim jeszcze nie słyszałam – jest moim zdaniem świetny, a to jak napisała to autorka to mistrzostwo. Książka należy do moich ulubionych pozycji!

Czy warto po nią sięgnąć? Oczywiście, że tak! Warto, ponieważ to lektura z przesłaniem, bardzo ciekawa i wciągająca z wciąż toczącą się akcją. Jestem przekonana, że się nie zawiedziecie!

6/6
9/10

17 komentarzy:

  1. Och, jak ja to kocham! <3 Sięgnij po kolejne części, są jeszcze lepsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zapowiada się naprawdę fajna książka z tego co czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wprawdzie najmłodsi w mojej rodzinie uwielbiają czytać o wróżkach, ale ef, to też niemal ta sama ,,bajka'', więc myślę, iż powinna im się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłam tę książkę już dobry czas temu, w nadziei, że moje smoki wezmą się z zapałem za lekturę. Nie wzięły się... Pewnie przeczyta mama. Ale namawiać jeszcze będę:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno sięgnę po lekturę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. O elfach jeszcze niczego nie czytałam, więc być może ta książka będzie moim pierwszym spotkaniem z tymi stworzeniami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdy tylko gdzieś znajdę na pewno chętnie sięgnę. świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz słyszę o tej książce, a już mnie zdążyłaś nią zainteresowac :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie są to moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki za rady. Na pewno się do nich dostosuję, bo sama zauważyłam, że ostatnio za bardzo skupiam się na treści :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Co z tego, ze nie moja tematyka, skoro zapowiada się tak ciekawie?

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna recenzja. Z chęcią przeczytam. Tagowałam cię do zabawy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam ją dziś w bibliotece, nawet się nad nią zastanawiałam, ale książka nie zając nie ucieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda na uroczą lekturę i ma śliczną okładkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałem dwie książki od Zielonej Sowy i były naprawdę ciekawe, więc i ta może będzie podobna.

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoja recenzja i ocena są bardzo zachęcające, ale tematyka zupełnie nie moja, więc tym razem raczej spasuję. Elfów unikam. :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...