czwartek, 26 kwietnia 2012

56. Chłopiec w pasiastej piżamie

Autor: John Boyne
Tytuł: "Chłopiec w pasiastej piżamie"
Wydawnictwo: Literackie

Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku.

Ocena:
Druga wojna światowa to okres przerażający, straszny i okrutny. To czas, w którym zginęły miliony ludzi, a większość z nich była niewinna. Zapłacili życiem za swoje pochodzenie, religię, poglądy, a nawet za rodzinę. I to zdarzyło się przecież wcale nie tak dawno – przeszło siedemdziesiąt lat temu. Jak wtedy wyglądało życie ludzi?

John Boyne to irlandzki pisarz, autor powieści historycznych, menadżer sieci księgarskiej Waterstone’a. Ukończył Trinity College w Dublinie, studiował również twórcze pisanie na University of East Anglia. „Chłopiec w pasiastej piżamie” jest jego drugą książką.

Bruno ma dziewięć lat i jest synem niemieckiego komendanta. Pewnego dnia niespodziewanie razem z siostrą – dwunastoletnią Gretel i rodzicami, muszą przenieść z dużego domu w Berlinie do Oświęcimia. W nowym miejscu Bruno nie może się zaaklimatyzować – brakuje mu ukochanej babci, kolegów, wspólnych zabaw. Z nudów zaczyna zwiedzać okolicę i idzie wzdłuż murów obozu. Przypadkiem poznaje Szmula – żydowskiego Polaka, który siedzi w pasiastej piżamie na ziemi za siatką. Obaj chłopcy szybko się zaprzyjaźniają, bo okazuje się, że mają wiele wspólnych cech. Swoją przyjaźń utrzymują jednak w tajemnicy, ponieważ wiedzą, że gdyby ktoś się o niej dowiedział, zabroniłby im spotykać się. Jak to się zakończy?

Dziewięcioletni chłopiec to jeszcze dziecko i niewiele rozumie. Jego świat skupia się na spaniu, jedzeniu i zabawie. Słowo ‘wojna’ niewiele mu mówi, zwłaszcza jeśli rodzice na ten temat rozmawiają, kiedy on śpi. Nie przyszłoby mu na myśl, że  jego ojciec – człowiek mężny, odważny, honorowy, doprowadza do śmierci tak wielu ludzi – Polaków i Żydów. Zza jego okna widać mury obozu kontrakcyjnego – myśli, że to jakaś farma, wioska, gdzie ludzie chodzą wciąż w pasiastych piżamach. John Boyne genialnie wykreował tę postać -  inteligentny, trochę niesforny, ciekawy świata chłopiec. Poznajemy również Szmula – jego kolegę, ale o nim niewiele wiemy. To postać bardzo tajemnicza, wiele rzeczy sami musimy się domyślić.

Pomysł na fabułę moim zdaniem jest świetny. O wojnie powstało już wiele książek, ale większość z nich przedstawia jednak świat z perspektywy Żyda lub Polaka. Tutaj mamy sytuację odwrotną – wchodzimy w rolę niemieckiego dziecka. To nie jest łatwy temat, ponieważ w wojennej tematyce trzeba być ostrożnym – autora nie mogą zbytnio ponieść wodze wyobraźni, wszystko musi być realne i autentyczne. Autorowi „Chłopca…” to się udało – ta powieść jest naprawdę dobra!

Książka jest prowadzona w narracji trzecioosobowej, ale świat widzimy tylko z punktu widzenia Bruna. To jeszcze mały chłopiec, nie mówi on o wszystkim wprost, więc czytelnik wiele rzeczy musi domyślić się sam. To książka o dzieciach, ale dla dzieci nie jest – trzeba mieć tu sporą wiedzę z historii, aby połapać się w fabule.

Język, jakim posługuje się autor, jest bardzo prosty. Nie ma tu trudnych zwrotów, dat. Pisarz ma lekki styl pisania, przyjemny w odbiorze. Książka posiada zaledwie 230 stron z dużą, wygodną czcionką, więc przeczytanie książki zajmuje nie więcej niż jedno popołudnie.

Chciałabym Was bardzo zachęcić do przeczytania tej lektury. Nie jest długa, a pokazuje ważne kwestie. Wojna nie była zabawą – to było sześć lat cierpienia, głodu i rozpaczy. To książka przy której na nowo nauczysz się pięknie żyć. Warto po nią sięgnąć!

Polecam!

6/6
9/10

19 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie książki! Szczególnie ciekawi mnie, jak zostanie przedstawiony Szmul. Oczywiście, książka jest na liście must have.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczna książka, jedna z moich ulubionych. Zdecydowanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od dawna marzę, żeby książkę nie tylko przeczytać ale i mieć na własność :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie muszę poznać tę książkę skoro jest taka fantastyczna. Zresztą twoja recenzja mówi sama za siebie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Siostra puściła nam film na religii, bardzo ... wzruszający. I prawdziwy,ech.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje się być świetną książką. Czemu jej jeszcze nie przeczytałam? Muszę to szybko nadrobić;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam kilkanaście książek o obozach koncentracyjnych, ale w żadnej z nich narracja nie była prowadzona z punktu widzenia niemieckiego dziecka, chętnie sięgnę więc po "Chłopca w pasiastej piżamie".
    A przy okazji polecam Ci, jeśli jeszcze nie czytałaś, "Dzieciństwo w pasiakach" Bartnikowskiego. To prawdziwa opowieść chłopca, który znalazł się w Auschwitz. Bardzo wzruszająca książka...

    OdpowiedzUsuń
  8. Książki nie czytałam, jednak film był cudowny, a ja na nim płakałam.
    Musiałabym przypomnieć sobie fabułę, więc poszukam w bibliotekach

    OdpowiedzUsuń
  9. Od kiedy już sobie obiecuje, że muszę ja przeczytać !

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o tej książce, już jakiś czas temu, ale kompletnie o niej zapomniałam. Ostatnio jednak poleciła mi ją znajoma, no i jeszcze Twoja pozytywna recenzja, to chyba przeznaczenie chce, żebym ją przeczytała :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy pomysł na fabułę, a że lubię takie książki, muszę poszukać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oglądałam film, książki niestety nie czytałam ale zmienię to jak najszybciej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wzruszająca... film również =)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo chcę tą książkę przeczytać od kiedy obejrzałam film. Film był powalający. Dzięki za przypomnienie o tej lekturze:)

    OdpowiedzUsuń
  15. O! Widzisz! Dobrze, że mi przypomniałaś. Ja polowałam na tę książkę od czasów gimnazjum. Jednak długo nie mogłam jej dorwać i w końcu zupełnie zapomniałam, że miałam zamiar ją przeczytać. Na pewno tu uczynię. To moje klimaty. No, a Ty kusisz wysoką notą. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. czytałam ksiażkę, widziałam film. Opisałam na blogu. Ksiązka Porusza. Uważam że warto przeczyac :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie czytałam książki, ale oglądałam film - bardzo poruszający i pięknie zrobiony.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nawet widziałam jeden egzemplarz w mojej bibliotece. A tak się składa, że jutro się do niej wybieram ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pomysł na książkę rzeczywiście dobry. Z tą róznicą, ża jak dla mnie mało realny. Prawde mówiąc męczyłam się przy jje czytaniu. Film zdecydowanie lepszy. Bardziej wzruszający. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...