sobota, 14 kwietnia 2012

52. Książę Mgły

Autor: Carlos Ruiz Zafon
Tytuł: „Książe Mgły”
Wydawnictwo: Muza

Ocena:
Przeprowadzkę w całkiem inne, nieznane miejsce każdy przeżywa inaczej. Jedni się cieszą i wprost nie mogą doczekać się kiedy tylko zmienią swoje miejsce zamieszkania na lepsze, ładniejsze, korzystniejsze, inni wręcz przeciwnie – na myśl o tym że muszą się przeprowadzić dostają gęsiej skórki i nie chcą o tym rozmawiać. Ale czasami dzieje się tak, że nie mamy innego wyjścia i choćbyśmy bardzo pragnęli zostać tu gdzie jesteśmy, jest to niemożliwe. Kiedy w roku 1943 na całym świecie szalała wojna, Max mimo ogromnych wątpliwości i przeczucia, że nic dobrego z tego nie wyjdzie, musiał nagle zmienić dom, środowisko i całe życie… Jeszcze nie wiedział, jak wielka przygoda go czeka…

Carlos Ruiz Zafon to hiszpański pisarz. Z wykształcenia dziennikarz. Od 1993 mieszka w Los Angeles, gdzie poświęcił się pisaniu scenariuszy filmowych i powieściopisarstwu. Wydał cztery książki dla młodzieży. Za pierwszą z nich, („Książę mgły”) otrzymał nagrodę Edebé. Po kolejnych trzech napisać powieść skierowaną do starszych czytelników. „Cień wiatru”, opublikowana w 2001, została przetłumaczona na ponad 30 języków i została opublikowana w 45 krajach. Do swoich ulubionych autorów zalicza Dostojewskiego, Tołstoja i Dickensa.

O tym, że mają się przeprowadzić, rodzina Carverów (mama Andrea, tata Maximilian i ich trójka dzieci: Alicja, Max i Irina) dowiaduje się w ostatniej chwili. Wiedzą, że nie mogą dyskutować, bo wojna wciąż trwa i nie wiadomo kiedy się zakończy. Mają zamieszkać w domu, który nie widział żywego ducha od kilkunastu lat i krąży o nim, a raczej o jego wcześniejszych właścicielach, dość straszna i nieprzyjemna legenda. Choć na początku dzieci nie mają gdzie się podziać, szybko jednak nawiązują pierwsze przyjaźnie – ich nowym kompanem jest Roland, tutejszy  chłopak niewiele starszy od Max ‘a. Najmłodsze dziecko – Irina, do domu przygarnia kota-przybłędę, który od razu nie podoba się Max ’owi. Jest podejrzany, jakby śledził każdy ruch domowników i nie spuszczał z nich swojego wzroku. A do tego dochodzą jeszcze inne, równie podejrzane i nieprzyjemne zjawiska – dziwne figury w ogródku przed domem, zastanawiające nagranie, stary zatopiony statek na dnie morza i ta legenda dziadka Rolanda – czy mają coś ze sobą wspólnego?

„Książe mgły” to nie tylko pierwsza książka Carlosa Ruiza Zafona skierowana do młodzieży, ale to również jego debiut literacki i pierwsza książka wydana pod jego nazwiskiem. Autor ten znany mi jest z powieści „Cień wiatru”, która przypadła mi do gustu i byłam nią zauroczona. Ale czy „Książe mgły” jest tak samo dobry?

Fabuła książki jest naprawdę bardzo ciekawa i interesująca. Niebanalny pomysł nie został jednak wykorzystany w stu procentach, książkę można by jeszcze rozwinąć, moim zdaniem jest o wiele za krótka. Znajduje się w niej wiele zwrotów akcji, a zaraz po nich dużo spowolnień, lecz czytelnik nie nudzi się przy czytaniu, bo do fabuły gładko wprowadzone zostały legendy i opowieści, nie za długie jednak, więc nie nużą. Książka jest również bardzo nieprzewidywalna – zdarzenia mkną jak szalone i trudno przewidzieć jak dalej potoczy się ta historia.

Wydarzenia opisywane w książce mają przecudowną scenerię – morze, plaża, zatopiony wrak statku i legendy, które dodają lekturze uroku i niezwykłego klimatu. Opisów przyrody i otocznia nie ma dużo, ale te, które się pojawiają są bardzo barwne i żywe. Autor świetnie operuje słowem i wciąga czytelnika w cudowny wir niespodziewanych zdarzeń…

Czytając miałam jednak wrażenie, że Zafon w tej akurat powieści tak bardzo skupił się na akcji i rozwijającej się fabule, że zapomniał o bohaterach. Są niedopracowani i właściwie niewiele o nich wiemy. Trudno utożsamić się z którymś z nich i trudno któregoś z nich polubić, kiedy ich cech charakteru, myśli, przeżycia musimy domyślić się sami. Można wybaczyć to autorowi ze względu na to, że to jego debiut i że kieruje swoją książkę do młodszych czytelników, ale pewnie wielu z nich będzie to uchylenie razić.

Książka znajduje się w kategorii książek „dziecięco - młodzieżowych”, ale mogłaby znajdować się w kategorii jedynie dziecięcej. Młodzież może trochę zawieść się na niej, a choć na początku „Książe Mgły” dzięki dość przerażającemu opisowi i nastrojowej okładce wydawać się może straszna,   wcale taka nie jest. Śmiało sięgać mogą po nią dziewięcio- jak i dziesięciolatki, bez obaw rodziców, że potem w nocy będą miały koszmary. Nie myślcie jednak, że to powieść jedynie dla dzieci w podstawówce – o wiele starsi możliwe że również będą zachwyceni.

Czy książkę warto przeczytać? Tak. Dla fanów tego autora to pozycja wręcz obowiązkowa. Historia jest naprawdę ciekawa i wciągająca, a przeczytanie jej zajmuje jedno, dwa popołudnia. Nie zanudza i nie nuży, a wręcz przeciwnie. Na odprężenie po ciężkim dniu lub na zimny wieczór będzie idealna.

4,5/6
7/10

23 komentarze:

  1. Również ją czytałam i mnie bardzo się podobała. :) pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie czytałam, acz muszę się za nią w końcu zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i podobała mi się, aczkolwiek Pałac Północy bardziej mi się podobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę się zabrać za książki tego autora, ale jakoś nigdy nie mam okazji. Jest tyle wspaniałych książek, że nie wiem za co się zabrać.
    Dodaje do linków

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i bardzo mi się podobało. To właśnie ta książka rozbudziła moje zamiłowanie do powieści Zafóna:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja obecnie przeżywam pierwsze spotkanie z tym autorem i jest zdecydowanie pozytywne. Po tą książkę również sięgnę jak tylko spotkam w bibliotece;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie Książę Mgły od dawna jest na liście książek, które koniecznie muszę przeczytać. Uwielbiam powieści Carlosa Ruiza Zafóna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czeka w kolejce na przeczytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałem książek tego autora i muszę to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tego autora. Książkę mam zamiar przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała. W ogóle bardzo lubię Zafona, właśnie kończę " Światła września" .

    OdpowiedzUsuń
  12. Nawet miałam tę książkę w rękach, nawet ją zaczęłam, ale odłożyłam po kilku stronach. Historia mnie nie wciągnęła, ale zamierzam zrobić drugie podejście :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Autora darze wielką sympatią, a raczej jego dzieła więc się skuszę na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam zamiar przeczytać wszystkie książki tego autora :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tylko tej książki Zafóna brakuje na mojej półce :) Resztę mam ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie jestem miłośniczka Zafona, dlatego tym razem jednak spasuje.

    OdpowiedzUsuń
  17. w moim przypadku, czego by Zafon nie napisał i tak to kupie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja uwielbiam Zafóna. "Książę mgły" już za mną. Dałam 9/10. Właśnie za niedociągnięcia, które zauważyłaś. Niemniej wybaczam mu je, bo był to debiut autora, a jak na debiut, to całkiem nieźle moim zdaniem. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Fanem Zafona (jeszcze) nie jestem, ale "Księcia mgły" mam w planach:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie też książka niesamowicie się podobała i zachęciła do zapoznania z nowszymi utworami Zafona

    OdpowiedzUsuń
  21. Jako, że jestem wielką fanką Zafona to "Księcia mgły" musiałam przeczytać. Jednak nieco się zawiodłam, ponieważ spodziewałam się czegoś lepszego, jednak nie żałuję poświęconego tej lekturze czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam tego pana, a ta książka jest moim priorytetem do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...