sobota, 7 kwietnia 2012

50. I wciąż ją kocham

I wciąż ją kocham - Nicholas Sparks
Autor: Nicholas Sparks
Tytuł: "I wciąż ją kocham"
Wydawnictwo: Albatros

Ocena:
Na książki Nicholasa Sparksa miałam ochotę już od dawna. Wiele osób poleciło mi już jego książki, od wielu usłyszałam słowa uznania dla jego prozy. Kiedy w końcu dostałam taką okazję, aby móc przeczytać książkę „I wciąż ją kocham”, nie mogłam się doczekać kiedy w końcu będę mogła się za nią zabrać. Zwłaszcza, że na okładce jest jedna z moich ulubionych aktorek – Amanda Seyfried (grała m.in. w filmie Mamma Mia!). A co z tego wynikło?

Nicholas Sparks to amerykański powieściopisarz i scenarzysta, autor licznych światowych bestsellerów, z których dotychczas sześć zostało zekranizowanych, a do paru innych prawa zostały sprzedane wytwórniom filmowym. Kiedy miał dziewięć lat, jego rodzina - rodzice, brat i siostra - przeprowadzili się z Omaha w Nebrasce do Fair Oaks w Kaliforni. Po ślubie w 1989 roku zamieszkał z żoną w Sacramento. Obecnie mieszkają z pięciorgiem dzieci w New Bern w Karolinie Północnej, USA.

John Tyree nie miał łatwego życia. Wychowany tylko przez małomównego ojca, który zbierał stare monety, szybko zaczął się buntować i schodzić na niebezpieczną i złą drogę. Ledwo kończył szkoły, na studia w ogóle nie miał zamiaru iść.  Co sprawiło, że wkrótce zaciągnął się do wojska? Wizja odważnego mężczyzny, a może łatwy pretekst aby uwolnić się od dotychczasowego życia, które nie miało żadnego sensu ani celu? Tak czy inaczej, John wstępuje do oddziałów niemieckich i bardzo się zmienia. Wyruszył tam jako jeszcze niezdecydowany, marudzący i szukający tylko zabawy nastolatek, stał się tam mężczyzną umiejącym podejmować ważne decyzje. Po roku wraca do domu na dwutygodniowy urlop. Surfując samotnie po falach jego los splata się nieoczekiwanie z losem Savannah – młodej, pięknej dziewczyny, która przyjechała tutaj z przyjaciółmi, aby charytatywnie budować domy dla najuboższych. Oboje zaprzyjaźniają się i zakochują się w sobie, a uczucie, które ich łączy jest niezwykłe, bo chociaż dość świeże, to szczere i prawdziwe. Jednak po dwóch tygodniach muszą się rozstać, a każdy z nich idzie w swoją stronę – John do Niemiec między szeregi armii, a Savannah do rodzinnego domu. Obiecują sobie, że za rok ponownie się spotkają. 11 września 2001 roku, John, mimo że obiecał ukochanej rychły powrót do domu ponownie się zaciąga. Kilka miesięcy później dostaje od dziewczyny pożegnalny list w którym informuje go, że zakochała się w kimś innym. Jak potoczy się historia Johna? Czy znajdzie jeszcze miłość?

Czym jest prawdziwa miłość? Czy to tylko głębokie spojrzenia w oczy ukochanej osoby, pocałunki, uściski? Czy prawdziwe uczucie przetrwa próbę czasu? Jak zdefiniować słowo ‘miłość’? Na takie pytania musi sobie odpowiedzieć główny bohater powieści jak i czytelnik, który wkracza w jego świat. To krótkie przedstawienie fabuły nie wróży niczego szczególnego i przypomina wiele kiepskich romansideł, jakich na półkach w księgarniach jest wiele. Ale książka Nicholasa Sparksa jest czymś więcej niż czytadłem…

Oprócz wątku miłosnego, mamy w książce okazję poznać jeszcze kilka innych ciekawych wątków. Przede wszystkim wojsko – niby nic szczególnego, dla wielu to flaki z olejem, ale autor przedstawia świat walk i wojny w tak plastyczny i ciekawy sposób, że czytelnik nie czuje znużenia, a lektura nie dłuży się, ponieważ tych opisów nie jest za wiele. Drugi ważny temat, który porusza książka jest miłość ojca do syna i syna do ojca. Dla Johna jego tato był jedyną rodziną, najbliższą u osobą. Wcześniej nie dostrzegał go, zajęty własnymi sprawami, dzięki Savannah na nowo może pokochać swojego jedynego rodzica, kiedy nadchodzi choroba, na nowo zaprzyjaźniają się z sobą. Bardzo lubiłam momenty w których występowała postać pana Tyree, polubiłam go. Ojciec bohatera jest pasjonatem starych monet, więc czytający może również zobaczyć prawdziwą pasję, przeczytać kilka ciekawych fragmentów na temat numizmatyki.

Bohaterzy – to oni odgrywają w tej książce największą rolę. Świetnie wykreowani, wręcz żywi, bardzo plastyczni, ciekawi. Mają różne osobowości, charaktery. W trakcie lektury wielu z nich się zmienia, przechodzą zmianę z gorszych na lepszych. John – główna postać, to chłopak, do którego nie da się nie poczuć sympatii. Na zewnątrz twardy, ale w środku bardzo wrażliwy i ciepły. Savannah – dziewczyna pozornie właściwie całkiem inna niż on – religijna, przyjacielska, z poczuciem humoru, miła i potrafiąca bezinteresownie pomagać innym ludziom – słabszym, chorym i ubogim. Ta para odgrywa w powieści pierwsze skrzypce i są to bohaterzy, którzy zyskują sympatię czytelnika. Do tego jeszcze dochodzi cała gama bohaterów drugoplanowych – przyjaciele, rodzina. Wszyscy oni są interesującymi postaciami, wykreowanymi nie gorzej niż główne postacie.

Styl autora jest tak magnetyczny i przyciągający, że od książki nie można się oderwać. Jeśli się zacznie nie można przestać czytać, czytelnik jest ciekawy jak potoczą się dalsze losy John’a i Savanny. Język jest bardzo lekki, czyta się bardzo przyjemnie. Narracja jest pierwszoosobowa, prowadzona z punktu widzenia Johna, więc dokładnie możemy poznać myśli i uczucia jakie targają bohaterem.

Czy powieść warto przeczytać? To nie ulega wątpliwości. Wartościowa, z przesłaniem, ciekawa i wciągająca. Te wszystkie bardzo pozytywne recenzje nie kłamały, Sparks ma naprawdę świetne pióro i od jego książek nie można się oderwać. Mam zamiar również oglądnąć film na podstawie tej książki, chociaż słyszałam,  że jest trochę gorszy ;) Was zachęcam więc do jak najszybszego poznania się z prozą tego autora, bo nie zawiedziecie się. „I wciąż ją kocham” to powieść o miłości, stracie, tęsknocie i bólu. Chwile, które z nią spędziłam będą niezapomniane, mam nadzieję, że wasze też takie będą!

6/6
10/10


Kilka informacji:
1.    Korzystając z okazji, chciałabym życzyć Wam zdrowych, spokojnych świąt, spędzonych w gronie rodzinnym. Mam nadzieję, że każdy z Was wyniesie coś z tych niezwykłych dni i będą one mile spędzone.

Druga rzecz to górna zakładka zatytułowana „Podsumowania miesiąca”. Uznałam, że warto robić sobie takie podsumowanie co miesiąc, a osobne posty nie każdy lubi czytać i nie każdy ma ochotę. Więc ci, którzy są ciekawi jak mi idzie zapraszam do zakładki ;)

PS Jeśli ktoś chciałby zrobić podobnie, zachęcam, nie obrażę się ;)

28 komentarzy:

  1. Zetknęłam się już raz z tą książką, niestety nie było to udane podejście. :( chyba ją sobie odpuszczę, choć mam w planach przeczytanie innej książki Nicholasa Sparksa. :) Również życzę Wesołych Świąt! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że jednak warto przeczytać, więc poszperam w bibliotece ;)
    A do zakładki będę zaglądać :)
    Ja także życzę Ci jak najmilej spędzonych, wesołych świąt ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam ją, ale zdecydowanie bardziej mi się podobała "Ostatnia piosenka" tego autora.
    Wesołych Świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dobra recenzja zapraszam do mnie. Do zakładki chętnie zajrzę

    OdpowiedzUsuń
  5. To jedna z dwóch książek Sparka, które przeczytałam do tej pory. Sięgnęłam po niego, żeby sprawdzić jak to z nim jest. Tyle pochlebnych opinii zbierał. :) Książka podobała mi się, aczkolwiek u mnie ma tylko 7. Trochę się zawiodłam... Spodziewałam się czegoś... Wiecej. :) Pozdrawiam!

    Wszystkiego dobrego w te święta! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przynam,, że nie miałam okazji zapoznać się jeszcze z Nikolasem Sparksem, ale "Pamiętnik" już leży na mojej półce i tylko czeka na przeczytanie ;) A tę książkę też bardzo chętnie przeczytam jak tylko znajdę czas :)
    Pozdrawiam i również życzę wesołego Alleluja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę się wreszcie zabrać za książki Sparksa :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Sparksa. Tę książkę mam w planach.
    Wesołych Świąt i wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dotychczas przeczytam tylko jena książkę tego autora. Mam nadzieję że wkrótce będę miała okazję zapoznać się z ta pozycją ;)wesołych świąt;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę przyznać, że należę do wyjątków, które nie przepadają za Sparksem.

    Wesołych Świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałem jedną powieść tego autora i chcę więcej:) Za życzenia dziękuję i wzajemnie:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama niedawno po raz pierwszy zetknęłam się ze Sparksem, chociaż nie byłam aż tak zachwycona jak ty ;) Mimo to chętnie sięgnę po jego inne pozycje ;)
    Wesołych świat!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię książki tego autora i mam do nich wielką słabość, dlatego chętnie poznam i ,,"I wciąż ją kocham".
    Dziękuje za życzenia i wzajemnie życzę Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę w końcu sobie coś sprawić tego autora :)
    Zdrowych i wesołych świąt !!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Była to moja pierwsza książka Sparksa i niesamowicie się przy niej popłakałam. Jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam okazji czytać tej książki Sparksa, ale na pewno kiedyś po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam tę powieść! Tak jak większość przeczytanych przeze mnie książek Sparksa. Żałuję tylko, że w filmie pozmieniano kilka faktów, co zdaje się bardzo denerwujące...

    Pozdrawiam, Klaudia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Polecam Ci jego "Szczęściarz". Przepadłam gdy go czytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sparska czytałam tylko "Jesienną miłość", znaną większości jako słynny film pt. "Szkoła uczuć" i mam mieszane uczucia...Z jednej strony czyta się szybciutko, wciąga, jakieś tam wartości przekazuje...A z drugiej mam nieodparte wrażenie że to kicz dla szarej masy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę przeczytać koniecznie, bo "Ostatnia piosenka" tego autora bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja również bardzo chętnie sięgnę, jeśli tylko będę miała taką okazję.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam, i bardzo mi się podobało, jak zresztą wszystkie książki Sparksa, który w moich oczach jest po prostu geniuszem:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Twórczość Sparksa mnie nie przekonuje. Próbowałam przeczytać "Pamiętnik", jednak nic z tego. Myślę, że będzie tak samo z tą pozycją...

    OdpowiedzUsuń
  24. Koniecznie muszę przeczytać, szczególnie że jeszcze nie miałam okazji czytać żadnej książki Sparks'a a ta wydaje się wyjątkowo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ojej :O aż taka dobra? Muszę sięgnąć... koniecznie!
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetna książka. Czytałam i z każdą kartką byłam coraz bardziej zachwycona! Wielkie brawa dla pana Sparksa:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Już czeka w kolejce w końcu ją mam na półce:)
    Uwielbiam jego książki

    OdpowiedzUsuń
  28. czytałam wiele książek z serii Nicholasa i nie umiałabym się zdecydować na najlepszą, jednak cały czas w sercu mam "I wciąż ją kocham'' a po przeczytaniu zapadłam w głębszą refleksję..Potem koniecznie oglądnęłam film i byłam załamana, bo skoro osoby, które nie lubią czytać ale oglądną film to nie mogą być zadowoleni bo się nie da. Książka daje tyle emocji, wzruszenia, nie ma żadnego porównania do ekranizacji. Kiedy wypożyczyłam tą książkę, czytałam ją w każdziutkiej wolnej chwili, jak nigdy! Na sprawdzaniu obecności, w autobusie, na hałaśliwych przerwach, po wykonaniu poleceń nauczyciela, czy przy pilnowaniu ciasta w piekarniku. W jeden wieczór przeczytałam ponad 100 stron i nadal nie byłam zmęczona, ale niestety kończyć musiałam bo oczy musiały odpocząć. Wchłonęłam ją w 3 dni i byłam bardzo zadowolona. Polecam książę, nie polecam filmu!

    my-virtual-skirt.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...