czwartek, 1 marca 2012

35. Pamiętnik nastolatki 3


 Autor: Beata Andrzejczuk
Tytuł: "Pamiętnik nastolatki 3"
Wydawnictwo: Rafael

Ocena:
Książki pani Beaty Andrzejewicz należą do moich ulubionych serii dla nastolatek. Książki są lekkie, ciekawe i pouczające. Chętnie je czytam i chętnie do nich wracam. A jaka jest trzecia część? Czy dorównuje poprzedniczkom?


Natalia zaczyna trzecią klasę gimnazjum. Przed nią egzamin gimnazjalny i wybór nowej szkoły. Wiążą się z tym stresy, nauka i małe sprzeczki w domu, które wkrótce owocują nową awanturą. Problemem są także jej uczucia – sama nie wie jeszcze, kogo tak naprawdę kocha. Przez ten wydorośleje i dojrzeje, a w jej życiu wiele się zmieni. Jak sobie poradzi?


"Jeśli ktoś chce się naprawdę uczyć, będzie się uczył w każdym liceum"


Może za dużo wymagałam od tej książki, a może autorce skończyły się nowe pomysły, ale powieść nie spodobała mi się. Owszem była fajna, odprężająca i nawet w niektórych momentach ciekawa, ale to już nie było to, w czy zakochałam się w poprzednich częściach.


Wcześniej główna bohaterka – Natalia, należała do moich ulubionych postaci. Teraz zauważyłam, że zaczyna mnie denerwować i irytować. Wkurzało mnie czasami jej zachowanie, kiedy sama nie wiedziała czego chce, albo przejmowała się głupotami. To już czwarta część jej pamiętnika, a dla mnie ona od początku jest taka sama – ani trochę się nie zmieniła.


Poza tym język i styl autorki. Bardzo infantylny, kiepski i jak na kolejną już część bardzo słaby. Może i młodzieżowy, ale raczej dla młodzieży w podstawówce, bo gimnazjalistą raczej już tak się nie wypowiada. Zdarzają się liczne powtórzenia, w niektórych momentach książki chciałam ją rzucić w kąt, zwłaszcza wtedy, kiedy Natalia tak bardzo nad sobą biadoliła.


To co spodobało mi się w powieści pani Beaty, to zdecydowanie to, że książka niesie ze sobą jakiś morał, przesłanie. Nie jest pusta i niektóre fragmenty zapadają w pamięć. Pociesza i pokazuje, że problemy, które przeżywamy, przeżywa mnóstwo nastolatków w Polsce i na całym świecie.

"Nawet jeśli coś pójdzie nie tak, to pamiętaj, że problemy są po to, aby je rozwiązywać"

Książka pani Andrzejczuk może i nie jest wysokich lotów, ale warto ją przeczytać. Lekka i ciekawa, pokazuje życie zwykłej nastolatki, może znajdziesz w niej siebie? Jest idealna na przeczytanie w trakcie egzaminów i stresów, ponieważ rozluźnia i pociesza. Ja polecam Wam ją, bo wydaje mi się, że mimo wszystko warto się z nią zapoznać :)

3,5/6
5/10

4 komentarze:

  1. Może po prostu to nie Natalia się nie zmienia, a Ty się zmieniłaś?;)
    Mnie w każdym razie za bardzo do tej książki nie ciągnie, więc sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja także sobie dam spokój :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A czytałaś PN 2 i 1/2?
    Myślę, że po prostu brak Maksyma mógł mieć na to swój wpływ ;) Czy ja wiem, czy Natka nad sobą biadoliła? Kwestia wejścia w wiek dojrzewania i poznawania swojego miejsca w życiu. W poprzednich częściach była poniekąd małą dziewczynkę, która błądziła między Bartoszem i Jackiem. Do tego wszystkiego dochodziły dość poważne konflikty z mamą i brak zrozumienia. Po tym jak poznała Maksyma jej postrzeganie świata zaczęło się nieco zmieniać, choć do dojrzałości było jej jeszcze daleko. Myślę, że w tej książce została ukazana jako typowa nastolatka, która będąc w tym wieku, tak właśnie się zachowuje. W sobie tego nie zauważamy, jednak innym spostrzeżenie niektórych rzeczy przychodzi dużo łatwiej. Podobnie jak pochopna ocena osób, które spotykamy na co dzień. Znam mnóstwo nastolatek, które zachowują się podobnie. Spotykam je zarówno na podwórku, w środkach lokomocji, jak i na koloniach, na które jeżdżę jako wychowawca. Wiele spośród nich posiadało podobne problemy, gdy w grę wchodziły uczucia. Hormony w tym okresie w nas buzują ;)

    Chyba bym się nie zgodziła z określeniem, że autorka posługuje się "infantylnym i kiepskim" stylem :) Określiłabym go raczej jako prosty, który nadaje się do czytania zarówno dla uczennic szkoły podstawowej, jak i gimnazjum ;) Być może wpływ na Twój odbiór miał fakt, iż na co dzień nieco inną literaturę, która napisana została przy pomocy innego stylu i najprościej w świecie się przyzwyczaiłaś. Poza tym pisząc książkę w postaci pamiętnika też nieco inaczej to wszystko wygląda, niż jakby autor po prostu opisywał los bohaterki z perspektywy narratora wszechwiedzącego ;) No i powiedziałabym również, że gimnazjaliści wypowiadają się w realu w sposób jeszcze bardziej potoczny, niż miało to miejsce w książce ;))

    No ale każdy ma swoje gusta. Ja też nieco inaczej patrze na całość książki ;) Wyłapuje więcej wątków pedagogicznych. Inaczej je interpretuje i zauważam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja po tę książkę nie sięgnę, dlatego iż mam naprawdę dużo książek, które działają na mnie rozluźniająco :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...