poniedziałek, 12 marca 2012

41. Pierścień i róża

Pierścień i Róża - William Makepeace Thackeray


Autor: William Makepeace Thackeray
Tytuł: "Pierścień i róża
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Rok wydania: 1855

Ocena:
Egzemplarz książki, który posiadam we własnej biblioteczce, znacznie różnie się okładką od tej którą wam powyżej przedstawiłam. Jest to książka z opracowaniem z wydawnictwa Greg i ta okładka nie zawiera wiele, a jest zimna i odpychająca. Książkę dostałam ze szkoły na zakończenie roku i długo leżała nieruszana na półce. Dopiero pewnego dnia z nudów przejrzałam ją i wciągnęłam się niesamowicie. Dziś to jest jedna z moich ulubionych książek.

Książe Lulejko jest miłym, choć trochę głupim młodzieńcem. Mieszka w zamku ze swoim wujem - uzurpatorem i jego rodziną. Jest szaleńczo zakochany w córce wuja - pięknej Angelice, więc nie przejmuje się tym, że od dawna to on powinien dzierżyć tron. Na zamku jest również Rózia - przybłęda, która kiedyś zabłądziła i została przygarnięta przez Angelikę. To mądra i zaradna dziewczynka, która pełni rolę osobistej służącej księżniczki. 

Lulejka nie ma szczęścia w miłości - o rękę Angeliki stara się również książę Bulbo. Oboje wydają się być w sobie zakochani, co nie podoba się księciu. Ale, ale! Czy to możliwe, że gruby Bulbo i ruda Angelika na pewno są ideałami piękna? Oczywiście, że nie! Dzieje się tak za sprawą czarów, a dokładnie dzięki róży i pierścionka, który zawsze mają przy sobie. Co jednak się stanie gdy magiczne przedmioty wpadną w niepowołane ręce? Jak postąpi książe Lulejka, żeby odzyskać ukochaną? I co wspólnego z tym wszystkim ma Czarna Wróżka? O tym przekonacie się w lekturze!

Po przeczytaniu tej książki wiem, że Thackeray jest mistrzem słowa. Operuje językiem i stylem w tak przedziwny sposób, że czytelnik zapomina o wszystkim. Przy czytaniu często wybucha śmiechem, ponieważ mnóstwo jest tu dobrego humoru, satyry i ironii. Autor kpi sobie z bohaterów, układając wydarzenia w przedziwny czasem sposób. Książka nie jest długa, a na długo pozostaje w pamięci, bo można rzec, że jest napisana genialnie. 

W trakcie lektury możemy również podziwiać kunszt malarski autora. Sam zilustrował swoją powieść. Rysunki są czasami śmieszne, czasami rubaszne i zabawne, ale zwykle są to karykatury bohaterów. Poprzez świetne wykreowanie swoich postaci, Thackeray pokazuje do czego doprowadzają zazdrość, nienawiść, oszustwo i kłamstwo  - do rozpaczy, ruiny i nieszczęścia. Książka "Pierścień i róża" ma niewątpliwie drugie dno, nie pozostaje po niej tylko mile spędzony czas, ale również płynie z niej jakaś nauka. Bardzo żałuje, że ta książka nie jest już w kanonie lektur i to niewątpliwa strata dla młodych ludzi.

Czytając można poczuć angielski klimat i niepowtarzalny urok baśni. Bo "Pierścień i róża" to z pewnością baśń, tylko, że to baśń dla dzieci i  dorosłych. Sięgnąć po nią może każdy i każdemu się spodoba. Jest ponadczasowa i swój morał oddaje zarówno teraz jak i sto lat temu. Swojej nauki nie wymusza, każe czytelnikowi samemu się zastanowić. Kiedy razem z bohaterami przeżywamy niezwykłe magiczne przygody, możemy zastanowić się jak my w takiej sytuacji postąpilibyśmy.

Warto zapoznać się z tą historią, bo jest ciekawa, zabawna, pouczająca i wciągająca. Niewiele jest takich książek na polskim rynku i niewiele osób wie, że istnieje taka powieść, która uczy i bawi. Jestem przekonana, że spodoba się ona każdemu, to tylko po nią sięgnie! Zachęcam was bardzo do poznania jej, bo naprawdę warto.

Gorąco polecam!

6/6
10/10

Recenzja dla wyzwania Klasyka Młodego Czytelnika

12 komentarzy:

  1. Czytałam to w dzieciństwie. Fajnie, że to się wznawia, choć przyznam, że większość klasyków dziecięcych odbieram dziś zupełnie inaczej niż trzydzieści lat temu. Czasem poczytuję coś moim chłopakom (zwykle lektury, np. teraz Szatana z siódmej klasy) i stwierdzam, że to są tak odmienne światy, jakby dzieliły je lata świetlne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo baśni ostatnio zakupiłam, więc na chwilę obecną nie potrzebuje dodatkowych książeczek, ale może w przyszłości poszukam także ,,Pierścień i różę''.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie czytałam, ale bardzo bym chciała, zwłaszcza po tak zachęcającej recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja nawet nie słyszałam... A szkoda... Chyba będę musiała nadrobić jej lekturę :)

    Pozdrawiam, Klaudia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja trochę z innej beczki, wybacz :)
    Chciałam się spytać jak stworzyłaś taki piękny wygląd bloga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałabym tu nie spamować, chętnie ci to wyjaśnię, jak odezwiesz się do mnie na maila lub GG :D

      Usuń
  6. Recenzja naprawdę zachęcająca, więc chyba będę musiała przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Baśnie! Och, uwielbiam je. A do "Pierścienia i Róży" mam szczególny sentyment, to część mojego dzieciństwa. Takie książki są po prostu cudowne, aż emanuje z nich ten specyficzny klimat starych, magicznych czasów. Aż zachęciłaś mnie, aby jej poszukać i ponownie przeczytać. :D Świetna recenzja,

    OdpowiedzUsuń
  8. Troszkę więcej tolerancji! :) Nie wiem, w jakich czasach to się toczy, bo nie czytałem, ale ostatnio w "Ranczu" ten młody ksiądz opowiadał o cieplnych wartościach tkanki tłuszowej! :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawiam się czasami, czemu fajne książki wywalają z kanonu lektur szkolnych, a te najnudniejsze zostawiają... Po tę pozycję myślę, ze sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  10. Przez mgłę co prawda, ale kojarzę tę bajkę. Chyba się za nią rozejrzę, dobrze byłoby odświeżyć pamięć. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...