czwartek, 9 lutego 2012

O miłości #2: 26. Zielone serca


Do Walentynek został już niecały tydzień, a ja dziś proponuję następną propozycję książkową, gdzie znajdziemy miłość. Tym razem to miłość młodzieńcza i dość szalona, która za wszelką cenę chce się znaleźć.
 
Autor: Monika Czopek
Tytuł: "Zielone serca"
Wydawnictwo: Drzewo Laurowe

Ocena:
Książek dla młodzieży powstało tysiące. Większość z nich porusza temat młodzieńczej miłości, podobnie jak ta, którą prezentuję. Ale ta jest inna, bo w tej książce miłość nie jest pusta i nikła. Czy taka pozycja ma szansę przebić się na polskim rynku?

                Ania i Ewa to dwie najlepsze przyjaciółki, które różnią sie od siebie praktycznie wszystkim. Ewa jest przebojowa i radosna, Ania skryta i nieśmiała. Obie są zakochane w kolegach ze szkoły, ale żadna z nich nie ma odwagi podejść do swojego wybranka i porozmawiać z nim. Pewnego dnia Ewa wpada na pomysł, aby Ania przebrała się za chłopaka i poszła tak na dyskotekę. Celem tej przebieranki jest zapytanie Wojtka - chłopaka w którym zakochana jest Ewa, co sądzi o dziewczynie. Ale czy to jest możliwe? Czy dziewczyny znajdą w końcu chłopców, których pokochają?

„Wystarczyło, że stał tuż przy niej, a do jej nosa dochodził
zapach jego perfum. Wszystkie znane, aczkolwiek dotąd bolesne,
doznania powróciły i z podwójną siłą uderzyły w jej
zmysły.”

Powieść szczerze mówiąc wyobrażałam sobie nieco inaczej. Zaskoczyła mnie i pozytywnie, ale i negatywnie. Dopatrzyłam się kilku wad, które rzucają się w oczy i przeszkadzają w czytaniu. Na całe szczęście jest kilka zalet, które przeważają... ale o tym niżej.

Plusem „Zielonych serc” jest  niewątpliwie to, że książka posiada mnóstwo ciepła i prostoty.  Autorka pisze w nieskomplikowany, posiadający wiele uroku sposób. Czyta się bardzo przyjemnie i choć może nie ma tu zawiłej fabuły czy też szybkiej akcji, ale za to posiada urzekający młodzieńczy klimat . Język jest lekki i prosty, co umila zapoznawanie się z lekturą.
 
„Nagle zaczęła czuć, że wszystko w jej życiu się ułoży. Bo
przecież nie ma sensu dramatyzować z byle powodu. Trudności
zaś trzeba przyjmować z pokorą i szukać ich rozwiązania.”
 

Mimo może dość błahego i banalnego tematu, powieści naprawdę wciąga. Ja osobiście czytając perypetie Ani i Ewy spędziłam bardzo miłe popołudnie.  Treść jest ciekawa i zaskakująca i choć może czytelnik nie śledzi wydarzeń z zapartym tchem, to jednak zaczyna nieświadomie pragnąć wiedzieć co wydarzy się dalej.

Autorka bardzo ciekawie wykreowała bohaterów. Poznajemy ich niewielu, zaledwie kilku, ale bardzo charakterystycznych o wykrojonych charakterach. Każdy z nich jest inny i niezwykły. Z większością, a nawet mogłabym powiedzieć ze wszystkimi, czytelnik chciałby się zaprzyjaźnić.

„Nie zdawała sobie wcześniej sprawy z tego, że tak trudno
będzie przechodzić, te wydawać by się mogło, najszczęśliwsze
w życiu chwile.”

 Tak jak wcześniej wspominałam, zauważyłam również minusy książki. Jednym z nich jest mierny warsztat autorki. Widać, że pani Monika dopiero zaczyna swoją karierę w pisarstwie, bo choć może i język nie jest ubogi, ale brakowało mi stylu, który porywa czytającego i sprawia, że chce się poznac inne dzieła autora. Pod tym względem autorka nie popisała się.

Mimo wszystko powieść serdecznie polecam. Spędziłam przy niej ciekawie czas, który mi umiliła. Nie jest to powieść ogłupiająca, bo posiada, choć może niewidoczny morał. Jaki? O tym przekonacie sie w lekturze :)

4/6
6/10
               
Za książkę w formie e-booku, dziękuję wydawnictwu Drzewo Laurowe


12 komentarzy:

  1. Za twórczością rodaków nie przepadam, więc będę musiała sobie odpuścić lekturę tej książki.

    Pozdrawiam, Klaudia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na chwilę obecną muszę podziękować tej pozycji. Ostatnio brakuje mi czasu na dodatkowe nowe lektury, chociaż zapisuję je sobie na liście i pewnie kiedyś będę chciała do nich zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się bardzo ciekawie. Mimo, że nie lubię polskich książek z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwykle nie przepadam za książkami polskich autorów, ale "Zielone serca" brzmią jak coś, co mogłoby mi się spodobać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękna okładka i tematyka książki również mnie zaciekawiła. Ja w każdym razie jestem chętna poznać bliżej tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja podobnie jak Klaudia nie przepadam za twórczością polskich autorów. W szczególności nie gustuje za polską literaturą młodzieżową :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnie dni strasznie mnie rozleniwiły i jedyne co jestem w stanie czytać to młodzieżówki. Ta nie za bardzo mnie przekonuje jednak zastanowię się jeszcze nad nią.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja także nie jestem przekonana, polski autor mnie odstrasza.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Trudno mi powiedzieć coś o innych książkach Coelho, ale myślę, że "Weronika postanawia umrzeć" jest świetna jak na pierwsze spotkanie z owym autorem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To raczej nie moje klimaty, ale może dam tej debiutującej pisarce szansę...

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...