sobota, 4 lutego 2012

O miłości #1: 25. Być zakochanym

Dzień św. Walentego, zwany też walentynkami, świętujemy za dziesięć dni. Nie każdy obchodzi to święto, ale ja proponuję, żebyśmy w do 14 lutego na naszych blogach dodawali recenzje książek o... tak o miłości... ;D Jak podoba wam się ten pomysł? W jakich książkach znajdujecie najwięcej tego pięknego uczucia? 



Autorzy: Marek Warecki i Wojciech Warecki
Tytuł: "Być zakochanym..."
Wydawnictwo: Promic

Ocena:
Chyba każdy z nas zna ten stan, kiedy w brzuchu latają się motylki, serce szybciej bije, a na policzkach pojawiają się rumieńce. Zakochujemy się w kimś i każdą chwilę chcielibyśmy poświęcić tej osobie. Ludzie zakochani to ludzie szczęśliwi, uśmiechnięci i wpatrzeni w tę jedyną drugą połówkę. Ale czy w XXI wieku miłość jest taka sama jak sto czy dwieście lat temu? Jak dzisiejsi ludzie patrzą na miłość? Czy prawdziwa miłość w zabieganym świecie jeszcze istnieje?

Książka jest pisana w dość nietypowej i rzadko spotykanej formie w literaturze - a mianowicie dialogu. O tym co to znaczy być zakochanym i kochać konwersują dwie osoby, przyjaciele: Hania i Tomek Ona przedstawia punkt myślenia kobiety, on mężczyzny. Ona pokazuje mu swój punkt widzenia, a on jej swój. To bardzo ciekawy i oryginalny pomysł i coś co wyróżnia tę pozycję z kilku tysięcy (chyba nie przesadzam...) książek o miłości.

"Być zakochanym..." to lektura podzielona na kilkanaście rozdziałów o różnej tematyce. To bardzo wygodne rozwiązanie, bo można wędrować między stronami, czytając co ciekawsze fragmenty. Każdy nowy rozdział jest opatrzony pięknym cytatem o miłości oczywiście, można więc znaleźć wiele perełek do zapamiętania. Niektórych może trochę irytować to, że większość rozdziałów nie wyczerpuje myśli przewodniej, tekstu jest trochę za mało i czytelnik może oczekiwać czegoś więcej, ale z drugiej strony czytelnik może sam dopowiedzieć sobie pewną część, odpowiedzieć na zadane pytania.

Warto wspomnieć o szacie graficznej książki. Powieść jest bardzo niewielka i  niedługa, wręcz śmiesznie krótka. Okładka nie jest brzydka, ale bardziej pasowałaby do książki o dowcipach a nie koniecznie do takiej tematyki. W środku znajdują się również ilustracje, niektóre pasujące, lecz większość bardziej na żarty niż na poważnie.

W dziele panów Wareckich możemy znaleźć odpowiedź na wiele pytań dotyczących miłości nie tylko mężczyzny i kobiety, ale także pokazuje miłość człowieka do Boga  i  Boga do człowieka. Uczucie które łączy ludzi wierzących i Stwórce jest inne niż to, którym łączą się ludzie na ziemi. Ale czy na pewno?

Myślę, że książka "Byc zakochanym..." to jeden z najlepszych prezentów, jakie można podarować w dniu św. Walentego. Wart też samemu ją przeczytać, bo pokazuje miłośc z innego widzenia. To również dobry prezent dla przyjaciela czy przyjaciółki bez okazji lub na najróżniejsze uroczystości i rocznice. Polecam!

4/6
6/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu Promic.

8 komentarzy:

  1. Jeszcze nie słyszałam o tej książce. Zapowiada się nieźle... - magicznie ;)
    PS. Świetny pomysł z publikowaniem recenzji książek o miłości 14 lutego - musiałabym chyba obowiązkowo opisać Austen :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za walentynkami. Uważam, że jest to "święto" nastawione na wyłudzenie pieniędzy na wszelkie czekoladki, serduszka i inne tego typu bibeloty. Po książkę raczej nie sięgnę, jest wiele poradników i artykułów poruszających podobną tematykę, więc "nie ma co się powtarzać" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi ciekawie. Może, może...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam okazję ją przeczytać i trzeba przyznać,że jest to dość niezwykła pozycja wydawnicza na naszym rynku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie zamieściłabym recenzje o miłości, chociaż obawiam się, że takich ksiązek na mojej półce brak niestety! Może uda się znaleźć coś w bibliotece, bo pomysł bardzo ciekawy :)

    O książce nie słyszałam do tej pory, brzmi całkiem niexle, może warto się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku! Ale ja tu u ciebie dawno nie byłam! Widać, że twój blog bardzo się rozwinął a twoje recenzje nie dość ,że pozytywne to jeszcze bardzo ciekawe :) Jeśli chodzi o książkę to nie słyszałam o niej ale świetnie się zapowiada dlatego chętnie bym ją przeczytała. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. No nie wiem nie wiem. Jakoś mnie nie ciągnie do lektur o takiej tematyce. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zupełnie nie pojmuję dlaczego nie było Cię w moich linkach, a wyraźnie pamiętam, że dodawałam. No cóż, dodałam jeszcze raz i od teraz będę u Ciebie częściej ;]

    Co do pomysłu, by pisać o miłości. Bardzo dobry, lubię romanse, więc raczej nie przysporzy mi to trudności.

    Co do książki, którą opisujesz - z pewnością znajdzie się na mojej liście "Must have". A odpowiadając na Twoje pytanie z początku recenzji... Miłość zmieniła się, teraz ludzie (nie wszyscy oczywiście) nie kierują się głównie sercem tylko innymi pobudkami - pieniędzmi, seksem, dobrem materialnym. A wcześniej? Jeżeli miłość między dwojgiem ludzi była prawdziwa samo przebywanie w towarzystwie drugiej połówki wywoływała rumieńce, a miłość fizyczna była najlepszą rzeczą jaką para mogła wzajemnie sobie zafundować. Dlatego czasem wolę prozę Austen niż współczesnych twórczyń romansów.

    Pozdrawiam, Klaudia.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...