piątek, 13 stycznia 2012

19. Przesunąć horyzont

Autor: Martyna Wojciechowska
Tytuł: "Przesunąć horyzont"
Wydawnictwo: Otwarte

Opis książki:
Śmiało można powiedzieć, że "Przesunąć horyzont" to książka odsłaniająca oblicze Martyny jakiego publiczność jeszcze nie zna. To przejmująca opowieść o pokonywaniu własnych słabości, o walce z cierpieniem i bólem, pilnie skrywanej na użytek telewizyjnego show. Jak słusznie zauważył "Super Expres", jest to "intymny dziennik z wyprawy".
Główny watek książki stanowi opowieść o wspinaczce na Mount Everest, jest ona jednak osią wokół której Martyna buduje wyznania dotyczące swojego życia, a szczególnie kilku dramatycznych zdarzeń (takich jak np. wypadek samochodowy na Islandii i wizja kalectwa, jaka zajrzała jej w oczy). Wejście ma Mount Everest ma więc w tej książce wymowę symboliczną i stanowi budujące przesłanie dla wielu ludzi pokonanych przez los.

Ocena:
Mount Everest, inaczej Czomolungma, zwany też Górą Gór jak i Trzecim Biegunem. Ma 8850 m n.p.m. i zdobyty jest na razie przez około tysiąc dwustu wspinaczy.  To ogromna góra, więc przeżycia z nią związane tez są nie byle jakie…

Martyna Wojciechowska to polska podróżniczka, pisarka, dziennikarka i prezenterka telewizyjna. Znana jest i kojarzona w Polsce dzięki programom w TVN-ie i TVN Style. Jednak w swojej książce „Przesunąć horyzont” pokazuje całkiem inne oblicze.

Książka jest o niej samej, jak pokonywała różne trudności aby wspiąć się na szczyt Mount Everestu. Postępująca choroba, dwukrotne złamanie kręgosłupa, żałoba po śmierci jednego z najlepszych przyjaciół… Martyna w życiu nie miała łatwo, lecz potrafiła się przezwyciężyć i wspiąć się na najwyższą górę świata.

„Nigdy nie zapominajcie o tym, by brać z życia jak najwięcej, nie bójcie się ryzykować, płakać ani być szczęśliwymi. Najważniejsze to być w drodze. Każdego dnia robić krok do przodu.”

Autorka dostaje ode mnie wielki plusa okładkę. Mogła wstawić zdjęcie gór, mogła ustawić na pierwszej stronie jakiś obrazek nie koniecznie jej autorstwa. Ale Martyna tak nie zrobiła. Jest na niej ona sama, ale nie w pełnym makijażu i w ciuchach od najlepszych projektantów, tylko jest to po prostu zdjęcie szczęśliwej kobiety, która właśnie zdobyła Mount Everest. To duży plus, znaczy to, że autorka nie chce nikogo udawać ani nikogo kopiować. Jest sobą, pokazuje się taka, jaka jest.

Niestety, jednym z minusów książki jest jej format. Książka nie jest w twardej oprawie, ale ma za to dużo zdjęć, więc jest dość ciężka, a do tego jest kwadratowego kształtu, więc nie do wszystkich torebek czy plecaków się zmieści. Jest bardzo niewygodna do transportowania, ale za to bardzo ciekawa. ;D

„W górach jest coś intymnego. Nikt nie krzyczy na szczycie z radości. Człowiek sobie posiedzi, popatrzy, zrobi kilka zdjęć [...] Góry mają w sobie coś magicznego, człowiek nie zje, nie dośpi, pachnie coraz gorzej, ale nie chce przestać się wspinać. W górach liczy się tylko tu i teraz.”

Nie każdy lubi tematykę o górach, lecz mi jest ona bardzo bliska, bo lubię wędrować po szlakach górskich. Lecz bez względu na to jak jesteśmy do gór przywiązani, warto jest przeczytać tę książkę, bo tutaj góry nie grają głównej roli. Tu główną rolę gra przeciwstawienie się lenistwu czy też chorobie. Martyna żywym, lekkim językiem opisuje wydarzenia, które miały miejsce w jej życiu od 17 X 2004 do 20 V 2006. W tym okresie Martyna zmienia nie tylko swoje życie, ale także pogląd światowy, wiedzę, doświadczenie i zdobywa Koronę Ziemi.

Książkę jak najbardziej mogę polecić. Jest ciekawa, lekka i skłania do przemyśleń. Na tej lekturze na pewno się nie zawiedziecie, bo jest wyjątkowa i w niezapomniana. Mogę wam gwarantować, że z tej lektury będziecie zadowoleni!

5/6

6 komentarzy:

  1. Niezwykła kobieta, jej historia jest również ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie pozycja można by powiedziec obowiązkowa. Uwielbiam Martynę, podróże i dlatego na prawno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię Wojciechowską więc czemu by nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również lubię Wojciechowską, jednak nie miałam jeszcze styczności z jej książką. Trzeba to więc nadrobić i szybko zabrać się za nią. Podróże <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam górskie wędrówki, więc to dla mnie pozycja obowiązkowa. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Górskie klimaty mnie nie pociągają, a z podróżniczych rzeczy to preferuję filmy. Raczej nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...