wtorek, 27 grudnia 2011

13. Balsam dla duszy dziewczyny

Autorzy: Jack Canfield, Mark Victor Hansen, Patty Hansen, Irene Dunlap
Tytuł: "Balsam dla duszy dziewczyny"
Wydawnictwo: Rebis

O książce:

Od lalek Barbie do pierwszego biustonosza, od przytulania się do pluszowego misia po taniec w ramionach pierwszego chłopaka - czas dorastania to okres rewolucyjnych zmian.

Czytając Balsam dla duszy dziewczyny, zrozumiesz, że zagubienie, presja rówieśników, odrzucenie, rozwód rodziców, strata bliskiej osoby - to problemy, z którymi można sobie poradzią. W tej książce znajdziesz też zabawne historyjki z gatunku "tylko dla dziewczyn", opowieści o przyjaźni, wstydliwych momentach, zmianach zachodzących w ciele i pierwszych miłościach. W każdej zawartej tu opowieści znajdziesz dowody na to, że inne dziewczyny przechodzą przez to samo co ty, i że nie jesteś odosobniona.  

Ocena:

Książka znaleziona w bibliotece, sięgnęłam po nią pod wpływem impulsu, zachęcił mnie chyba tytuł. Przeczytałam w dwa wieczory. Nad recenzją siedzę już od kilkunastu dni. Nie wiem co mam o niej napisać.

Zacznę od tego, że tytuł jest niezwykle trafny. W książce znajduje się kilkadziesiąt opowiadań dziewczyn, które mówią o sobie, zwierzają się ze swoich problemów. Ma to pomóc nastolatkom na całym świecie, miło jest dowiedzieć się, że gdzieś daleko jest dziewczyna, która przeżywa to samo co ja.

Opowiadania dzielą się na kilka części: o przyjaźni, miłości, smutku, śmierci, chorobach. Jedne są poruszające, chwytają za serce i leci nam przy nich łza, a niektóre śmieszne, infantylne i zabawne. Każdy rozdział jest opatrzony trafnym cytatem.

W książce znajdują się opowiadania - niektóre krótsze, inne dłuższe, wiersze i piosenki. Jak wcześniej wspomniałam są to prawdziwe historie (jeśli wierzyć autorom) amerykańskich dziewczynek. 

Minusem książki jest niewątpliwie to, że nadaje się bardziej dla dwunasto-, trzynastolatek. Starsze osoby mogą się przy tej lekturze nudzić, ponieważ problemy, które są tam poruszane, np. o pierwszym staniku czy pocałunku mogą wydawać im się nudne.
Trudno mi określić tę książkę. Jeśli znalazłabym ją w księgarni, szkoda byłoby mi na nią pieniędzy, ale jeśli którakolwiek z was, znajdzie przypadkiem ją w bibliotece czy antykwariacie, polecam do pożyczenia. Może nie każde opowiadanie jest mistrzowskie, ale ja miło spędziłam przy niej czas.

3/6

poniedziałek, 26 grudnia 2011

12. Żona piekarza

Autor: Marcel Pagnol
Tytuł: "Żona piekarza"
Wydawnictwo: Esprit

O autorze:
Marcel Pagnol (1895–1974) to jeden z ciekawszych twórców francuskiej kultury – prozaik, dramaturg, reżyser filmowy i teatralny. 

Ocena:
Książka jest moją pierwszą wymianą wydawniczą, więc byłam do niej bardzo pozytywnie nastawiona.Lecz kiedy tylko przekartkowałam książkę, troszkę się zdziwiłam. Mój optymizm zgasł, a gdzieś zakiełkowała myśl, że ta książka okaże się klapą. Na całe szczęście się myliłam.
 
Do małego francuskiego miasteczka przyjeżdża wraz z żoną młody piekarz Aimable. Chleb przez niego pieczony wprost rozpływa się w ustach i smakuje każdemu. Pewnego dnia okazuje się, że pani Piekarzowa uciekła z miejscowym pasterzem. Piekarz wpada w depresję i za nic nie chce upiec ani jednego bochenka chleba. Aby znaleźć uciekinierów do akcji musi złączyć się całe miasteczko. Czy uda im się?

Książka napisana jest w formie dramatu, co jak się okazuje wcale nie przeszkadza w czytaniu. Wręcz przeciwnie! Można powiedzieć, że czytając w taki sposób czyta się szybciej i łatwiej. Jest to bardzo wygodne i idealne dla tych co nie przepadają za czytaniem grubych książek.

Trzeba wspomnieć, że przy książce co chwila wybuchałam  śmiechem. Mimo, że temat jest dość poważny - ujęty w zabawny sposób. Aż chce się szczerzyć zęby!

 Okładka, autorstwa Jean-Jacques Sempe jest bardzo prosta i czytelna.Poza tym w książce nie ma ilustracji, które i tak byłyby tam zbędne. Ilustrator okładki znany jest z książek dla dzieci o Mikołajku. Samo też dzieło Marcela Pagnela można nazwać "Mikołajkiem dla tych starszych". Jest tu lekki, przystępny język, żywe postacie i ukryte przesłanie o dobroci, miłości i przebaczeniu.


Książkę mogę gorąco polecić. Jestem przekonana, że wielu przypadnie do gustu i zostanie zapamiętana. Trudno ją zapomnieć - prosty przekaz, jasna fabula i dużo śmiechu. Ja jestem z lektury zadowolona i pochłonęłam ją w jeden wieczór. 


Polecam!


5/6



Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Esprit


Dziękuję!

sobota, 17 grudnia 2011

11. Ja, Blanka

Autor: Ewa Barańska
Tytuł: "Ja, Blanka"
Wydawnictwo: Telbit

O autorce:
Ewa Barańska jest znaną autorką książek dla młodzieży. Jej poprzednie powieści "Kamila" i "Karla M." zostały docenione przez szerokie grono młodych czytelników. "Kamila" uzyskała wyróżnienie w ogólnopolskim konkursie na powieść dla młodzieży.

Ocena:
Książki poszukiwałam od jakiegoś czasu, niestety bez efektów. Jak na złość nie mogłam znaleźć jej w żadnej księgarni i czytelni. A niedawno czekała mnie w bibliotece niespodzianka - "Ja, Blanka" czekała na mnie na półce. Aż podskoczyłam z radości.

W domu gdy zaczełam już czytać, myślałam, że ze złości na bohaterkę powyrywam wszystkie kartki. Powieść jednak była na to za ciekawa i bardzo chciałam przekonać się jak potoczą się dalej losy bohaterki.

Blanka ma rzadko spotykany dar manipulowania nad innymi ludźmi swoją osobowością, urodą i niespotykanym talentem muzycznym. Blanka jest niezwykle utalentowana, ma świetny słuch i jest prawdziwym przyszłym wirtuozem fortepianu. Lecz oprócz tego ma okropny charakter - jest zarozumiała, chciwa, ciągle coś kręci i kłamie. Manipuluje ludźmi, knuje intrygi i jest niemożliwie okrutna.

Blanka jest postacią niezwykle wyrazistą. Wątki z jej udziałem są ciekawe i wprowadzają czytelnika w świat psychopatki. Autorka ma lekki styl pisania, więc książkę czyta się bardzo szybko, zwłaszcza, że fabuła jest bardzo ciekawa.

Współczułam z całego serca otoczeniu Blanki. Tosia, Konrad, Sebastian, jej koleżanki i przyjaciółki - Jadzia, Justyna, a także Fabian i pan Karol, który spełniał wszystkie jej marzenia, a ona nienawidziła go i ubliżała mu z całego serca. Autorka świetnie wykreowała te postacie i idealnie oddała w słowach uczucia towarzyszące im.

Książka zdecydowanie jest jedną z najlepszych jakie udało mi się przeczytać. Dzięki niej poznałam coś, czego dotąd nie znalazłam w żadnej książce - dziewczyna z ogromnym talentem i wysoką samooceną jako jędza i człowiek bez sumienia.  Może nie jest to książka dla każdego, ale myślę, że wielu osobom spodoba się.

Polecam!

4,5/6

--------------------------------------------------------------------------------

PS Wczoraj otrzymałam paczkę od wydawnictwa Esprit. Strasznie się cieszę! Recenzja już niedługo!
 PS 2 Jak podoba wam się nowy szablon na blogu? Ostatnio ciągle zmieniałam, ale ten jest już chyba odpowiedni :D



czwartek, 15 grudnia 2011

10. Pamiętnik nastolatki 2 i 1/2. Wakacje Natki

Autor: Beata Andrzejczuk
Tytuł: "Pamiętnik nastolatki 2 i 1/2. Wakacje Natki"
Wydawnictwo: Rafael

O autorce:
Laureatka nagród literackich: Sosnowieckie Pióro 89, O Rubinową Hortensję (1990 r.), Polaków pamiętnikarski portret własny, Młodzież o sobie i o Polsce (konkurs organizowany przez Instytut Badań Problemów Młodzieży, 1988 r.) i wielu innych.
Autorka kilkudziesięciu opowiadań dla dorosłych i dzieci publikowanych w Polsce, Stanach Zjednoczonych, Austrii , Australii, na Białorusi. Autorka bajek dla dzieci z dysekcją.

Ocena:
Miałam już przyjemność zapoznania się z poprzednimi tomami o przygodach Natki, zatytułowanych: "Pamiętnik nastolatki" i "Pamiętnik nastolatki 2". Ta książka jest już trzecia z kolei i choć chciałam ją przeczytać, nie miałam ochoty jej kupować. Dlatego ucieszyłam się, kiedy zobaczyłam na półce w bibliotece tę pozycje.Ucieszyłam się, ponieważ podobały mi się poprzednie części i chciałam przekonać się czy i ta im dorówna. I dorównała.

Przede wszystkim czyta się strasznie szybko, wręcz pochłania się książkę w jeden dzień. Język jest lekki, a wydarzenia rozgrywają się na wakacjach, więc książka jest napisana w luźny sposób. Do tego jest dużo ilustracji, bazgrołów i dużych liter. Akcja jest dość wartka i szybko się rozwija, więc ani się nie obejrzałam, a już przewracałam ostatnią kartkę.

Natka jest wrocławską gimnazjalistką, która po roku szkolnym pełnym niespodziewanych wydarzeń, na wakacjach postanawia porządnie odpocząć. Wyjeżdża nad morze z ciocią i rodzicami, gdzie zamierza spędzić cały miesiąc. Na wyjeździe dowiaduje się, że chłopak w którym zakochana jest od dwóch lat a on w niej, zerwał ze swoją dziewczyną i jest wolny. Niespodziewanie jednak pojawia się ten trzeci - Maksym, który porządnie namiesza w jej losach. . Jak potoczą się losy Natalii? Czy uda jej się znów pokochać Jacka?

Bardzo spodobała mi się postać Maksyma. Jest on osobą, która  najczęściej zostaje opisywana na kartkach pamiętnika, ponieważ skradł serce Natce. Jest zagadkowy, wesoły i bardzo sympatyczny. Polubiłam go i po przeczytaniu książki, jeszcze kilka razy wracałam do scen z jego udziałem. :D

W powieści jest bardzo dużo mądrych myśli i przemyśleń, dlatego przy czytaniu można zastanowić się również nad własnym życiem.  Książka zachęca do refleksji  i pomyślenia nad sobą. Myślę, że mogłaby by być lekturą również dla rodziców nastolatek, ponieważ pokazuje nasz młodzieńczy świat od całkiem innej strony.

Przy czytaniu strasznie się śmiałam, bo w tym tomie pani Andrzejczuk zawarła mnóstwo śmiesznych sytuacji z życia rodziny i przyjaciół Natki. Śmiałam się do rozpuku i szczerzyłam zęby, poprawiając tym samym urodę i dbając o pierwsze zmarszczki. :D

O grafice wspomniałam już, że jest jej dużo i w większości przedstawia bazgroły. Nie przeszkadza to jednak w czytaniu, a raczej dodaje lekturze niezapomnianego uroku lat gimnazjalnych. :D Okładka jednak nie stanęła się na wysokości zadania, bo książka jest o gimnazjalistce dla gimnazjalistek, a sądząc po okładce jest dla przedziału dużo niższego. 

Książkę ogólnie polecam, ma swoje wady, ale jest niezapomnianą wakacyjną lekturą na odprężenie i na tle innych książek o miłości wypada bardzo dobrze ;)

4/6

środa, 14 grudnia 2011

Pierwszy stosik Karolki

Wiem, że teraz powinna być recenzja I am a Silver, ale ona jest baaardzo zapracowana, dużo się uczy i nie ma niestety czasu. Dlatego ja przejmuję jej kolejkę i trzymam za nią kciuki, żeby miała same piątki :D

A dzisiaj publikuję swój pierwszy w życiu stosik ;D




 Przepraszam za jakość :/

Od dołu:
-Jack Canfield, Mark Victor Hansen, Patty Hansen, Irene Dunlap "Balsam dla duszy dziewczyny"
-Ewa Barańska "Ja, Blanka"
-Andrew Clements "Chłopak, który zniknął"
-Beata Andrzejczuk "Pamiętnik nastolatki 2 i 1/2. Wakacje Natki" (czytałam pierwsze dwie części już jakiś czas temu, więc postanowiłam i tę przeczytać)
-Halina Olczak-Moraczewska "Kim ty jesteś Sebastianie?"
-Louise Arnold "Szkoła duchów" (z biblioteki, czytałam kiedyś recenzję na jednym zblogów, więc postanowiłam wypożyczyć)
-Louise Arnold "Niewidzialny przyjaciel"
-Alex Flin "Bestia" (prezent mikołajkowy - książka zupełnie nie w moim klimacie, ale zobaczymy, jak przeczytam ;D )
-Rick Riordan "Morze Potworów" (kontynuacja książki, którą pokochałam - również w paczce od mikołaja :) )
-Grzegorz Sokołowski "Listy w świątecznych kopertach" (prezent mikołajkowy :) )

Brakuje jeszcze tylko książki od wydawnictwa Esprit, z którym nawiązałam współpracę (moja pierwsza - strasznie się cieszę!), ponieważ jeszcze do mnie nie dotarła, a ja nie chciałam ze stosem zwlekać :D

Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło i życzę miłego dnia :D

sobota, 10 grudnia 2011

9. Jezioro Samotnia

Autor: Linda Newbery
Tytuł: "Jezioro Samotnia"
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

O autorce:
Jest uznaną (brytyjską) autorką książek dla dzieci, młodzieży oraz dorosłych. Jej powieści zdobyły wiele prestiżowych nagród, takich jak np. Costa Children's Book (2006 r.).

Ocena:
Książkę zobaczyłam w bibliotece i zapragnęłam przeczytać, chociaż tak naprawdę nie spodziewałam się po niej niczego wielkiego. Chciałam coś lekkiego i luźnego na zimowy wieczór.  Ale czy "Jezioro Samotnia" rzeczywiście zasługuje na uwagę?

Betę poznajemy w czasie, kiedy niezadowolona znów musi się przeprowadzić. Oderwana od najlepszej przyjaciółki i Londynu, razem ze swoją mamą ląduje w małej wiosce - Jeziorze Samotnia. Jej mama ma być kucharką na zamku lorda Ruperta i jego rodziny, ale zastanawiające jest to, że choć w domu pracuje mnóstwo służby, lorda nikt nie widział od czterech lat. Beta ma nadzieję na zaprzyjaźnienie się z jego córką - Gretą, ale czekanie przedłuża się z tygodnia na tydzień. Co kryje się za tajemnicą zamku? Dlaczego Beta trafiła właśnie tu? 
Lektura tej książki była miła i przyjemna. Nie ma tam szybkiej akcji, za to wszystko owiane jest tajemnicą i zagadką. Czyta się szybko, bo fabuła jest ciekawa, a postawie świetnie wykreowani. Jest tu dużo dialogów, więc czas przy książce bardzo szybko płynie.

Najbardziej ze wszystkiego podobały mi się niezwykłe opisy, które autorka zamieściła w swojej książce. Rzadko zdarza mi się spotykać się z tak pięknie opisanymi miejscami, jak w "Jeziorze Samotni". Naprawdę, jestem pełna podziwu i składam pani Lindzie serdeczne gratulacje za to, że w wspaniały sposób potrafiła zabawić się słowem, tak, że wprowadziła mnie w niezwykły świat bohaterów.


Bardzo podoba mi się szata graficzna książki. Okładka może nie zawiera w sobie nic specjalnego (choć muszę przyznać, że podoba mi się ten odcień fioletu ;) ), za to ilustracje w książce są piękne i bardzo dobrze oddają nie tylko treść, ale i odczucia, jakie towarzyszą książce.


Bohaterowie są zagadkowi, owiani tajemnicą i niezwykle realni. Najbardziej polubiłam oczywiście Betę - główną bohaterkę, która próbuje zgłębić, co kryje się za milczeniem wszystkich. Autorka w swoim dziele wytworzyła niezwykły nastrój, który porywa czytelnika i nie pozwala mu się nudzić. 

Książkę polecam każdemu, kto ma ochotę na lekką, niedługą i niezwiązującą lekturę z tajemnicą w tle, a jeśli ktoś ma wątpliwości, jaki prezent dać młodszej, jedenasto-, dwunasto- czy trzynastoletniej siostrze czy kuzynce, mogę zapewnić, że "Jezioro Samotnia" będzie idealnym wyborem.



4,5/6

środa, 7 grudnia 2011

8. Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy

Autor: Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Tytuł: "Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy"
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

O autorce: 
Pisarka, historyk teatru, scenarzystka filmowa, dziennikarka. Przez krótki okres była nauczycielką języka polskiego i łaciny w Liceum Ogólnokształcącym w Mińsku Mazowieckim. Jest absolwentką Wydziału Wiedzy o Teatrze Akademii Teatralnej. 

Ocena:
O tej powieści słyszałam tak wiele dobrych opinii, że postanowiłam powieść osobiście zakupić. Kiedy już w domu zaczęłam ją czytać, odepchnęła mnie od razu. Początek nie przyciągała, więc odłożyłam książkę na półkę, aby przeleżała tam sobie kilka tygodni. Dopiero niedawno sięgnęłam po nią jeszcze raz, dając jej jeszcze jedną szansę.
W tej książce jest rozwiniętych tak wiele wątków, że trudno powiedzieć o czym tak naprawdę była, bo musiałabym streścić wszystko. W skrócie - "Cukiernia pod Amorem..." opowiada rodzinie Zajezierskich i Hryciów. Nie brakuje tu szalonych miłości, zdrad, nienawiści i przyjaźni. Ich losy są bardzo zagmatwane, ale autorka świetnie je opowiada, a całość brzmi jak piękna baśń czy legenda.
Nie ma tu typowych rozdziałów, książka jest podzielona na roki, przy każdym nowym rozdziale autorka podaje rok, w którym wydarzenia opisywane miały miejsce. Autorzy książek rzadko z tego korzystają, a jak już to zrobią wychodzi im to zagmatwane i chaotyczne. Jednak pani Małgorzacie udało to się wspaniale - idealnie potrafiła się wczuć w atmosferę z XIX wieku. I tak znajdujemy się w czasach wojny, zaborów, zburzenia muru berlińskiego i współczesności, jaką jest rok 1995. 
Tym, którzy czytają wiele książek typu paranomal romance język, jakim posługuje się autorka może nie przypaść do gustu. Ale ja rzadko czytam takie książki, więc dla mnie był piękny, dostojny i bardzo ciepły. 
Polubiłam wszystkich bohaterów bez wyjątku - całą rodzinę, dobre i złe postacie, śmieszne, surowe, młode i stare. Wszyscy oni mają nutkę tajemnicy i ich historia składa się na historią innych. Ponieważ głównym wątkiem powieści jest tajemnica pierścienia, z każdym rozdziałem poznajemy kawałek układanki, która składa w całość.
Dużym plusem powieści jest to, że na końcu książki jest nie tylko drzewo geologiczne rodziny, gdzie można zobaczyć w krótkim schemacie wszystkie powiązania rodzinne, ale też słowniczek bohaterów występujących poza rodziną, przyjaciół i wrogów, sąsiadów, znajomych... Ułatwia to czytanie i pomaga nie pogubić się w akcji.
Świetna, przemyślana fabuła, wartka akcja i doskonały styl pisania,a to wszystko na tle pięknych opisów dziewiętnastowiecznych dworków i kamienic. Książka dla każdego, pokazuje życie ludzi, których nie znamy, a są nam bliscy, ludzi z wieloma wadami, których kochamy jakby byli naszą własną rodziną. 
Z niecierpliwością będę czekać na dalsze losy bohaterów z Gutowa, ponieważ koniec książki zupełnie mnie zaskoczył. Na pewno zakupię pozostałe części i pochłonę je równie szybko, jak tę :D

Nie wiem co jeszcze mam napisać o tej książce, ale myślę, że każdy bez wyjątku musi ją przeczytać. Będzie idealnym prezentem pod choinkę dla waszych mam, babć i sióstr, a dla was, młode czytelniczki czas spędzony przy tej powieści na pewno nie będzie czasem straconym. Jest w niej wszystko co powinno być w świetnej powieści dla każdej kobiety. 

Serdecznie polecam!

6/6

piątek, 2 grudnia 2011

7. Harry Potter i Komnata Tajemnic + Harry Potter i Więzień Azbakanu

 Autor: J. K. Rowling
Tytuł: "Harry Potter i Komnata Tajemnic"
Wydawnictwo: Media Rodzina
Autor: J. K. Rowling
Tytuł: "Harry Potter i więzień Azkabanu"
Wydawnictwo: Media Rodzina

Opinia (podwójna :D) :

Postanowiłam zrecenzować od razu dwie książki o Harrym Potterze, bo opisanie tej serii będzie bardzo do siebie podobne - te książki są po prostu genialne! 
Muszę wyznać, że pokochałam tego młodego czarodzieja i jego przyjaciół całym sercem i uwielbiam czytać książki pani Rowling, nie mogę doczekać się następnych części. Książki czyta się bardzo szybko, bo są niezwykle wciągające. Świetnie rozbudowana akcja, nieprawdopodobne wydarzenia i ciepły, lekki charakter tej książki, czynią historie Harrego Pottera bestselerem. 

Po przeczytaniu trzech części sagi, zauważyłam, że autorka pisze swoje książki według schematu, który w każdej powieści inaczej się czyta i jest właściwie niezauważalny.  Czytelnik zauważa go dopiero po przeczytaniu i raczej nie powiedziałabym, że to jest minus książki.
Wręcz przeciwnie, lektura jest zaplanowana i przemyślana, autorka wyciąga niespodziewanie wydarzenia i opowiada o nich w sposób, którego nie da się powtórzyć.

W każdej części serii na końcu książki jest słownik tłumacza, pana Andrzeja Polkowskiego, który tłumaczy angielskie zwroty, wymyślone przez autorkę, gry słów i niektóre nieprzetłumaczalne nazwiska, imiona itp. Pomaga to czytać lekturę i jest to wielki plus, bo łatwiej połapać się w fabule. 

Już od pierwszej części pokochałam bohaterów, których stwarza pani Rowling. Wszystkich czarodziejów i czarodziejki, duchy (mój ulubiony - Prawie Bezgłowy Nick ;D ), zjawy i potwory. Wszyscy są niezwykle żywi, nie można ich nie lubić, nie śmiać się i nie współczuć im. 

Nie mogę doczekać się kiedy poznam następne dzieje Harrego, a przede mną jeszcze cztery tomy. Mam nadzieję, że będą równie cudowne, jak poprzednie jestem pewna, że autorka wymyśli jeszcze lepsze, ciekawsze, zapierające dech przygody.
Temu, kto jeszcze nie zapoznał się z losami młodego czarodzieja, mówię, że nie ma na co czekać, bo są to ksiażki, które w żadnym stopniu nie są przereklamowane. 
Gorąco polecam! 

6/6

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...