wtorek, 27 grudnia 2011

13. Balsam dla duszy dziewczyny

Autorzy: Jack Canfield, Mark Victor Hansen, Patty Hansen, Irene Dunlap
Tytuł: "Balsam dla duszy dziewczyny"
Wydawnictwo: Rebis

O książce:

Od lalek Barbie do pierwszego biustonosza, od przytulania się do pluszowego misia po taniec w ramionach pierwszego chłopaka - czas dorastania to okres rewolucyjnych zmian.

Czytając Balsam dla duszy dziewczyny, zrozumiesz, że zagubienie, presja rówieśników, odrzucenie, rozwód rodziców, strata bliskiej osoby - to problemy, z którymi można sobie poradzią. W tej książce znajdziesz też zabawne historyjki z gatunku "tylko dla dziewczyn", opowieści o przyjaźni, wstydliwych momentach, zmianach zachodzących w ciele i pierwszych miłościach. W każdej zawartej tu opowieści znajdziesz dowody na to, że inne dziewczyny przechodzą przez to samo co ty, i że nie jesteś odosobniona.  

Ocena:

Książka znaleziona w bibliotece, sięgnęłam po nią pod wpływem impulsu, zachęcił mnie chyba tytuł. Przeczytałam w dwa wieczory. Nad recenzją siedzę już od kilkunastu dni. Nie wiem co mam o niej napisać.

Zacznę od tego, że tytuł jest niezwykle trafny. W książce znajduje się kilkadziesiąt opowiadań dziewczyn, które mówią o sobie, zwierzają się ze swoich problemów. Ma to pomóc nastolatkom na całym świecie, miło jest dowiedzieć się, że gdzieś daleko jest dziewczyna, która przeżywa to samo co ja.

Opowiadania dzielą się na kilka części: o przyjaźni, miłości, smutku, śmierci, chorobach. Jedne są poruszające, chwytają za serce i leci nam przy nich łza, a niektóre śmieszne, infantylne i zabawne. Każdy rozdział jest opatrzony trafnym cytatem.

W książce znajdują się opowiadania - niektóre krótsze, inne dłuższe, wiersze i piosenki. Jak wcześniej wspomniałam są to prawdziwe historie (jeśli wierzyć autorom) amerykańskich dziewczynek. 

Minusem książki jest niewątpliwie to, że nadaje się bardziej dla dwunasto-, trzynastolatek. Starsze osoby mogą się przy tej lekturze nudzić, ponieważ problemy, które są tam poruszane, np. o pierwszym staniku czy pocałunku mogą wydawać im się nudne.
Trudno mi określić tę książkę. Jeśli znalazłabym ją w księgarni, szkoda byłoby mi na nią pieniędzy, ale jeśli którakolwiek z was, znajdzie przypadkiem ją w bibliotece czy antykwariacie, polecam do pożyczenia. Może nie każde opowiadanie jest mistrzowskie, ale ja miło spędziłam przy niej czas.

3/6

poniedziałek, 26 grudnia 2011

12. Żona piekarza

Autor: Marcel Pagnol
Tytuł: "Żona piekarza"
Wydawnictwo: Esprit

O autorze:
Marcel Pagnol (1895–1974) to jeden z ciekawszych twórców francuskiej kultury – prozaik, dramaturg, reżyser filmowy i teatralny. 

Ocena:
Książka jest moją pierwszą wymianą wydawniczą, więc byłam do niej bardzo pozytywnie nastawiona.Lecz kiedy tylko przekartkowałam książkę, troszkę się zdziwiłam. Mój optymizm zgasł, a gdzieś zakiełkowała myśl, że ta książka okaże się klapą. Na całe szczęście się myliłam.
 
Do małego francuskiego miasteczka przyjeżdża wraz z żoną młody piekarz Aimable. Chleb przez niego pieczony wprost rozpływa się w ustach i smakuje każdemu. Pewnego dnia okazuje się, że pani Piekarzowa uciekła z miejscowym pasterzem. Piekarz wpada w depresję i za nic nie chce upiec ani jednego bochenka chleba. Aby znaleźć uciekinierów do akcji musi złączyć się całe miasteczko. Czy uda im się?

Książka napisana jest w formie dramatu, co jak się okazuje wcale nie przeszkadza w czytaniu. Wręcz przeciwnie! Można powiedzieć, że czytając w taki sposób czyta się szybciej i łatwiej. Jest to bardzo wygodne i idealne dla tych co nie przepadają za czytaniem grubych książek.

Trzeba wspomnieć, że przy książce co chwila wybuchałam  śmiechem. Mimo, że temat jest dość poważny - ujęty w zabawny sposób. Aż chce się szczerzyć zęby!

 Okładka, autorstwa Jean-Jacques Sempe jest bardzo prosta i czytelna.Poza tym w książce nie ma ilustracji, które i tak byłyby tam zbędne. Ilustrator okładki znany jest z książek dla dzieci o Mikołajku. Samo też dzieło Marcela Pagnela można nazwać "Mikołajkiem dla tych starszych". Jest tu lekki, przystępny język, żywe postacie i ukryte przesłanie o dobroci, miłości i przebaczeniu.


Książkę mogę gorąco polecić. Jestem przekonana, że wielu przypadnie do gustu i zostanie zapamiętana. Trudno ją zapomnieć - prosty przekaz, jasna fabula i dużo śmiechu. Ja jestem z lektury zadowolona i pochłonęłam ją w jeden wieczór. 


Polecam!


5/6



Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Esprit


Dziękuję!

sobota, 17 grudnia 2011

11. Ja, Blanka

Autor: Ewa Barańska
Tytuł: "Ja, Blanka"
Wydawnictwo: Telbit

O autorce:
Ewa Barańska jest znaną autorką książek dla młodzieży. Jej poprzednie powieści "Kamila" i "Karla M." zostały docenione przez szerokie grono młodych czytelników. "Kamila" uzyskała wyróżnienie w ogólnopolskim konkursie na powieść dla młodzieży.

Ocena:
Książki poszukiwałam od jakiegoś czasu, niestety bez efektów. Jak na złość nie mogłam znaleźć jej w żadnej księgarni i czytelni. A niedawno czekała mnie w bibliotece niespodzianka - "Ja, Blanka" czekała na mnie na półce. Aż podskoczyłam z radości.

W domu gdy zaczełam już czytać, myślałam, że ze złości na bohaterkę powyrywam wszystkie kartki. Powieść jednak była na to za ciekawa i bardzo chciałam przekonać się jak potoczą się dalej losy bohaterki.

Blanka ma rzadko spotykany dar manipulowania nad innymi ludźmi swoją osobowością, urodą i niespotykanym talentem muzycznym. Blanka jest niezwykle utalentowana, ma świetny słuch i jest prawdziwym przyszłym wirtuozem fortepianu. Lecz oprócz tego ma okropny charakter - jest zarozumiała, chciwa, ciągle coś kręci i kłamie. Manipuluje ludźmi, knuje intrygi i jest niemożliwie okrutna.

Blanka jest postacią niezwykle wyrazistą. Wątki z jej udziałem są ciekawe i wprowadzają czytelnika w świat psychopatki. Autorka ma lekki styl pisania, więc książkę czyta się bardzo szybko, zwłaszcza, że fabuła jest bardzo ciekawa.

Współczułam z całego serca otoczeniu Blanki. Tosia, Konrad, Sebastian, jej koleżanki i przyjaciółki - Jadzia, Justyna, a także Fabian i pan Karol, który spełniał wszystkie jej marzenia, a ona nienawidziła go i ubliżała mu z całego serca. Autorka świetnie wykreowała te postacie i idealnie oddała w słowach uczucia towarzyszące im.

Książka zdecydowanie jest jedną z najlepszych jakie udało mi się przeczytać. Dzięki niej poznałam coś, czego dotąd nie znalazłam w żadnej książce - dziewczyna z ogromnym talentem i wysoką samooceną jako jędza i człowiek bez sumienia.  Może nie jest to książka dla każdego, ale myślę, że wielu osobom spodoba się.

Polecam!

4,5/6

--------------------------------------------------------------------------------

PS Wczoraj otrzymałam paczkę od wydawnictwa Esprit. Strasznie się cieszę! Recenzja już niedługo!
 PS 2 Jak podoba wam się nowy szablon na blogu? Ostatnio ciągle zmieniałam, ale ten jest już chyba odpowiedni :D



czwartek, 15 grudnia 2011

10. Pamiętnik nastolatki 2 i 1/2. Wakacje Natki

Autor: Beata Andrzejczuk
Tytuł: "Pamiętnik nastolatki 2 i 1/2. Wakacje Natki"
Wydawnictwo: Rafael

O autorce:
Laureatka nagród literackich: Sosnowieckie Pióro 89, O Rubinową Hortensję (1990 r.), Polaków pamiętnikarski portret własny, Młodzież o sobie i o Polsce (konkurs organizowany przez Instytut Badań Problemów Młodzieży, 1988 r.) i wielu innych.
Autorka kilkudziesięciu opowiadań dla dorosłych i dzieci publikowanych w Polsce, Stanach Zjednoczonych, Austrii , Australii, na Białorusi. Autorka bajek dla dzieci z dysekcją.

Ocena:
Miałam już przyjemność zapoznania się z poprzednimi tomami o przygodach Natki, zatytułowanych: "Pamiętnik nastolatki" i "Pamiętnik nastolatki 2". Ta książka jest już trzecia z kolei i choć chciałam ją przeczytać, nie miałam ochoty jej kupować. Dlatego ucieszyłam się, kiedy zobaczyłam na półce w bibliotece tę pozycje.Ucieszyłam się, ponieważ podobały mi się poprzednie części i chciałam przekonać się czy i ta im dorówna. I dorównała.

Przede wszystkim czyta się strasznie szybko, wręcz pochłania się książkę w jeden dzień. Język jest lekki, a wydarzenia rozgrywają się na wakacjach, więc książka jest napisana w luźny sposób. Do tego jest dużo ilustracji, bazgrołów i dużych liter. Akcja jest dość wartka i szybko się rozwija, więc ani się nie obejrzałam, a już przewracałam ostatnią kartkę.

Natka jest wrocławską gimnazjalistką, która po roku szkolnym pełnym niespodziewanych wydarzeń, na wakacjach postanawia porządnie odpocząć. Wyjeżdża nad morze z ciocią i rodzicami, gdzie zamierza spędzić cały miesiąc. Na wyjeździe dowiaduje się, że chłopak w którym zakochana jest od dwóch lat a on w niej, zerwał ze swoją dziewczyną i jest wolny. Niespodziewanie jednak pojawia się ten trzeci - Maksym, który porządnie namiesza w jej losach. . Jak potoczą się losy Natalii? Czy uda jej się znów pokochać Jacka?

Bardzo spodobała mi się postać Maksyma. Jest on osobą, która  najczęściej zostaje opisywana na kartkach pamiętnika, ponieważ skradł serce Natce. Jest zagadkowy, wesoły i bardzo sympatyczny. Polubiłam go i po przeczytaniu książki, jeszcze kilka razy wracałam do scen z jego udziałem. :D

W powieści jest bardzo dużo mądrych myśli i przemyśleń, dlatego przy czytaniu można zastanowić się również nad własnym życiem.  Książka zachęca do refleksji  i pomyślenia nad sobą. Myślę, że mogłaby by być lekturą również dla rodziców nastolatek, ponieważ pokazuje nasz młodzieńczy świat od całkiem innej strony.

Przy czytaniu strasznie się śmiałam, bo w tym tomie pani Andrzejczuk zawarła mnóstwo śmiesznych sytuacji z życia rodziny i przyjaciół Natki. Śmiałam się do rozpuku i szczerzyłam zęby, poprawiając tym samym urodę i dbając o pierwsze zmarszczki. :D

O grafice wspomniałam już, że jest jej dużo i w większości przedstawia bazgroły. Nie przeszkadza to jednak w czytaniu, a raczej dodaje lekturze niezapomnianego uroku lat gimnazjalnych. :D Okładka jednak nie stanęła się na wysokości zadania, bo książka jest o gimnazjalistce dla gimnazjalistek, a sądząc po okładce jest dla przedziału dużo niższego. 

Książkę ogólnie polecam, ma swoje wady, ale jest niezapomnianą wakacyjną lekturą na odprężenie i na tle innych książek o miłości wypada bardzo dobrze ;)

4/6

środa, 14 grudnia 2011

Pierwszy stosik Karolki

Wiem, że teraz powinna być recenzja I am a Silver, ale ona jest baaardzo zapracowana, dużo się uczy i nie ma niestety czasu. Dlatego ja przejmuję jej kolejkę i trzymam za nią kciuki, żeby miała same piątki :D

A dzisiaj publikuję swój pierwszy w życiu stosik ;D




 Przepraszam za jakość :/

Od dołu:
-Jack Canfield, Mark Victor Hansen, Patty Hansen, Irene Dunlap "Balsam dla duszy dziewczyny"
-Ewa Barańska "Ja, Blanka"
-Andrew Clements "Chłopak, który zniknął"
-Beata Andrzejczuk "Pamiętnik nastolatki 2 i 1/2. Wakacje Natki" (czytałam pierwsze dwie części już jakiś czas temu, więc postanowiłam i tę przeczytać)
-Halina Olczak-Moraczewska "Kim ty jesteś Sebastianie?"
-Louise Arnold "Szkoła duchów" (z biblioteki, czytałam kiedyś recenzję na jednym zblogów, więc postanowiłam wypożyczyć)
-Louise Arnold "Niewidzialny przyjaciel"
-Alex Flin "Bestia" (prezent mikołajkowy - książka zupełnie nie w moim klimacie, ale zobaczymy, jak przeczytam ;D )
-Rick Riordan "Morze Potworów" (kontynuacja książki, którą pokochałam - również w paczce od mikołaja :) )
-Grzegorz Sokołowski "Listy w świątecznych kopertach" (prezent mikołajkowy :) )

Brakuje jeszcze tylko książki od wydawnictwa Esprit, z którym nawiązałam współpracę (moja pierwsza - strasznie się cieszę!), ponieważ jeszcze do mnie nie dotarła, a ja nie chciałam ze stosem zwlekać :D

Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło i życzę miłego dnia :D

sobota, 10 grudnia 2011

9. Jezioro Samotnia

Autor: Linda Newbery
Tytuł: "Jezioro Samotnia"
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

O autorce:
Jest uznaną (brytyjską) autorką książek dla dzieci, młodzieży oraz dorosłych. Jej powieści zdobyły wiele prestiżowych nagród, takich jak np. Costa Children's Book (2006 r.).

Ocena:
Książkę zobaczyłam w bibliotece i zapragnęłam przeczytać, chociaż tak naprawdę nie spodziewałam się po niej niczego wielkiego. Chciałam coś lekkiego i luźnego na zimowy wieczór.  Ale czy "Jezioro Samotnia" rzeczywiście zasługuje na uwagę?

Betę poznajemy w czasie, kiedy niezadowolona znów musi się przeprowadzić. Oderwana od najlepszej przyjaciółki i Londynu, razem ze swoją mamą ląduje w małej wiosce - Jeziorze Samotnia. Jej mama ma być kucharką na zamku lorda Ruperta i jego rodziny, ale zastanawiające jest to, że choć w domu pracuje mnóstwo służby, lorda nikt nie widział od czterech lat. Beta ma nadzieję na zaprzyjaźnienie się z jego córką - Gretą, ale czekanie przedłuża się z tygodnia na tydzień. Co kryje się za tajemnicą zamku? Dlaczego Beta trafiła właśnie tu? 
Lektura tej książki była miła i przyjemna. Nie ma tam szybkiej akcji, za to wszystko owiane jest tajemnicą i zagadką. Czyta się szybko, bo fabuła jest ciekawa, a postawie świetnie wykreowani. Jest tu dużo dialogów, więc czas przy książce bardzo szybko płynie.

Najbardziej ze wszystkiego podobały mi się niezwykłe opisy, które autorka zamieściła w swojej książce. Rzadko zdarza mi się spotykać się z tak pięknie opisanymi miejscami, jak w "Jeziorze Samotni". Naprawdę, jestem pełna podziwu i składam pani Lindzie serdeczne gratulacje za to, że w wspaniały sposób potrafiła zabawić się słowem, tak, że wprowadziła mnie w niezwykły świat bohaterów.


Bardzo podoba mi się szata graficzna książki. Okładka może nie zawiera w sobie nic specjalnego (choć muszę przyznać, że podoba mi się ten odcień fioletu ;) ), za to ilustracje w książce są piękne i bardzo dobrze oddają nie tylko treść, ale i odczucia, jakie towarzyszą książce.


Bohaterowie są zagadkowi, owiani tajemnicą i niezwykle realni. Najbardziej polubiłam oczywiście Betę - główną bohaterkę, która próbuje zgłębić, co kryje się za milczeniem wszystkich. Autorka w swoim dziele wytworzyła niezwykły nastrój, który porywa czytelnika i nie pozwala mu się nudzić. 

Książkę polecam każdemu, kto ma ochotę na lekką, niedługą i niezwiązującą lekturę z tajemnicą w tle, a jeśli ktoś ma wątpliwości, jaki prezent dać młodszej, jedenasto-, dwunasto- czy trzynastoletniej siostrze czy kuzynce, mogę zapewnić, że "Jezioro Samotnia" będzie idealnym wyborem.



4,5/6

środa, 7 grudnia 2011

8. Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy

Autor: Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Tytuł: "Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy"
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

O autorce: 
Pisarka, historyk teatru, scenarzystka filmowa, dziennikarka. Przez krótki okres była nauczycielką języka polskiego i łaciny w Liceum Ogólnokształcącym w Mińsku Mazowieckim. Jest absolwentką Wydziału Wiedzy o Teatrze Akademii Teatralnej. 

Ocena:
O tej powieści słyszałam tak wiele dobrych opinii, że postanowiłam powieść osobiście zakupić. Kiedy już w domu zaczęłam ją czytać, odepchnęła mnie od razu. Początek nie przyciągała, więc odłożyłam książkę na półkę, aby przeleżała tam sobie kilka tygodni. Dopiero niedawno sięgnęłam po nią jeszcze raz, dając jej jeszcze jedną szansę.
W tej książce jest rozwiniętych tak wiele wątków, że trudno powiedzieć o czym tak naprawdę była, bo musiałabym streścić wszystko. W skrócie - "Cukiernia pod Amorem..." opowiada rodzinie Zajezierskich i Hryciów. Nie brakuje tu szalonych miłości, zdrad, nienawiści i przyjaźni. Ich losy są bardzo zagmatwane, ale autorka świetnie je opowiada, a całość brzmi jak piękna baśń czy legenda.
Nie ma tu typowych rozdziałów, książka jest podzielona na roki, przy każdym nowym rozdziale autorka podaje rok, w którym wydarzenia opisywane miały miejsce. Autorzy książek rzadko z tego korzystają, a jak już to zrobią wychodzi im to zagmatwane i chaotyczne. Jednak pani Małgorzacie udało to się wspaniale - idealnie potrafiła się wczuć w atmosferę z XIX wieku. I tak znajdujemy się w czasach wojny, zaborów, zburzenia muru berlińskiego i współczesności, jaką jest rok 1995. 
Tym, którzy czytają wiele książek typu paranomal romance język, jakim posługuje się autorka może nie przypaść do gustu. Ale ja rzadko czytam takie książki, więc dla mnie był piękny, dostojny i bardzo ciepły. 
Polubiłam wszystkich bohaterów bez wyjątku - całą rodzinę, dobre i złe postacie, śmieszne, surowe, młode i stare. Wszyscy oni mają nutkę tajemnicy i ich historia składa się na historią innych. Ponieważ głównym wątkiem powieści jest tajemnica pierścienia, z każdym rozdziałem poznajemy kawałek układanki, która składa w całość.
Dużym plusem powieści jest to, że na końcu książki jest nie tylko drzewo geologiczne rodziny, gdzie można zobaczyć w krótkim schemacie wszystkie powiązania rodzinne, ale też słowniczek bohaterów występujących poza rodziną, przyjaciół i wrogów, sąsiadów, znajomych... Ułatwia to czytanie i pomaga nie pogubić się w akcji.
Świetna, przemyślana fabuła, wartka akcja i doskonały styl pisania,a to wszystko na tle pięknych opisów dziewiętnastowiecznych dworków i kamienic. Książka dla każdego, pokazuje życie ludzi, których nie znamy, a są nam bliscy, ludzi z wieloma wadami, których kochamy jakby byli naszą własną rodziną. 
Z niecierpliwością będę czekać na dalsze losy bohaterów z Gutowa, ponieważ koniec książki zupełnie mnie zaskoczył. Na pewno zakupię pozostałe części i pochłonę je równie szybko, jak tę :D

Nie wiem co jeszcze mam napisać o tej książce, ale myślę, że każdy bez wyjątku musi ją przeczytać. Będzie idealnym prezentem pod choinkę dla waszych mam, babć i sióstr, a dla was, młode czytelniczki czas spędzony przy tej powieści na pewno nie będzie czasem straconym. Jest w niej wszystko co powinno być w świetnej powieści dla każdej kobiety. 

Serdecznie polecam!

6/6

piątek, 2 grudnia 2011

7. Harry Potter i Komnata Tajemnic + Harry Potter i Więzień Azbakanu

 Autor: J. K. Rowling
Tytuł: "Harry Potter i Komnata Tajemnic"
Wydawnictwo: Media Rodzina
Autor: J. K. Rowling
Tytuł: "Harry Potter i więzień Azkabanu"
Wydawnictwo: Media Rodzina

Opinia (podwójna :D) :

Postanowiłam zrecenzować od razu dwie książki o Harrym Potterze, bo opisanie tej serii będzie bardzo do siebie podobne - te książki są po prostu genialne! 
Muszę wyznać, że pokochałam tego młodego czarodzieja i jego przyjaciół całym sercem i uwielbiam czytać książki pani Rowling, nie mogę doczekać się następnych części. Książki czyta się bardzo szybko, bo są niezwykle wciągające. Świetnie rozbudowana akcja, nieprawdopodobne wydarzenia i ciepły, lekki charakter tej książki, czynią historie Harrego Pottera bestselerem. 

Po przeczytaniu trzech części sagi, zauważyłam, że autorka pisze swoje książki według schematu, który w każdej powieści inaczej się czyta i jest właściwie niezauważalny.  Czytelnik zauważa go dopiero po przeczytaniu i raczej nie powiedziałabym, że to jest minus książki.
Wręcz przeciwnie, lektura jest zaplanowana i przemyślana, autorka wyciąga niespodziewanie wydarzenia i opowiada o nich w sposób, którego nie da się powtórzyć.

W każdej części serii na końcu książki jest słownik tłumacza, pana Andrzeja Polkowskiego, który tłumaczy angielskie zwroty, wymyślone przez autorkę, gry słów i niektóre nieprzetłumaczalne nazwiska, imiona itp. Pomaga to czytać lekturę i jest to wielki plus, bo łatwiej połapać się w fabule. 

Już od pierwszej części pokochałam bohaterów, których stwarza pani Rowling. Wszystkich czarodziejów i czarodziejki, duchy (mój ulubiony - Prawie Bezgłowy Nick ;D ), zjawy i potwory. Wszyscy są niezwykle żywi, nie można ich nie lubić, nie śmiać się i nie współczuć im. 

Nie mogę doczekać się kiedy poznam następne dzieje Harrego, a przede mną jeszcze cztery tomy. Mam nadzieję, że będą równie cudowne, jak poprzednie jestem pewna, że autorka wymyśli jeszcze lepsze, ciekawsze, zapierające dech przygody.
Temu, kto jeszcze nie zapoznał się z losami młodego czarodzieja, mówię, że nie ma na co czekać, bo są to ksiażki, które w żadnym stopniu nie są przereklamowane. 
Gorąco polecam! 

6/6

wtorek, 29 listopada 2011

6. Wyspa na ulicy ptasiej


Autor: Uri Orlev
Tytuł: "Wyspa na ulicy Ptasiej"
Wydawnictwo: Media Rodzina


O autorze:
Uri Orlev, właściwie Jerzy Henryk Orłowski (ur. 24 lutego 1931 w Warszawie) – izraelski prozaik, autor książek dla dzieci i tłumacz polsko-żydowskiego pochodzenia. 
Opinia:
O II wojnie uczymy się w szkole, w wielu miastach można zobaczyć jej skutki, zniszczenia, bieda. Wszyscy wiemy że były to straszne lata, pełne strachu i nienawiści. Ale ja nigdy nie osobiście nie czytałam tak osobistej książki o wojnie jak "Wyspa na ulicy Ptasiej".


Książka opowiada o jedenastoletnim Alku, który jest Żydem, więc razem z rodzicami mieszka w warszawskim getcie. Pewnego dnia jego mama nie wraca do domu, a kilka tygodni później okazuje się, że Niemcy odkrywają ich kryjówkę i ojciec musi być z chłopcem rozdzielony. Na całe szczęście ich znajomy wpada na pomysł, aby Alek ukrył się w piwnicy starego domu i tam czeka na ojca, który już niedługo ucieknie z niemieckich rąk. Ojciec jednak nie wraca, choć chłopak czeka dzień, dwa, tydzień... Musi sobie poradzić sam, szukać jedzenia, a w towarzystwie mając jedynie ukochaną białą myszkę. Wkrótce nadchodzi zima, a młody Żyd musi poradzić sobie sam. Trafia na dobrych przyjaciół i wrogów, którzy chcą mu przeszkodzić. 

Książka jest przejmująca, smutna i mądra. Pokazuje świat z jakim się nie spotykamy raczej w literaturze. Świat, w którym nie można było ufać nikomu i liczyć tylko na siebie. Jedzenie trzeba było zdobyć samemu, a wokół nie było żadnych sklepów czy targów. Tylko nieliczne dzieci mogły pójść do szkoły, a te, które nie miały tej okazji bardzo im zazdrościły. Nikt nie mógł wyjść na ulicę po godzinie policyjnej ani wychylać się nad szereg. Ten świat nie jest wesoły i nikt z nas nie chciałby go spotkać.

Język jest prosty, ponieważ sam bohater, Alek opowiada swoją historię. Plusem książki jednak jest to, że może przeczytać ją każdy, bo nie jest to język siedmio- , czy ośmiolatka, lecz jedenastolatka, więc nie ma tam dziecięcych słów, powtórzeń ani wyrażeń, jak np. w "Mikołajku".

Nie spodobało mi się zakończenie książki, bo spodziewałam się czegoś lepszego, myślałam, że autor napisze o tym trochę więcej. Nie znaczy to, że było złe, po prostu myślałam, że autor napisz coś innego.

Podsumowując książkę mogę gorąco polecić. Nie jest długa, a daje możliwość zastanowienia się nad tym, jak nam teraz, w XXI wieku jest dobrze. Nie walczymy, nie szukamy jedzenia na ulicy, nie musimy pilnować godziny policyjnej i możemy chodzić do szkoły, aby się kształcić. Jest to lektura na jeden wieczór, ale daje niezapomniane przeżycia. 4,5/6

czwartek, 24 listopada 2011

5. Sklepik z niespodzianką. Bogusia


Autor: Katarzyna Michalak
Tytuł: "Sklepik z niespodzianką. Bogusia"
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


O autorce:
To osóbka niezwykle ciekawa, choć z wyglądu niepozorna. Z wykształcenia i powołania lekarz weterynarii,wielbiąca zwłaszcza to co duże i drapieżne, z talentów pisarka powieści, scenariuszy i felietonów, a także kompozytor piosenek, grafik komputerowy i producent teledysków.
Cechuje ją niepospolite, autoironiczne poczucie humoru, lekkie pióro, skłonność do dialogów i niechęć do opisów przyrody.

Ocena:
Okładka, moim skromnym zdaniem, jest jedną z najładniejszych okładek, jakie widziałam. Idealnie dobrane, ciepłe kolory, radosne zdjęcie (przymykam oko na to, że nie do końca pokrywa się z treścią :D ) i wstążka dopełniająca całości. Aż chce się rozpakować ten niezwykły prezent i dowiedzieć się, co też kryje w środku.

Kiedy otwieramy pierwszą stronę powieści, autorka wita nas słowami:
"Nie wiem, dlaczego mój wybór padł na to miasteczko. Może spowodowała to sympatyczna nazwa - Pogodna -(...), przez którą dziwnym trafem przejeżdżałam? A kto nie chciałby mieszkać w Pogodnej? Może mały, zadbany ryneczek, otoczony przedwojennymi kamieniczkami, a może czarny kot na parapecie okna jednej z nich, okna, w którym widniała odręcznie napisana tabliczka "Do wynajęcia - wiadomość w spożywczym" (...)
Nie trzeba mówić, że są to miłe słowa i czytelnik chce wiedzieć co będzie dalej. Historia opowiada o Bogusi - dwudziestosześcioletniej miłej dziewczynie z głową pełną pomysłów. Wracając z Holandii, gdzie pracowała dwa lata, przejeżdża przez Pogodną i widząc piękną kamieniczkę w rynku, postanawia zostać tu na dłużej. Jej marzenie to otworzenie kwiaciarni, ale kiedy dowiaduje się, że istnieją tu już takie dwie, wpada na pomysł (a raczej śni go), żeby założyć sklepik z różnościami, kurzołapkami - czyli przedmiotami, które stoją i zbierają kurz. Aniołki, akwarelki i porcelanowe filiżanki - na tym chce zarabiać. Mimo wszystko jej plany się zmieniają - ponieważ pochodzi z rodziny, gdzie gotowało się dużo i smacznie, postanawia oprócz sklepiku otworzyć jeszcze małą kawiarenkę. Życie w Pogodnej trwa, a Bogusia zdobywa nowych przyjaciół - Adelę, Lidkę, Stasię oraz trzech wspaniałych mężczyzn, którzy głęboko zapadają w jej serce - Igora, Bartosza i Wiktora. W Pogodnej na Bogusię czekają radości i smutki, wielkie niespodzianki, szalone miłości i porażki. 

Powieść czyta się bardzo miło. Autorka obrazowo wprowadza w świat spokojnego nadmorskiego miasteczka między Koszalinem a Kołobrzegiem. Są tu ciekawe opisy, bardzo barwne i ciepłe. Nie brakuje miłych, słonecznych słów i złotych myśli. To jedna z lepszych książek, jakie udało mi się czytać polskich autorek.

Powieść jest w narracji trzecioosobowej, co daje wrażenie przestrzenności, ale na początku każdego rozdziału  inną czcionką jest napisana przeszłość Bogusi, w formie pierwszoosobowej, którą opowiada ona sama. Myślę, że to dobry pomysł, bo wydarzenia się nie mieszają i czytelnik nie gubi się w opowieści. Dodatkowo też autorka wymyśliła dwa opowiadania z czasów zaborów Polski, które w treści książki Bogusia opowiada swoim przyjaciółkom.

Z udanej całości, jaką stworzyła pani Michalak, najbardziej podobali mi się bohaterowie. Spod pióra autorki wyszli jak żywi, jakbyśmy znali ich od zawsze. Dokładnie opisani, można by powiedzieć, że wyjątkowi, nadzwyczajni. Rzadko w lekturach spotykam tak świetnie stworzonych, bliskich sercu postaci. W każdym z nich jest nutka tajemnicy i mnóstwo dobrego humoru. Za to należą się autorce brawa!

Lecz nie tylko opisy wyszły wspaniale. Na pochwałę zasługują jeszcze dialogi. Są ciekawe i pełne akcji. Bije z nich przyjaźń i miłość. Pokazują, że istnieje jeszcze życzliwość ludzka i szacunek do innych. Język jest lekki, idealny dla poskich kobiet i nastolatek. Wartka akcja dopełnia całości - powieść czyta się szybko i chce się jeszcze więcej!

Dodatkowo w tej książeczce znalazło się kilka pysznych przepisów, jakie są wykorzystywane w powieści. Przepisów nie tylko na pierniczki i serniczki, które potrzebują dłuższych przygotowań, ale także na gorącą czekoladę czy szybkie biszkopciki. Wszystko jest opisane z nutką fantazji i dobrego smaku, w żartobliwej, luźnej formie. Brzmi apetycznie, co nie?

Bardzo się cieszę, że udało mi się przeczytać tę książkę i z całego serca wszystkim ją polecam. Znajdziecie tu świetny humor, ciekawą akcje i dużo radości. Czyta się ją idealnie i w ciepłe dni, a także w zimowo - jesienne wieczory, z kubkiem kakao. Mam nadzieję, że będę miała okazję przeczytać jeszcze jakieś inne książki pani Michalak, a gdy tylko pojawi się kontynuacja "Sklepika z Niespodzianką" (już wiosną 2012!) na pewno ją kupię.

Serdecznie polecam!

5/6

środa, 16 listopada 2011

4. Kraina Imago.


Autor: Isabel Abedi
Tytuł: "Kraina Imago"
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

O autorce:
Po maturze wyjechała na rok do Los Angeles i tam pracowała jako opiekunka do dzieci i jako praktykantka przy produkcji filmów. W Hamburgu zdobyła wykształcenie jako copywriter. W tym zawodzie pracowała 13 lat. Wieczorami pisywała historyjki dla dzieci i marzyła, aby pewnego dnia zostać pisarką. To marzenie się spełniło.
Obecnie Isabel Abedi z zamiłowania jest autorką książek dla dzieci. Jej książki zostały przetłumaczone na wiele języków i uhonorowane licznymi nagrodami. Pisarka mieszka z mężem i dwiema córkami w Hamburgu.


Ocena: 
Książkę wziełam tylko ze względu na autorkę. Isabel Abedi to jedna z moich ulubionych pisarek, czytałam kilka poprzednich je powieści i wiem, że genialnie pisze. Jednak muszę przyznać, że gdybym jej nie znała, nie sięgałabym po tę książkę. Okładka wcale nie zachęca, szaro-brązowe tło z zielonkawymi elementami, nie tylko zdradza treść książki, ale też beznadziejnie się prezentuje. Wygląda na wyblakłe i nieciekawe. Opis jednak jest ciekawy: "Wanja nie wie, kto jest jej tatą. Nie wie nawet, jak on wygląda, i musi z tym żyć.". Zdanie niby zwyczajne, a podsyca ciekawość czytelnika.
Powieść czytało mi się wspaniale. Lekki, łatwy do przyswojenia język, ciekawa fabuła i wartka akcja. Sam pomysł nie był może bardzo oryginalny, ale nie ma tam banalności, powtarzalności. Akcja skupiała się nie tylko na głównej bohaterce, ale również na jej przyjaciołach i rodzinie. Każdy z nich przeżywa w tej powieści osobą przygodę złączoną w jedno.
W tej historii jest wiele pytań, na które odpowiedzi nie znajdujemy. Niczego nie da tu się przewidzieć, sprawy zmieniają obrót o 180 stopni. To zaskakujące, jak niezwykle sprytnie napisana jest ta powieść!
Autorka w niezwykły sposób łączy świat rzeczywisty i baśniowy. Zgrabnie przechodzi przez te dwa różne światy i nie gubi się w swojej fabule. Żaden akapit w tej powieści nie był nudny ani głupi. Historia opowiadała o trzynastoletniej dziewczynce - Wanji, która nie ma ojca i nic o nim nie wie. Wychowuje ją mama, która milczy jak zaklęta, kiedy dziewczyna tylko poruszy ten temat, a babcia mówi jej tylko to co było w nim najgorsze - że był zimnym draniem i kłamcą. Pewnego dnia Wanja dostaje zaproszenie na wystawę w muzeum, pod tytułem "Obrazy ojców". Ten dzień staje się przełomem w jej życiu - przenosi się do krainy, w której poznaje cyrkowców, a wkrótce razem z nimi ma wystawiać przedstawienie. Nie przewiduje jednak tego, że i tam czekają na nią kłopoty - na Krainę Imago nachodzi dziwny cień...
Książka niby niepozorna, a daje od myślenia. Oczami wyobraźni widzimy cyrk, krainę Imago i niezwykłego akrobatę. Ze stron aż wylewa się magia  i zabiera nas w inny, nieprawdopodobny świat.
Minusem tej powieści jest bardzo "zniemczony" język. To książka raczej dla niemieckich dzieci - nic dziwnego, przecież i sama autorka jest Niemką. Pojawiają się tam niemieckie nazwy, imiona, miejsca - niby nie przeszkadzają lekturze, a jednak pozostawiają taki mały niesmak. 
Mimo wszystko książkę mogę zaliczyć do jednych z moich ulubionych czytadeł. Lektura jest lekka i przyjemna, polecam ją tym, którzy mają ochotę na magiczną przygodę z elementami cyrkowymi :D

5/6

środa, 9 listopada 2011

Pogadamy? ;D

Witajcie! Jak podobają wam się recenzje na blogu? ;D
Chciałam was poprosić, abyście podały mi swoje numery gg lub e-mail (jeśli oczywiście chcecie :) ). Myślę, że miło by było gdybyśmy lepiej się poznały :D

Na odpowiedzi czekam w komentarzu :D


Moje to:
gg : 31005733
e-mail : paulinazmuda@o2.pl

niedziela, 6 listopada 2011

3. "Harry Potter i Kamień Filozoficzny"


 Autor: J.K. Rowling
Tytuł: "Harry Potter i Kamień Filozoficzny"
Wydawnictwo: Media Rodzina

O autorce:
Autorka bestselerowych powieści o czarodzieju Harrym Potterze. Z wykształcenia filolog klasyczny.
Przed publikacją Harry'ego Pottera i Kamienia Filozoficznego jej wydawca, Bloomsbury, w obawie przed odstraszeniem potencjalnych czytelników damskim imieniem na okładce, zasugerował, aby podpisać książkę inicjałami, dodając drugie imię. Rowling wybrała imię swojej babci, Kathleen, chociaż sama nigdy go nie nosiła. W ten sposób powstał pseudonim J. K. Rowling. Obecnie nazywa się Joanne Murray, po mężu. Sama o sobie mówi Jo i dodaje, że w dzieciństwie pełnym imieniem zwracali się do niej tylko ci, którzy byli na nią źli.
Pod pseudonimami będącymi nazwami fikcyjnych postaci z cyklu o Harrym Potterze wydała książki "Quidditch przez wieki" oraz "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć".

Ocena:
Cóż, nie oszukujmy się, Harry Potter jest znany na całym świecie. Każde normalne dziecko słyszało o niezwykłym czarodzieju, czytało książkę lub widziało film. Oprócz mnie xD
Owszem słyszałam o milionowych nakładach książek pani Rowling, ale nigdy po nie nie sięgałam. Postanowiłam się jednak przełamać, chcąc dowiedzieć się co w nich jest takiego magicznego...
Harry jest piątym kołem u wozu dla swojego wujostwa, którzy go nienawidzą, a muszą wychowywać. Jego kuzyn - Dudley - rozpieszczany przez rodziców ciągle mu dokucza i straszy. Do tego wszystkiego Harry'emu przydarzają się niezwykłe sytuacje - grzywka odrasta przez jedną noc lub wąż sam wychodzi z szklanej klatki. Chłopak marzy tylko o tym, żeby jak najszybciej wyrwać się z tego świata i nagle jego marzenie się spełnia - w swoje jedenaste urodziny dostaje niezwykły list z krainy magii, gdzie jest napisane, że od września może zacząć naukę w Hogwarcie - niezwykłej szkole dla czarodziejów. Tam okazuje się, że od kilkunastu lat jest tu bardzo sławny, chociaż on uważa się za zwykłego chłopca. Poznaje swoich nowych przyjaciół : Rona i Hermionę, a z nimi pragnie odkryć mroczną tajemnicę szkoły...

Autorka miała niezwykły pomysł, który wykorzystała w stu procentach. Już dawno nie czytałam książki napisanej w tak naturalny sposób. Wymyśliła niezwykłe miejsca - nie tylko Hogwart, ale również ukryte sklepiki w Londynie, Zakazany Las, bank. A sama szkoła czarodziejów? Niepowtarzalna. Może sam pomysł nie był zbyt oryginalny, ale wszystko jest otoczone niezwykłym czarem bijącym  z książki, więc czytelnik nie zwraca na to uwagi. Świetny był pomysł z podzieleniem uczniów na domki : Gryffindor, Ravenclaw, Hufflepuff i Slytherin, z których każdy ma swoją historię, każdy się czymś wyróżnia i wszystkie rywalizują o Puchar Domów i Puchar Quidditcha. 

Książka jest napisana z nutką tajemnicy, nie wszystko jest wiadome od razu. Autorka wykreowała cudowne postacie - tajemniczego, nieprzyjaznego Snape'a, zarozumiałą, ale w gruncie rzeczy bardzo miłą Hermionę czy też najlepszego kumpla Rona.
Sam Harry też jest bardzo interesującym bohaterem - to właśnie razem z nim wkraczamy w świat czarów, to on pokazuje nam swoje umiejętności, skrywane w nim od wieków. Wiele dzieciaków na pewno by się z nim utożsamiło lub chciało utożsamić - skromny, ale utalentowany. Do tego dodać można konflikt między Harry'm a czarodziejem wszech czasów - Voldemortem. Dodaje to smaku powieści, ponieważ są to opowieści sięgające kilka lat wstecz.

Podsumowując, uważam, że Harrego Pottera powinien przeczytać każdy, kto interesuje się czarami, smokami i fantastyką,a także ci, którzy jeszcze z nim się nie spotkali, a chcieliby. Wszystkim serdecznie polecam!

6/6

PS Przepraszam za taką krótką i chaotyczną opinię, ale jakoś jestem dzisiaj bardzo rozkojarzona xD


piątek, 28 października 2011

2. "Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Złodziej pioruna"

 Autor: Rick Riordan
Tytuł: "Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Złodziej pioruna"
Wydawnictwo: Galeria Książki

O autorze:  
Amerykański pisarz, autor powieści kryminalnych oraz powieści dla młodzieży z gatunku fantasy.

Riordan studiował na Uniwersytecie stanu Teksas, specjalizując się w historii i anglistyce. Przez lata pracował jako nauczyciel. Sławę przyniosła mu bestsellerowa seria powieści dla młodzieży, których bohaterem jest nastoletni Percy Jackson, współczesny amerykański chłopiec, który odkrywa, że w rzeczywistości jest synem greckiego boga Posejdona. Obecnie Riordan mieszka w Teksasie wraz z żoną i dwoma synami.


Ocena:
Bogowie greccy - Zeus, Hera, Atena - kojarzą nam się przede wszystkim z starożytną Grecja. Odległy świat tysiące lat wstecz, inna epoka, inne czasy. A co by było gdyby nagle okazało się, że z Olimpu przenieśli się na sześćsetne piętro wieżowca w Los Angeles? Czy jest to możliwe?
Dla pana Riordana widocznie było. Napisał świetną powieść o dwunastoletnim chłopcu - Percy'm - który dowiaduje się, że jego ojciec to wszechmocny bóg. Zaraz później okazuje się, że nauczycielka przemienia się w Erynię, najlepszemu kumplowi zamiast nóg wyrastają kopyta, a nauczyciel okazuje się być centaurem. Percy trafia do Obozu Herosów, by stamtąd wyruszyć na misję...
Autor wykreował niezwykłe postacie - te, które sam stworzył raz mitologiczne stwory. Czytając przenosimy się w ich niezwykły świat, czyniąc go naszym-jest to wspaniałe. Razem z nimi przeżywamy przygodę wszech czasów, która intryguje i zaciekawia.
Książka absorbuje w swój niezwykły sposób. Już po przeczytaniu pierwszej strony, chcemy wiedzieć co będzie dalej. Myślę, że sprawił to prosty, młodzieżowy język, lekki styl i zapierające dech w piersiach przygody. Akcja jest wartka, wydarzenia szybko się zmieniają, a to dodaje tylko smaku przygodom młodego herosa i jego przyjaciół.
Autor miał niebanalny pomysł z przeniesieniem świata mitologicznego do współczesności.W niezwykły sposób pokazuje zmagania półboga z światem i rywalami, którzy chcą utrudnić mu wędrówką w poszukiwaniu pioruna.
Bardzo ładna jest okładka, zachęca jeszcze bardziej do przeczytania powieści. Lazurowy, ciemnoniebieski i błękitny kolor morza, a po środku Percy, jak król kroczy z piorunem władzy. W oddali widać amerykański Olimp, czyli wieżowiec, gdzie mieści się sala Zeusa.
Mam nadzieję, że po lekturze tej książki młodzież trochę bardziej zainteresuje się mitologią, bo nie można nie zauważyć, że występują tu nie tylko bogowie olimpijscy znani nam ze szkoły, ale również takie postacie jak Meduza, wcześniej wspomniana Erynia, centaury  i wiele innych. 
Nie brakuje tu śmiesznych momentów, kiedy chłopak przekomarza się z przyjaciółmi, zdarzają mu się zabawne wpadki i to dodaje lekturze powieści niezapomnianego uroku i stylu.
Myślę, że watro zapoznać się z tą książką, bo jest tego warta. Czas przy niej spędzony, nie był czasem straconym, a ja z niecierpliwością czekam na następne części tej wspaniałej trylogii...

6/6

środa, 26 października 2011

1. "Atramentowe serce"

Autor: Cornelia Funke
Tytuł: "Atramentowe serce"
Wydawnictwo: Egmont

Ocena:
Cornelia Funke -autorka książek dla dzieci i młodzieży, nazywana "niemiecką Rowling".
Ilustrowanie książek zainspirowało ją do pisania własnych tekstów. Napisała m.in. "Atramentową Trylogię".
„Atramentowe serce” jest pierwszą książką tej niezwykłej serii. Nie można jej raczej zaliczyć do najchudszych książek-liczy sobie prawie 500 stron. Jednak myślę, że warto ją przeczytać-to co jest w niej zawarte na pewno zapadnie nam w pamięć.
Przede wszystkim akcja. Już dawno nie czytałam książki w której tak genialnie jest rozwinięta. Wydarzenia cały czas się zmieniają, ciągle coś się dzieje. Autorka pokazuje na co ją stać. Co najważniejsze-nie gubi się we własnej fabule. Każde słowo jest na swoim miejscu-tak jak ma być.
Po za tym bohaterowie. Jak żywi. Razem z nimi przeżywamy przygody, pokonujemy trudności, śmiejemy się i płaczemy. Basta, Capricon, Płaski Nos-czyli złe twarze są tak przerażający, a zarazem budzą litość i trwogę, że z wrażenia po plecach przechodzi miły dreszczyk. Moim faworytem w tej opowieści był Smolipaluch - pokochałam go za jego prostotę, ukrytą miłość do świata wróżek, gnomów i koboldów. Smolipaluch był cudowny-taki żywy, niebanalny. Książki w których takie postacie – tak bardzo realne – istnieją, trudno zapomnieć. Takie książki są piękne, bo żyją. Żyje w nich wszystko, bo nie ma szablonów, schematów, można kochać bohaterów,czuć się ich przyjaciółmi.

„Książki muszą być ciężkie bo w nich jest cały świat”-wielu z nas ten cytat obił się o uszy, a pochodzi właśnie z tej powieści. „Atramentowe serce” w niezwykły sposób pokazuje ukryte piękno książek-są one na pierwszym miejscu. Bohaterowie, w pewien sposób nawet je czczą, to jak wyglądał dom Elinor - ciotki Meggie było piękne. Czasami w życiu codziennym zderzamy się z ludźmi, dla których czytanie to inna bajka-nawet nie wyobrażają sobie wieczoru z książką, ba! Większość miała ją w ręku kilka razy w życiu. A tu? To co napisała pani Funke jest piękne:

„Odkąd pamiętała, Mo zawsze wykonywał ten charakterystyczny ruch ręki: brał książkę, pieszczotliwie przesuwał dłonią po jej wierzchu, po czym otwierał ją tak, jak otwiera się szkatułkę wypełnioną po brzegi egzotycznymi klejnotami.”

Tutaj, w „Atramentowym sercu” całe piękno i cudowność książek jest grubo podkreślone. Z całego serca dziękuję autorce, że potrafiła napisać coś tak pięknego.

6/6

poniedziałek, 24 października 2011

Czas zacząć... :)

Cześć! Miło mi was gościć na nowo założonym blogu z recenzjami. Prowadzę go z moją koleżanką i razem będziemy dodawać opinię o książkach. Prosimy o wyrozumiałość-zaczęła się szkoła i oprócz czytania trzeba znaleźć czas również na naukę. Mimo wszystko obie postaramy się zaglądać tu jak najczęściej - tylko dla was... ;D
Serdeczne pozdrowienia - czekajcie na recenzję - niedługo się pojawi :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...